Teraz jest Pn maja 25, 2015 2:14 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Bog a podswiadomosc czlowieka

porozmawiajmy o modlitwie

Postprzez Hastatus » Śr lis 05, 2008 9:07 pm

Powodować zamęt innymi poglądami a nie obrażając innych użytkowników. Potrafię się zachować, mój drogi adminie. A Ty mi tu od razu z groźbami.... Jeszcze zamknę się w sobie i tyle będzie z mojego pisania :lol: A kto wie, może jeszcze się nawrócę? :D

A inni mogą poczuć się dotknięci jeśli zacznę bez skrępowania wyrażać własne zdanie na temat wiary itp. Oczywiście w sposób kulturalny bo inaczej tego nie robię. Nadal jednak mogą to być poglądy które dla wielu z Was będą całkowicie nie do przyjęcia, zupełnie inne, być może nawet bolesne :wink:

Mam nadzieję że coś takiego nie zostanę wyrzucony z tego forum. Liczę na Waszą tolerancyjność :lol:
Hastatus
 
Posty: 28
Dołączył(a): Wt lis 04, 2008 8:49 pm

Postprzez Albertus » Śr lis 05, 2008 9:24 pm

[quote]Nadal jednak mogą to być poglądy które dla wielu z Was będą całkowicie nie do przyjęcia, zupełnie inne, być może nawet bolesne [/quote]

Jeśli o mnie chodzi to wal śmiało!
Byle w odpowiednim miejscu bo porządek powinien być!
Albertus
Aktywny
 
Posty: 489
Dołączył(a): Wt lip 24, 2007 8:33 pm

Postprzez Robertamigo » Wt gru 30, 2008 10:54 am

Hastatus napisał(a):Ach, cóż za cudowne miejsce pełne ludzi o innych punktach widzenia niż mój! :D Jakże cudownie będzie z Wami podyskutować! :D I mam nadzieję że nikt za to mnie tu nie zlinczuje, ani nie spali na stosie... :wink


Nie,nikt cie nie zlinczuje, ale jesli bedziesz formulowal twoje posty z doza arogancji, czy ironi, nie licz na to ze ktos powaznie podejdzie do twoich pytan,proste. Mozliwe ze nawet ci na tym nie zalezy ,skoro piszesz o wprowadzaniu zametu, ktory nie ma nic wspolnego z konstruktywnym dialogiem.
Mimo tego postaram sie wpierw naswietlic roznice miedzy Wiara Chrzescijanska a Mistycyzmem. Jest to wazne,poniewaz wrzucasz narazie wszystko do jednego wora.


Chrzescijanie nie modla sie do czegos,czego nie znaja,bycie Chrzescijaninem nie jest "intelektualnym zabojstwem".
Rownie i moje "serce nie potrafi radowac sie czyms,co umysl odrzuca jako falsz".Serce i umysl stworzono tak,aby zgodnie wspolpracowaly i wierzyly.
Jezus polecil nam milowac" Pana Boga swego calym swoim sercem,cala swoja dusza i calym swoim umyslem (Mt22,37).
Kiedy Jezus i Apostolowie zachecali kogos do wiary,nie bylo to wezwaniem do wiary slepej,ale opartej na rozumie. Pawel pisal: "wiem komu uwiezylem" (2Tm.1,12) Jezus powiedzial" poznacie prawde,a prawda was wyzwoli"
W wierze czlowieka uczestnicza: umysl,uczucie i wola.
Wiara Chszescijanska opiera sie na dowodach.Jest zatem uzasadniona.Wiara Chszescijanska to pewnosc serca uwzgledniajaca wymoge faktow.
Wiekrzosc ludzi odrzuca Jezusa z jednego (lub paru) powodow:
1.Niewiedza,czesto zawiniona przez siebie.
2.Pycha.
3.Kwestie moralne

A teraz troche o mistycyzmie

Mistycym zaprzecza dualistycznemu pogladowi,ktory zaklada istnienie dobra przeciwnego zlu,czy prawdy przeciwnej falszowi,w zwiazku z tym dla mistyka nie maja znaczenia fakty
uzasadniajace czyjasc wiare,jest to jeden z kilku powodow,dlaczego wrzucasz wszystko do jednego worka.
Zagrozeniem zwiazanym z mistycyzmen jest zatem unikanie informacji,ktore moga kierowac czlowieka do Boga.

Ogolnie zecz ujmujac,Mistycyzm reprezentuje przekonanie,ze bezposrednie poznanie Boga,prawdy duchowej,czy ostatecznej zeczywistosci jest osiagalne poprzez bezposrednia intuicje czy tez wzglad w siebie, i jest odmienne od zwyklego postrzegania zmyslowego czy logicznego rozumowania.
Buddysci Zen wierza np. ze poprzez rygorystyczna samodyscypline i scisle okreslony sposob medytacji moga osiagnac satori - oswiecenie.

Dla mnie sa to niebezpieczne praktyki z prostego powodu- nie wiem kto i jaka moc,stoi za tym "oswieceniem"

Na marginesie jeszcze.Chszescijanstwa nie jest religia.Jest Wiara. Jest to zywy stosunek czlowieka ,do Zbawiciela- Jezusa Chrystusa.
W zadym wypadku nie jest nim zbior rytualow czy obrzadkow.


Pozdrawiam
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

Postprzez amelka » Cz kwi 16, 2009 11:00 pm

Witam wszystkich. wielokrotnie myslalam na ten temat i mam zupelnie inne zdanie niz wszyscy. W biblii sa gdzies, (juz nie pamietam gdzie ale czytalam), napisane slowa Jezusa ktory powiedzial " i wy moglibyscie czynic to co i ja czynie, tylko takiej wiary nie macie" czy cos w tym rodzaju ale chodzi glownie o sens przekazu. A apostol Piotr tez uzdrawial jak Jezus i to jest w bibli. A teraz do rzeczy: z tego wynika ze czlowiek tez ma moc dana od Boga, tylko ta moc nie dziala bo w czlowieku zbyt duzo jest grzechu. I najpierw trzeba wybaczyc szczerze (nawet w bibli jest napisane " zanim staniecie do modlitwy przebaczcie co macie przeciw komu) to wtedy Bog wyslucha modlitwy. Co do nauk o podswiadomosci moim zdaniem jest to to samo tylko napisane innym jezykiem, cos takiego jak wspolczesne podsumowanie co wiara moze uczynic. bo ilu ludzi czyta biblie???Ksiadz mi na spowiedzi powiedzial, ze nawet dla czlowieka ktory nie wierzy w Boga nie ma innej drogi jak milosc. wybaczenie i dobra wola. Moim zdaniem trzeba dobrze podejsc do tych nauk o podswiadomosci. Podswiadomosc nie jest Bogiem, Murphy to uproscil, podswiadomosc to dusza czlowieka i jesli jest splamiona przez grzech to kontaktu z Bogiem nie ma i wtedy poslugiwanie sie podswiadomoscia jest rzeczywiscie izolowaniem sie od Boga, ale jesli potraktujemy podswiadomosc jako dusze ktora nalezy oczyscic tzn. wybaczyc drugiemu, wyspowiadac sie, wybaczyc sobie, wtedy droga do Boga otwarta i Bog nas inspiruje, podpowiada przez intuicje, czyli podswiadomosc ( podswiadomosc to tylko nazewnictwo) i wtedy idziemy droga Boga. Ja wierze w Jezusa, w Swieta Trojce. Ale nie potepiam wnioskow do jakich doszedl Murphy. Ta wiedza otworzyla mi oczy, jak Wielki jest Bog. kiedy nie bylo jeszcze tych ksiazek na polskim rynku, a ja modlilam sie o cos zarliwie, to jakby intuicyjnie wraz z prosba do Boga prosilam o wybaczenie grzechow i jesli moja wiara byla radosna, a oczami wyobrazni widzialam spelnienie a w kazdym razie oczekiwalam jakiegos cudu to tak sie dzialo. A jesli modlilam sie ze smutkiem, roztaczajac czarne wizje przy okazji to moja modlitwa nie byla wysluchana. Intuicyjnie stosowalam to co pisal Murphy a jego ksiazek w ogole jeszcze w Polsce nie bylo!!! A jak juz sie pojawily to oslupialam po ich przeczytaniu. Bo robilam juz to wszystko ( lacznie z pisaniem listow do Boga) intuicyjnie. I czulam sie bardzo blisko Boga, wrecz Go wiebilam. Przeciez mozna prosic Boga zeby oczyscil nasza podswiadomosc, tzn dusze, z dawnych zranien, uraz - wszystkiego co niewybaczone a co przeszkadza w kontakcie z Bogiem, w czerpaniu od Niego inspiracji, w wysluchaniu naszych modlitw. Modlic sie mozna chyba na rozne sposoby, tylko trzeba przestrzegac 10 Przykazan, bo to jest bardzo wazne. Nie robic z podswiadomosci Bozka, bo w biblii jest napisane aby nie ufac sercu swojemu, lecz Bogu. Tzn. ze jesli podswiadomosc jest pelna uraz to inspiracja, czyli intuicja raczej nie bedzie pochodzic od Boga.
amelka
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 10:21 pm

Postprzez Albertus » Pt kwi 17, 2009 3:55 pm

i wy moglibyscie czynic to co i ja czynie, tylko takiej wiary nie macie" czy cos w tym rodzaju ale chodzi glownie o sens przekazu. A apostol Piotr tez uzdrawial jak Jezus i to jest w bibli. A teraz do rzeczy: z tego wynika ze czlowiek tez ma moc dana od Boga, tylko ta moc nie dziala bo w czlowieku zbyt duzo jest grzechu


Pozwolę sobie tutaj na jedną uwagę.Jak sama napisałaś problemem nie jest tutaj "za dużo grzechu" ale brak albo słaba wiara. Jezus powiedział że nawet ludzie nieprawi i błądzący mogą dokonywać cudów w Jego Imię
Albertus
Aktywny
 
Posty: 489
Dołączył(a): Wt lip 24, 2007 8:33 pm

Podświadomość

Postprzez BartekT » Śr cze 03, 2009 6:20 pm

Właśnie tak szukałem opinii na temat podświadomość a Biblia. Ale precyzyjniej chodził mi o to co na to Pan Bóg powie, nie sama biblia albo raczej jej interpretacja przez ludzi. Napisze, że nie jestem znawcą biblii jej studiowanie jest mi obce. Mogę wyrwać pare wersetów z kontekstu i dopasować do swojej filozofii życia. Bo w całym tym chaosie rzeczywistości różnicy poglądów czy nie chodzi, o to aby brać samodzielną i suwerenną psychicznie tzn odważną osobowością, która nie boi zapytać się Boga o wyjaśnienie. Krytycyzm wobec nauki, która jest nam wpojona, przez Księży bez pasji, ktorzy sami muszą sobie tłumaczyć swoje męki i niestety uczą innych tego samego. Na ile zrozumiałem funkcjonowanie podświadomości to jeśli urodziłbyś się w okolicznościach gdzie bito by Ciebie, Katowano, Przypalano papierosami nauczono by cibie pewnych emocji. I taki byłby twój kształt ducha, który pozostawiony w takim kształcie przy założeniu że jesteś autentyczny to robiłbyś to samo co czułeś, używałbyś przemocy albo psychicznej albo fizycznej. Wyczuwałbyś, że to złe ale nie mogłbyś się powstrzymać. I odwrotnie jeśli masz serdecznie i autentycznie kochających troszczących i oczekujących rodziców to twój duch będzie inny i bedziesz inaczej się zachowywał w życiu. Proste przełożenie i po co biblia, zobacz prosty przykład z życia czy nie jest tak. że problemy stwarzają dzieci, które mają problemy w domu a raczej są ich uczone. I teraz gdyby Biblie przedstawiono tobie inaczej to wierzyłbyś w coś innego. I szukał tego w życiu. I od czego to jest zależne. Zaprzeczyć nie możemy, takie sytuacje się zdarzają. I co Bóg tak chce. No przecież to bzdura totalna. Być kapitanem statku, to panować nad swoim życiem, wiedzieć czego chce dlaczego chce i komu jestem wierny. Czy jest to miłość i co to jest miłość bo dlatego bitego chłopca miłością będzie coś innego, bedzie ją okazywał inaczej niż ten kochany przez rodziców. Problemem, tego bitego chłopca jest zaufanie on nie ufa bo jego wrażliwość i delikatność została spaskudzona ale jeśłi zdobędzie się na zaufanie to i jego życie napełni się miłością.. O ile oczywiście uświadomi sobie, że można inaczej. I pożuci bezpieczeństwo bo jęsli był bity to to jest jego bezpieczeństwo a wiesz co się dzieję dy tego chłopca obdarzysz miłością, na którą nie jest gotowy? Ucieknie albo zacznie Ciebie niszczyć. Doprowadzać do tego czego był uczony. Dlaczego się tak dzieje. Czy mówienie, że bóg tak chce nie jest chodzeniem na skróty. A po za tym czy Bóg szanowałby nasze prawa gdyby ingerował w nasze życie. Czy bylibyśmy wolni. Także chyba coś w tej podświadomości jest chociaż to tylko nazwa, może to być nasza dusza, anioł stróż, cokolwiek oczywiście trzeba jej używać w dobrej wierze i dla ludzi, żeby nie wpaść w syndrom akwizytora czy konsumenta doskonałego tzn. naładowany optymizmem, zarażasz nim i udaje Ci się sprzedać albo ktoś Ciebie próbuje "kupić" i każe tobie pozytywnie myśleć. Uważam, że w zyciu trzeba myśleć i nie chodzić na skróty a czy ślepa wiara w to co tobie przedstawia kościół czasem nie jest chodzeniem na skróty. Powiem, że czasami jak czytam nauke kościoła to zaczynam się Boga bać i tego nie lubie. Pozdrawiam
BartekT
 
Posty: 7
Dołączył(a): Śr cze 03, 2009 5:35 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez asa » Śr cze 03, 2009 9:38 pm

Bartku, zastrzegam, iz nie wiem czy dobrze Cie zrozumialam, bo duzo przemyslen w Twoim poscie.
napisze jednak w kwestii zranionego emocjonalnie dziecka, które było bite, to naturalne, ze transponuje swoje skrzwione pojecie milosci w dalszym zyciu. Dorosłym rowniez.
Ma wypaczony obraz Boga Ojca i Jego milosci do siebie, bo postrzega Go poprzez swoje bolesne doswaidczenia.
Bóg jednak leczy takie rany, Prawdziwy, realny, zywy Jezus Chrystus, który przyszedł aby nas zbawic i uleczyc nasze rany. Jego sincami jestesmy uzdrowieni. Jezus potrafi zmienic zranione uczucia, nadac nowy sens naszemu zyciu. Jego bezwarunkowa milosc potrafi wszystko, wystarczy przyjsc do Niego, poprosic o pomoc. Wyznajac grzechy przed Nim, zaprosic Go do swojego zycia i jako Jego dziecko isc dalej juz z Nim.
pozdrawiam
asa
Aktywny
 
Posty: 637
Dołączył(a): Pt kwi 25, 2008 9:29 pm

Odpowiadam

Postprzez BartekT » Cz cze 04, 2009 9:54 am

No tak może to nie być zrozumiane bo troche dużo tego naraz.
Tak mniej więcej to odpowiedź na posty.
Przytoczyłem przykład gdyż kolega wyżej napisał, że nie ma podświadomości. Starałem się zobrazować dwie skrajności aby wytłumaczyć jak Ja rozumiem jej istnienie.

To coś co każe temu dziecku transponować zachowania w przyszłości to podświadomość.

To tak aby wyjaśnić jej istnienie.

Oczywiście, że w Jezusie każdy ma szanse na radość, on wybaczy, przytuli, podpowie. Nie zaprzeczam tylko to zależy od ludzi czy chcą
być kapitanami swojego statku, czy chcął prowadzić swoje własne świadome, twórcze życie w zaufaniu do Jezusa czy nie.

O tym właśnie pisze Murphy.
BartekT
 
Posty: 7
Dołączył(a): Śr cze 03, 2009 5:35 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez alekss » Pn sie 17, 2009 12:11 pm

W 100% ZGADZAM SIĘ Z AMELKĄ . pODŚWIADOMOŚĆ JEST CZYMŚ NA WZÓR NASZEGO ANIOŁA STRÓŻA. jEŚLI MODLISZ SIE DO ANIOŁA STRÓŻA, ŻEBY CIĘ STRZEGŁ TO NIE POPEŁNIASZ CHYBA GRZECHU? BÓG DAŁ CI pODOBNO CZŁOWIEK WYKORZYSTUJE TYLKO KILKA PROCENT MOŻLIWOŚCI SWEGO UMYSŁUMOŻLIWE, ŻE MOŻEMY O WIELE WIĘCEJ I CZY ZŁE BYŁOBY TO WYKORZYSTAĆ. mYŚLE, ŻE BÓG JEST NIEŹLE WKURZONY, GDY WIDZI JAK JEGO DZIECI NIE WYKORZYSTUJĄ DARÓW JAKIE IM DAL.
alekss
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn sie 17, 2009 11:54 am

Postprzez admin » Pn sie 17, 2009 11:39 pm

Pisz małymi literami. Źle się czyta jak ktoś piszę tylko dużymi.
admin
Aktywny
 
Posty: 1523
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Poprzednia strona

Powrót do Modlitwa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Wymiana: