Teraz jest Cz lis 15, 2018 3:27 am Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Modle sie juz ponad półtora roku i nic !!!!

porozmawiajmy o modlitwie

Modle sie juz ponad półtora roku i nic !!!!

Postprzez Kasia24 » N lut 21, 2010 2:04 pm

To stało sie ponad dwa lata temu. Zakochałam sie w osobie dosyc sławnej,ktora komnpletnie nie znam i nigdy nie widzialam.Wiem ze to glupie i nigdy nie powinno sie to zdarzyc,ale stalo sie i nic nie zrobie.Na poczatku myslalam ze to tylko zauroczenie i zaraz mi przejdzie, ale po pewnym czasie zrozumialam ze to naprawde jest milosc ale platoniczna.Niecałe połtora roku temu modlilam sie do Boga aby kiedys spelnilo sie to moje marzenie.Lecz zniechecilam sie bo to jest wogole nierealne.Od tego czasu modle sie aby Bog zabral mi ta milosc,zebym tak nie cierpiala przez nia,lecz narazie bezskutecznie.Wiele razy probowalam o nim zapomniec ale mi sie to nie udalo.Probowalam juz chyba wszystkiego i nic z tego. :-?
Prosze Was,poradzcie mi co mam w takiej sytuacji zrobic,jak mam o nim zapomniec lub co zrobic zeby to moje marzenie sie spelnilo ??? :?: :)
Kasia24
 
Posty: 1
Dołączył(a): N lut 21, 2010 1:46 pm

Postprzez admin » N lut 21, 2010 11:37 pm

Idź z nią porozmawiać a jeśli nie jest to możliwe pozostaje ci czekać a może kiedyś ... ;)

Inna opcja
Miłość wymaga decyzji. Możesz podjąć decyzję i zacząć życia ciąg dalszy. Taka sytuacja nie jest czymś wyjątkowym jednak do "tańca trzeba dwojga".

Jeśli jesteś osobą wierzącą zaangażuj się w ająś służbę chrześcijańską to na pewno ci pomoże odetchnąć.

Nie widzę osobiście sensu modlić się aby Bóg zabrał tę miłość bo decyzja należy do ciebie.
admin
Aktywny
 
Posty: 1533
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez ucash » Wt mar 02, 2010 1:35 am

Wiesz adminie jezeli jestes zakochany to naprawde trudno przychodzi zabranie sie za cos innego,poprostu tak jakby wszystko tracilo swoj sens i liczy sie tylko osoba z ktora chcialbys spedzac czas

Kasiu wspomne tylko ze Abraham czekal na wypelnienie sie objetnicy 20 lat to dopiero byla poczekalnia :wink:

Na zlamane serca,nic tak nie leczy ran jak czas,oczywiscie dobrze zagospodarowany,rada admina bardzo dobra

Kto wie moze Bog wykozystuje ta sytuacje abys poznala kogos w zborze!
Ostatnio edytowano Cz maja 26, 2011 10:16 pm przez ucash, łącznie edytowano 1 raz
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Postprzez Mother » Śr maja 26, 2010 4:04 pm

Modlitwa jest wielką lekcją pokory. Sama doświadczam tego, gdy się buntuję, gdy mam kryzys, bo przecież modlę się o coś od wielu lat i wydaje mi się, ze nic się nie zmienia.

Jeśli chodzi o sprawy miłosne, to jest to zagadka dla nas i nie wiemy dlaczego Bóg stawia nam tę osobę na drodze i nie wiemy czy coś z tego będzie, czy nie. Modlimy się, żeby kochać bardziej, żeby ktoś nas pokochał, lub żeby zapomnieć, ale nie zawsze się to udaje. Interpretujemy różne znaki, wydaje nam się, że już coś wiemy, rozumiemy, aż w końcu znowu przychodzi nam zderzyć się z jakąś ścianą.

Wiem, że to nie jest łatwe, bo to delikatna sfera, ale trzeba zaufać Bogu i doceniać to co mamy. Może ta osoba potrzebuje twojej modlitwy, może jest potrzebna dla twojego wzrostu, może jedno i drugie, a może jeszcze coś innego.

Warto zająć się też innymi sprawami, aby nie dać się zdominować nieszczęśliwej miłości, a między czasie powierzać siebie i tę osobę Bogu.
Mother
 

Rada dla wszystkich braci i sióstr:

Postprzez Marysia. » Śr kwi 13, 2011 1:34 pm

Bóg nie spełnia naszych marzeń. On czyni to co dla nas najlepsze. Czy wasi rodzice, gdyby mogli, kupili by wam najszybszy samochód jaki stworzono? Na pewno nie, jeżeli was kochają naprawdę. Troszczą sie o was i nie chceliby was stracić w pierwszym lepszym wypadku... Tak samo Bóg troszczy się o nas i powinniśmy mu za to dziękować. Jeżeli nie chcę abyś był z tą kobietą może ma racje? może to nie ma przyszłości? Ale weź jednak pod uwagę to, że o prwadziwą milość trzeba się starać i Bóg wreszcie doceni twoje szczere modlitwy ofiarowując ci prwadziwą miłosć :) Módl się bardziej o rozbudzenie miłości i odnalezienie jej na świecie niż o miłość do wybranej przez ciebie jakiejś kobiety (może to nei ona jest ci pisana?)
Marysia.
 
Posty: 2
Dołączył(a): Śr kwi 13, 2011 1:14 pm

Postprzez akros1979 » Cz maja 26, 2011 7:22 pm

Tak jak w temacie....

Potrzeba wiary i cierpliwości :)
akros1979
 
Posty: 7
Dołączył(a): Pn maja 23, 2011 10:11 pm
Lokalizacja: Kielce

Re: Modle sie juz ponad półtora roku i nic !!!!

Postprzez asia21 » Pn sie 26, 2013 11:01 pm

A może wystarczy znaleźć drugą połówkę lub osoby które zapełnią pustkę? pomyśl nad tym :)
asia21
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pt sie 09, 2013 10:28 pm

Re: Modle sie juz ponad półtora roku i nic !!!!

Postprzez Mirek » Cz kwi 17, 2014 6:21 pm

Odmówiłam Nowennę Pompejańską i wiele innych modlitw. Nie zostałam wysłuchana. Tylko niech mi ktoś nie mówi, że widocznie Bóg chciał inaczej. Skoro Bóg chciał inaczej, to po co się w ogóle modlić?
Mirek
 
Posty: 2
Dołączył(a): Cz kwi 17, 2014 6:20 pm

Re: Modle sie juz ponad półtora roku i nic !!!!

Postprzez admin » Cz maja 01, 2014 11:52 am

Może z powodu o którym pisze św. Jakub "Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie," (j 4,3)
admin
Aktywny
 
Posty: 1533
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Re: Modle sie juz ponad półtora roku i nic !!!!

Postprzez TypowyAdam » N mar 18, 2018 10:20 pm

Świat byłby bardzo nieszczęśliwy, gdyby Bóg słuchał modlitw wszystkich zakochanych w celebrytach. To niepoważne. Niekiedy jeden "bohater" ma miliony fanek. I co wtedy?
Jeśli porozmawiamy z naszymi babciami, ciotkami , dziadkami .... okazuje się, (czy nam sie to podoba czy nie) , że w takiej sytuacji działa w większości przypadków jedna zasada. Zajmij się czymś innym, poznaj kogoś, po prostu "odczep się" od tego .
A wtedy okazuje się, że albo to samo przychodzi, albo właśnie w większości przypadków okazuje się, że dostajemy w życiu COŚ ZNACZNIE LEPSZEGO, COŚ BARDZIEJ PASUJĄCEGO DO NAS , COŚ WSPANIAŁEGO. Trzeba tylko odczepić się od swojej schizy i OTWORZYĆ na nowe! :-) Pozdrawiam. A.
TypowyAdam
 
Posty: 5
Dołączył(a): N mar 18, 2018 9:40 pm


Powrót do Modlitwa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron