Teraz jest Pt sty 19, 2018 8:43 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Chrzest w Duchu Świętym.

porozmawiajmy o modlitwie

Postprzez axanna » So lip 21, 2007 10:24 pm

Wiem, że za długo nie odpowiadałam i że nie jest to dobrze, ponieważ nie pamięta sie już jakich argumentów używaliśmy. No niektóre pamiętam, ale możliwe, że nie wszystkie, więc mogę powtarzać sie. Przepraszam za tak długie milczenie. A na domiar złego, to już napisałam odpowiedz, ale gdy ją wysłałam, to sie okazało, że dwie trzecich gdzieś wcięło, a na poprawkę nie miałam czasu, więc ją usunęłam. Więc sprobuje jeszcze raz.
głos napisał(a):Przyznaję Ci rację, że Korneliusz i zebrani w jego domu ludzie, mogli wcześniej słyszeć o Duchu Świętym. Z tym, że właściwie co to udowadnia? Chodzi o to, że Twoje twierdzenie, ( że aby narodzić się na nowo, trzeba usłyszeć pełną naukę) jest trudne do odnalezienia w Piśmie.

Zgadza sie, masz racje, tyle, że twoje twierdzenie o 'najpierw narodzeniu na nowo a potem chrzcie w DŚ' - w ogóle jest niemożliwe do odnalezienia w Piśmie, ale tobie to już nie przeszkadza - dziwnie.
Jeśli czytamy w Piśmie, że wystarczy usłyszeć o osobie Mesjasza, i uwierzyć w taki sposób, aby powierzyć swoje życie Jemu (w tym zaś zawarta jest zmiana myślenia, czyli upamiętanie) i temu co On uczynił na krzyżu, i wystarczy ochrzcić się w wodzie w imieniu Jezusa, a otrzyma się dar Ducha, to po prostu powinniśmy tego się trzymać.

No właśnie, właśnie, czemuż sie nie trzymasz, tylko dorabiasz coś o 'najpierw narodzenie, potem chrzest DŚ' - czego w Piśmie nie ma.

Nie jest zdrową rzeczą wprowadzać jakieś inne warunki, oprócz tych, które są jasno podane w Piśmie.

no tak przecież. TAK! to najodpowiedniejsze miejsce dla zakończenia dyskusji... było by, gdybyś trzymał sie tego co powiedziałeś, ale pózniejsze wypowiedzi świadczą o czymś innym, niestety.
[qoute]Ale jezeli nawet przyjac, ze masz racje, i nie koniecznie slyszec o istnieniu Ducha Sw.,zeby sie narodzic na nowo, to i tak nie dowodzi to prawdziwosci teorii "nowe narodzenie + chrzest w DS".
Wlasciwie wywodzisz ja z dwoch wyrwanych z kontekstu cytatach, ktore mocno naginasz, zeby pasowaly. Owszem Jan, powiedzial, ze kazdy, kto uwierzy w Jezusa w Bogu mieszka, ale czytajac caly list Jana, przekonujemy sie, ze sa i inne warunki, ktore sa konieczne, zeby byc narodzonym z Boga i w nim mieszkac, nieprawdaz? Naprzyklad, kto nie miluje, ten nie zna Boga, a wiec jezeli jest ktos, kto wierzy iz Jezus jest Chrystusem, a nie miluje - ten nie jest narodzony na nowo, nieprawdaz. Czyli jednak nie kazdy, kto uwierzyl jest nowo narodzonym. Szatan i jego sludzy tez wierza i drza, ale narodzonymi nie sa, prawda? [/qoute]

Nie zgadzam się tutaj. Jan mówi, że kto nie miłuje, nie zna Boga. Nie powiedział jednak, że kto nie miłuje, nie narodził się z Boga.

no widzisz jak naciągasz? popatrz co piszesz. Czy przez te słowa chcesz powiedzieć, że - kto nie miłuje nie zna Boga, natomiast ten, kto nie zna Boga może być narodzony na nowo? - to chcesz powiedzieć? A Jan jeszcze to powiedział:
1J 3:10 Bw "Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabelskie. Kto nie postępuje sprawiedliwie, nie jest z Boga, jak też ten, kto nie miłuje brata swego."
1J 3:14 Bw "My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci." - sądzisz, ze można być narodzonym na nowo i jednocześnie pozostawać w śmierci?
albo 'nie być z Boga' i być narodzonym z Ducha Świętego?

Po prostu, nie wystarczy być narodzonym z Boga, aby być człowiekiem, który miłuje. Oprócz tego, że jest się narodzonym z Boga, trzeba jeszcze Boga znać. Wtedy się miłuje. Mówi o tym w.7.

nie tak. Kto nie miłuje nie jest narodzony z Boga, kto nie postępuje sprawiedliwie - nie jest narodzony z Boga.

Mówisz również, że diabeł też wierzy. Tyle, że jak czytamy co pisze Jakub w tym temacie, to dowiadujemy się, że wiara demonów i wiara diabła, jest wiarą, z której nie wypływają uczynki. Czy taka wiara może was zbawić, pyta się Jakub?
Gdyby na prawdę diabeł i demony wierzyli w Jezusa, to ich wiara byłaby tą wiarą, która jest czynna w miłości.

Jakoś apostołowie też do dnia pięćdziesiątnicy nie wiele uczynków mieli na koncie, a można by rzec - żadnych, żebyśmy my mogli roztrząsać o ich nowo narodzeniu po 'wierze, czynnej w miłości'.

Wogole, czytajac list Jana, ani cienia tej nauki nie widac. Opisuje on na rozne sposoby, co mamy czynic, jak odrozniac duchy, jak sie starac, w kim Bog mieszka, a kto w Bogu i ani slowka nie pisnal, jak rowniez zaden z autorow NT o tym, zeby ci co uwierzyli starali sie teraz o chrzest w DS, co jest naprawde dziwne, gdyby to byla prawda. Czemu nikt wyraznie nie pouczyl, ze kazdy kto uwierzyl, to tylko narodzil sie na nowo i potem misi jeszcze byc ochrzczonym w DS?
Przepraszam, ale twoje argumenty przekonuja mnie tylko w tym, ze nauka owa pochodzi od ludzi, a nie od Boga.

Czyli jak coś jest raz podane tylko w Piśmie, to jest to nie pewne. Nie można czerpać nauki z jednego jedynie fragmentu, ani budować na jednym fragmencie doktryny.[/quote]
Niestety,tego co ty twierdzisz - 'najpierw nowe narodzenie, a potem chrzest DŚ' - nie podane w Piśmie ani razu, wiec, mówiąc tak, trochę przekręcasz. To jest twoja interpretacja wyrwanego z kontekstu wersecika, mówiącego o czym innym, Janowi bowiem wcale nie chodziło o tym, co twierdzisz, a mówił on raczej o rozróżnieniu dzieci Bożych od dzieci diabelskich, jak również o największym przykazaniu, a nie zaś o nauce o 'nowym narodzeniu i pózniejszym chrzcie DŚ"

J 3:6 Bw "Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest."

ale głos powiada: "ale tamtego ducha, który narodził sie z Ducha nie wystarczy, bo musi być jeszcze chrzest, a dopiero wtedy można napełniać sie Duchem. Lecz ten narodzony z Ducha duch - Duchem napełniać sie nie może" - dobrze ujęłam twoją interpretacje?

1J 5:4 Bw "Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza."

czemu w tym miejscu Jan nie powiedział (bo aż sie prosi), że 'kto ochrzci sie jeszcze w Duchu Św. - tym bardziej zwycięży świat", ani nigdzie indziej żaden apostoł niczego takiego nie powiedział? A powiedz, głosie - 'a po co? sami sie dorobimy' - prawda?

To na takiej zasadzie, nie ma porwania kościoła, albo jest to nie pewne.

nie tędy droga, głosie, w Biblii bowiem jasne pisze, że będziemy porwani na obłoki, natomiast nie pisze ani słówka o 'najpierw nowym narodzeniu, a potem chrzcie' - wiec 'zasada nie taka sama', co nie?
Nie ma również napełniania się Duchem (w życiu ludzi znajdujących się pod nowym przymierzem).

jest opisane w Biblii, wiec też porównanie nie trafione.

Adwentysci tez naprzyklad tak zmanipulowali wersety biblijne, ze twierdza, ze kto nie swieci sabatu nie jest zbawiony i argumentuja bardzo podobnie swoja teorje, ktora podwazyc bardzo ciezko. Poczytaj temat "chrzescijanie a dekalog" a sie przekonasz. I moim zdanioem, jednym z glownych przeciw argumentow jest to same pytanie: "Dlaczego ani Jezus, ani nikt z apostolow wyraznie o tym nie pouczyli"
Dlatego, ze obie te teorie powstaly na skutek manipulacji wersetami biblijnymi

Rozumiem, że uważasz, że również ja manipuluję wersetami. Tyle, że tak napisać, to każdy potrafi. Proszę udowodnij mi, że manipuluję wersetami. W którym momencie tak czynię?

a tam... nie obrażaj sie, bo nie chodzi mi o to, żeby kogoś obrażać. O nie tak dawno wyciągnęłam ze słownika definicje, czym jest manipulacja, mogę zacytować, jeżeli to coś pomoże:

«wykorzystywanie jakichś okoliczności, naginanie lub przeinaczanie faktów w celu udowodnienia swoich racji lub wpływania na cudze poglądy i zachowania» -

robisz to z wersetem "kto wierzy, że Jezus jest..."

Oczywiście, że nie każdy zanurzony w wodzie będzie narodzony z Boga. Bez wiary w Jezusa, chrzest nie jest chrztem, ale tylko jakąś kąpielą. Ale my nie mówimy o wszystkich możliwych przypadkach, ale mówimy konkretnie o Samarytanach, którym była głoszona ewangelia. Czytamy, że apostołowie usłyszeli, że Samaria przyjęła Słowo Boże. Czytamy, że uwierzyli. I czytamy, że zostali ochrzczeni w imię Jezusa.

a czytamy, że sie narodzili na nowo, a potem sie ochrzcili?
Sam Jezus nas poucza, że:
Głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i zostanie ochrzczony będzie zbawiony.

Więc na pewno jest to prawda. Jeśli np. twój znajomy jutro uwierzy i ochrzczony zostanie, to będzie zbawiony.
A czytamy, że jesteśmy zbawieni przez życie Jego (Jezusa). List do Rzymian 5. Czyli jesteśmy odrodzeni, lub inaczej obdarzeni życiem Jezusa, tak iż jesteśmy ożywieni.

a czytamy, że ci którzy już odrodzeni maja jeszcze ochrzcić sie w DŚ? - na pewno nie, a jeżeli sie myle - zacytuj, ale po co te wykłady - nikt temu przecież nie zaprzecza. Chyba że z braku argumentów o 'najpierw nowym narodzeniu a potem chrzcie'. Następnym razem zaczniesz udowadniać, że Jezus to Chrystus?


a chyba nie zaprzeczysz, ze czasami nikt nie nalozy rece a Duch i tak zstepuje na czlowieka?[/quote]
Oczywiście, tu zgadzamy się w pełni.[/quote]
szkoda, że tak rzadko...

Skoro o apostołach (i w ogólności tych 120 osobach) można powiedzieć śmiało, że otrzymali Ducha 'przez wiarę', a jednak musieli czekać w modlitwie przez 10 dni,

apostolowie czekali do momentu wylania Ducha, potem juz nie trzeba bylo czekac.

A dlaczego to, apostołowie musieli czekać przed wylaniem Ducha, a teraz inni chrześcijanie nie muszą już czekać?

a dlatego to... a czytasz, gdzieś, że muszą teraz czekać? Poza tym podawałam chyba werset dlaczego to, lecz ty do niego śie nie odniosłeś, jakby go nie było, ale dobrze, papieru jest dużo, to powtórzę:
J 16:7 Bw "Lecz ja wam mówię prawdę: Lepiej dla was, żebym ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was."

Ten werset, jak i słowa ap.Piotra w dzień pięćdziesiątnicy o spełnieniu tej obietnicy, jak również życzę i uczynki apostołów do i pośle wylania Ducha świadczą o tym, że teoria o ich niby narodzeniu na nowo (które jest napełnieniem Duchem Św - czy tak? bo jeżeli nie, zdefiniuj, czym według ciebie jest narodzenie na nowo) - przed dniem pięćdziesiątnicy - jest fałszywa.

Na co czekac, po co, dlaczego? Jezus mowi, ze kazdy kto prosi, otrzyma, a nic nie mowi, ze trzeba na cos poczekac.

Czyżby, a co z kontekstem?
Dalej mówił do nich: Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, (6) bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać. (7) Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. (8) Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to [b]z powodu natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.
(9) Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. (10) Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. (11) Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? (12) Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? (13) Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.

daj spokój, głosie... nie no co ty, powaaażnie? ta przypowieść według ciebie na prawdę jest o tym, ze na Ducha Św. trzeba poczekać? i jest podstawą, żeby wywieść z tego doktrynę?? o-jeej :o

Pismo również naucza nas, że obietnice dziedziczy się przez wiarę i cierpliwość.
A chyba się zgodzisz, że chrzest w Duchu jest nazwany w Piśmie obietnicą?

no chyba sie zgodzę i co? od razu gadamy o otrzymaniu Ducha -
przez wiarę - to OK;
ale przez ciepliwość??? :o a nie darmo dostałeś? nie z łaski? i długo cierpiałeś?
A ponieważ cierpliwie czekał, otrzymał to co było obiecane

ale CO otrzymał? Ducha? życie?
Na co? az Bog zdecyduje 'dac-nie dac'? albo, az modlitwa doleci do Boga, a Duch do grzesznika? Co to za bajki wogole.


Jak zapewne wiesz, wszystko o co prosimy wg woli Boga, już otrzymaliśmy. Tak naucza Jan. Niemniej jednak, to, że otrzymaliśmy to nie oznacza, że już korzystamy z tego, a jedynie oznacza, że Bóg już dawno zdecydował się to nam dać. Nie musimy więc przekonywać Boga, by nam dał to co jest Jego wolą; nie musimy wykręcać Bogu ramienia.To tak jak z apostołami. Bóg już zdecydował się dać apostołom Ducha. Już więc sprawa przed Bogiem została załatwiona. Już otrzymali Pozostała jednak kwestia wzięcia tego: poprzez wytrwałą modlitwę.

Gdzie ty takich bajek się nasłuchał, głosie? Bóg zdecydował dać - to prawda, ale otrzymali wtedy, kiedy otrzymali i niedorzecznością jest twierdzenie, że już otrzymali przed tym niż otrzymali naprawdę.

Dlatego Jezus uczy o wytrwałości w modlitwie.

nie potrzebna jest wytrwałość dla uzyskania zbawienia i napełnienia Duchem - Jezuc nigdy temu nie uczy. To twierdzenie jest nieprawdziwe.



Mówię to dlatego, bo często słyszy się takie nauczanie, że człowiek ma zmówić modlitwę, a następnie uwierzyć, że już został napełniony Duchem. Już wszystko się stało.

bo tak naprawde jest, bo Bog to obiecal i kazdy kto Jemu wierzy, otrzyma to, co on obiecal. A kazdy, kto nie wierzy, czyni go klamca.
Jestem absolutnie przekonana, a tak jest napisane w Slowie Bozym, ze kazdy kto przydzie do Pana ze skruszonym i szczerym sercem otrzyma to, co On obiecal dac kazdemu, kto do niego przychodzi. Gdzie tu kto wynalazl miejsce na "troche poczekac", jak rowniez i na "zapracowac", nie mam pojecia.


To, co wychodzi na to, że apostołowie, gdy trwali w modliwie w oczekiwaniu na chrzest w Duchu, to pracowali na Niego. I jak ktoś dziś o coś się modli i trwa w oczekiwaniu na to, aż weźmie to od Boga, to pracuje na to?

"bój toczymy", "do armii powołał", służba... nazwij jak chcesz, ale na pewno nie pracujemy na Ducha...


Oczywiście, jeśli chodzi o zbawienie, to nic nie trzeba robić, wystarczy uwierzyć, i ochrzcić się. Chrzest jest tu najprostszym wyrazem wiary. Tak człowiek zostaje ożywiony Duchem Świętym.

wiesz, jeżeli nie masz nowych argumentów, to nie wiem, czy warto ciągnąc tą dyskusje, ale nie pisz tego,co wyżej, bo to jakaś paplanina, przepraszam, głosie, nie mam zbyt dużo czasu, żeby polemizować z czymś takim.
Jeśli chodzi o kwestię mówienia językami, to oczywiście się tu z Tobą zgadzam. Nie koniecznie to będą języki, ale jak powiada Pismo, z obfitości serca mówią usta. Gdy człowiek zostaje napełniony Duchem, to mówi (zazwyczaj). I jest to przeżyciem dla tego człowieka. Sprawdź w Piśmie.

co ty nie powiesz?
Pozdrawiam.
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Postprzez chmura » Śr sie 15, 2007 11:17 pm

Witam
Temat już jakby trochę zapomniany , bo mamy sierpień a ostatni post z lipca, ale chyba nie będzie nikt miał za złe, że jeszcze dolepię coś od siebie?
"Kto uwierzy i ochrzszczony zostanie , będize zbawiony, , ale kto nie uwierzy będzie potępiony. A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu miom demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą, węże brać będą, a choćby coś trującego wypili , nie zaszkodzi im"EwMarka 15,16. Nowe języki, odporność na trucizny, wyganianie demonów itp - czy to nie mowa o darach Ducha? Bez wątpienia. A z tekstu wynika, że kto uwierzy i ochrzszczony zostanie to będą temu wydarzeniu towarzyszyły dary Ducha i nie ma tu mowy o chrzcie Duchem jako osobnym wydarzeniu (zakładam że informacja w przytoczonym cytacie dotyczy chrztu wodnego i z tym chyba się wszyscy zgadzają?)
Głos pisał że po zmartwychwstaniu Jezusa wszystko już było dokonane i doskonałe ,a jednak jest jedna interesująca wzmianka w Ew Jana gdy Pan mówi do Marii:" Nie dotykaj mnie , bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca" no i cytat AXanny:
J 16:7 Bw "Lecz ja wam mówię prawdę: Lepiej dla was, żebym ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was." jest właściwie nie do obalenia.
Gratuluję kulturalnej dyskusji, choć AXnka jest momentami mocno wojownicza :wink: Głosie , Axanno - macie dar mądrości - to pewne -pozdrawiam serdecznie :lol:
chmura
 

Postprzez axanna » Śr sie 15, 2007 11:28 pm

Dzięki chmurko. Wiem, czasem mnie ponosi. Ale ja pracuje nad tym, szkoda że skutków nie widać :(
Podziwiam cierpliwość do przeczytania całego wątku i dziękuje za dobre uwagi. Pozdrawiam serdecznie.
PS. Ty też nie jesteś pozbawiona mądrości :)
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Postprzez chmura » Śr sie 15, 2007 11:34 pm

Przecież pisałam, że zapiera dech w piersi :P
chmura
 

Postprzez Violetta Matusiak » Śr wrz 16, 2009 11:26 am

Droga Dile
Pozwól,że zacytuję
Mam pytanie czy ktos przerzył chrzest w duchu świętym? Bo ja tak niedawno czuje się śwetnie. Z chęcią czytam Słowo Boże potrafie tańczyć i skakać ku chwale Jezusa. Chce sie z wami podzielic świadectwem. Byłam na konferęcji dla młodzieży było wezwanie wyjścia na środek i wyszłam zaczełam się modlić czułam że boża chwała mnie ogarnia.Dziewczyna która modliła się obok mnie padła na ziemię. Kolana mi się zgieły uniosłam ręce i modliłam się. Moje serce płonełao dla Boga. Człowiekiem który wykładał był Sofokles Chrystodulu. Opowiadał nam o przerzyciach z Bogiem. Byłam tak szczęśliwa boża radosć mnie ogarniała. Wyszło kilka osób z naszego jakby takiego zgromadzenia młodzieży jak my to nazywamy młodzieżówka. W Niedziele złorzylismy świadectwa wyszedł chłopak który modlił sięna środku zaczoł się modlić językami dla nas zupełnie obcymi potem zaczoł śpiewać pieśni i tańczyć . Nie3które osoby z młodziezowego grają na instrumetach więc Mateusz(banan) zaczoł grać wyszlismy na środek tańczylismy pastor patrzył się na nas wstał i modlił się. Banan skakał z gitara grał " Me serce łonie by powiedzieć wszystkim że Jezus zbawił mnie"Odpowiedzcie proszę.
Byłoby to naprawdę cudowne,ale pozwól,że zacytuję słowa pastora,które być może naświetlą ci bardziej Moc chrztu w Duchu Świętym,bo moim zdaniem,przeżyłaś jakąś ekstazę,którą ja również przezywam gdy modlę się do Pana zwłaszcza na jakichś konferencjach,gdzie Duch Boży ma szczególną chęć społeczności z wierzącymi
Czy dostałaś dar uzdrawiania?,mówienia językami?bo to są jedne z bardziej wyraznych darów Ducha Świętego.
Cel i rezultaty chrztu w Duchu Świętym
Słowo od pastora » Cel i rezultaty chrztu w Duchu Świętym

CEL I REZULTATY CHRZTU W DUCHU ŚWIĘTYM



Określenie „chrzest w Duchu Świętym” jest używane przez zielonoświątkowców i tzw. charyzmatycznych chrześcijan, ale również większość przeciwników tej doktryny rozumie jego znaczenie.

Greckie słowo „chrzest”, czyli „baptidzo”, oznacza dosłownie „spowodować, że coś zostało zanurzone, a następnie wyjęte”. Dlatego też „chrzest” Duchem Świętym połączony jest nie tylko z przeżyciem wierzącego, ale zawiera ideę zanurzenia wewnętrznej istoty człowieka w istocie niebiańskiej. Wierzący poddaje się działaniu Ducha Świętego tak, że jest motywowany przez niego i pod jego patronatem. W wierzącym mieszka Duch, który po chrzcie obejmuje nad nim pełną kontrolę. Ktoś, kto jest ochrzczony Duchem Świętym przeżywa przedsmak Bożego zacienienia, które pewnego dnia go przemieni (2Kor 1:22; Ef 1:13-14).



Chrzest Duchem Świętym jest nazywany „początkiem wielkiej przygody w życiu chrześcijańskim”, określanym inaczej „życiem w Duchu”. Często chrzest Duchem Świętym otwiera nam drzwi do pełniejszego przeżywania Chrystusa, jego zbawczego dzieła i obietnic.

W czasie chrztu Duchem Świętym wierzący jest nim tak napełniony, że i język jest mu poddany. Słowo Boże wskazuje, że język jest „pełen krnąbrnego zła” (Jk 3:8) i stąd wyraża bunt człowieka przeciwko Bogu. Bóg sprawujący władzę i pieczę nad ludzkim umysłem kontroluje też centrum mowy. Zdarzenie, które miało miejsce w Dniu Pięćdziesiątnicy dotyczy tego faktu: „I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał” (Dz 2:4).

Jezus obiecał: „Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej” - a to mówił o Duchu Świętym - (Jan 7:38-39).



Przeżycie chrztu w Duchu Świętym jest różnie nazywane w Nowym Testamencie:



*
obietnicą Ojca (Łk 24:49),
*
chrztem Duchem Świętym (Dz 1:5),
*
darem Ducha Świętego (Dz 2:38),
*
wylaniem Ducha na wszelkie ciało (Dz 2:17),
*
otrzymaniem Ducha Świętego (Dz 8:15),
*
zstąpieniem Ducha Świętego (Dz 10:44),
*
napełnieniem Duchem Świętym (Dz 2:4),
*
przyobleczeniem mocą z wysokości (Łk 24:49).



Wiele tych biblijnych określeń uświadamia nam, że chrzest w Duchu Świętym jest prawdziwie boskim nawiedzeniem, a nie tylko stanem emocjonalnym. Nie można tu jednak mówić o jakiejś ekstazie. Jest znaczące, że w oryginale greckim słowo „ekstaza” użyte jest dwukrotnie w Nowym Testamencie. Nie było ono jednak użyte w stosunku do ludzi, którzy mówili innymi językami.



Chrzest Duchem Świętym wprowadza do większego poddania się Bogu. To przeżycie zwykle jest rozpoczęciem głębszego życia duchowego. Dla wierzącego, chrzest Duchem Świętym jest skoncentrowaniem się nie na Duchu, ale na Bogu i Jezusie. Zostają również otworzone drzwi do skutecznej służby, w której mogą manifestować się dary duchowe.



Najczęstszymi rezultatami chrztu w Duchu Świętym są:



*
nowa społeczność z Jezusem Chrystusem,
*
otrzymanie pełniejszego objawienia Jezusa Chrystusa,
*
nowy entuzjazm do uwielbiania Boga,
*
większa efektywność w świadczeniu,
*
poszerzone życie modlitewne,
*
nowe spojrzenie na biblijne prawdy,
*
manifestacja darów duchowych,
*
wolność w uwielbianiu.



Nowa społeczność z Jezusem Chrystusem

„On mnie wielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi” (Jan 16:14).



Otrzymanie pełniejszego objawienia Jezusa Chrystusa

„...dlatego rzekłem, że z mego weźmie i wam oznajmi” (Jan 16:15,7,13-14; Jan 14:25-28; 1Kor 2:6-13; Gal 1:16; Ef 1:13-19).



Nowy entuzjazm do uwielbiania Boga

„Słyszymy ich, jak w naszych językach głoszą wielkie dzieła Boże” (Dz 2:11 ).



Większa efektywność w świadczeniu

„... napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym i głosili z odwagą Słowo Boże ..., apostołowie zaś składali z wielką mocą świadectwo” (Dz 4:31-33), „Ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was i będziecie mi świadkami” (Dz 1:8).



Poszerzone życie modlitewne

„Będę się modlił duchem ...” (1Kor 14:15).



Nowe spojrzenie na biblijne prawdy

„Lecz Pocieszycie!, Duch Święty, ... nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem” (Jan 14:26); „Lecz, gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę” (Jan 16:13).



Manifestacje darów duchowych

„a w każdym różnie przejawia się Duch ku wspólnemu pożytkowi” (1Kor 14:7); „przez moc znaków i cudów oraz przez moc Ducha Świętego” (Rz 15:19).



Wolność w uwielbianiu

„Gdzie Duch Pański, tam wolność” (2Kor 3:17).



Wartość chrztu w Duchu Świętym rośnie szczególnie wtedy, gdy następuje po nim życie w Duchu. Chrzest Duchem nie jest celem, który wierzący osiąga, ale bramą, którą przekracza. To nie zakończenie wcześniejszego etapu, lecz rozpoczęcie szkoły Ducha Świętego.
Być może ten post objaśni nieco na czym polega chrzest w Duchu Świętym.
Pozdrawiam w imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa :P
Violetta Matusiak
 
Posty: 11
Dołączył(a): N lut 22, 2009 2:40 pm

Re: Chrzest w Duchu Świętym.

Postprzez kluklu » Śr wrz 14, 2011 5:43 pm

Dile napisał(a):Mam pytanie czy ktos przerzył chrzest w duchu świętym? Bo ja tak niedawno czuje się śwetnie. Z chęcią czytam Słowo Boże potrafie tańczyć i skakać ku chwale Jezusa. Chce sie z wami podzielic świadectwem. Byłam na konferęcji dla młodzieży było wezwanie wyjścia na środek i wyszłam zaczełam się modlić czułam że boża chwała mnie ogarnia.Dziewczyna która modliła się obok mnie padła na ziemię. Kolana mi się zgieły uniosłam ręce i modliłam się. Moje serce płonełao dla Boga. Człowiekiem który wykładał był Sofokles Chrystodulu. Opowiadał nam o przerzyciach z Bogiem. Byłam tak szczęśliwa boża radosć mnie ogarniała. Wyszło kilka osób z naszego jakby takiego zgromadzenia młodzieży jak my to nazywamy młodzieżówka. W Niedziele złorzylismy świadectwa wyszedł chłopak który modlił sięna środku zaczoł się modlić językami dla nas zupełnie obcymi potem zaczoł śpiewać pieśni i tańczyć . Nie3które osoby z młodziezowego grają na instrumetach więc Mateusz(banan) zaczoł grać wyszlismy na środek tańczylismy pastor patrzył się na nas wstał i modlił się. Banan skakał z gitara grał " Me serce łonie by powiedziec wszystkim że Jezus zbawił mnie"Odpowiedzcie prosze.

Ja tez zostalam ochrzczona Duchem Swietym w maju 2011 roku ;)
Mam dopiero 16 lat ale kocham Boga ponad wszystko ;D
Kocham skakac i tanczyc dla Pana! Kazdy moze uwielbiac jak chce!
Mam dary jak uzdrawianie i mowienie jezykami ;D
Bog jest wspanialy i naprawde zywy! Mam tyle lat a wielu ludzia juz pomoglam
Jemu niech bedzie Chwala!
kluklu
 

Poprzednia strona

Powrót do Modlitwa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Wymiana:

pozdrawiamy