Teraz jest Cz paź 18, 2018 6:44 am Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Dzieci nienarodzone/umierajace w bardzo mlodym wieku

Forum dyskusyjne dla ludzi o różnych światopoglądach (niechrześcijanie rozmawiają z chrześcijanami na temat ich wiary).

Dzieci nienarodzone/umierajace w bardzo mlodym wieku

Postprzez XYZŹ » Wt wrz 07, 2010 5:20 pm

Witam

Pojawiam sie na niniejszym forum po dosc dlugiej przerwie. Byc moze ktos pamieta moja pierwsza wizyte tutaj, a mianowicie watek "Agnostyka
watpliwosci kilka" (http://forum.chrzescijanin.pl/viewtopic.php?t=3422).
Przez caly czas od zalozenia ww. tematu (ktory rozwinal sie niestety w
strone nie dajaca mi odpowiedzi przeze mnie poszukiwanych) z mniejszym lub wiekszym natezeniem w zaleznosci od calej reszty codziennych problemow staralem sie rozwiac moje watpliwsci. Odbylem spora ilosc rozmow z duchownymi, z osobami wierzacymi, niewierzacymi i dosyc duzo zostalo juz rozjasnione. Wydaje mi sie, ze jestem blisko przelomu w sprawie mojej wiary, jednak wciaz kilka znakow zapytania nie pozwala mi ostatecznie sie zdeklarowac. Tym razem dla kazdego watku postanowilem zalozyc nowy topic, zeby znow nie popelnic bledu zalania natlokiem informacji i oczekiwaniem
odpowiedzi na wszystko.

W tym topicu chcialbym poruszyc sprawe smierci dzieci nienarodzonych/tuz po narodzeniu/malych dzieci. Chodzi oczywiscie o fragment punktu nr. 9 z mojego artykulu, do ktorego podalem link wyzej, "nierowny start". Niezaleznie, czy rozpatruje zycie ziemskie jako probe dla czlowieka, czy jako podarowanie czlowiekowi przez Boga mozliwosci wyboru miedzy Nim i zlem, czy moze jeszcze jako okres, w ktorym czlowiek ma dojrzec do zycia z Bogiem i przez odczuwanie zla ma posiasc mozliwosc zdefiniowania dobra, aby je potrafil docenic - nie potrafie tutaj w zaden sposob wytlumaczyc tychze przedwczesnych zgonow. Gdzie ich proba, gdzie ich wybor? W zasadzie, jesli np. takie dziecko, dopiero co narodzone i ochrzczone, czyli mogace uzyskac dostep do Raju (nienarodzone zdaje sie tez juz wg aktualnego stanowiska Kosciola moga?), do tego Raju trafi (a musi tam trafic, bo czy moglo czynem badz myslami zrobic cos zamykajacego dostep?) - mozna takiemu dziecku zazdroscic. Ze nie musialo przechodzic etapu zycia ziemskiego i niemalze odrazu moglo sie pojednac z Bogiem. Gdzie w tej logice tkwi blad?
XYZŹ
 
Posty: 9
Dołączył(a): Cz lip 19, 2007 1:51 pm

Re: Dzieci nienarodzone/umierajace w bardzo mlodym wieku

Postprzez bogdank67 » Cz wrz 09, 2010 11:49 am

Sądzę, że należalo by sobie zadać jedno bardzo ważne pytanie:

W jakim celu Bóg stworzył człowieka/ludzi ?

W odpowiedzi na to pytanie kryło by sie wiele innych odpowiedzi. Jeżeli ktoś ją zna to ja baaaaaaardzo chętnie poznam.


Podywagujmy trochę.

1. Celem stworzenia był pojedynczy człowiek i .... no wlasnie co ? jego dobro ? Moze efekt koncowy zycia, czyli jego dusza ?

W takim ujęciu sprawy faktycznie Twoje pytania mają sens i odpowiedź na nie jest istotna.


2. Celem stworzenia była cała ludzkośc i dokonanie przez nią ewoucji w określonym (stymulowanym ? ) kierunku.

W takim ujęciu pojedynczy ludzie nie mają specjalnego znaczenia, są jak wióra przy obróbce drewna. Wazne jest to co wyjdzie z obróbki czyli np. szafa. Aczkolwiek poprzez stymulowanie jednostek w odpowiednim kierunku stymuluje się ludzkość. W takim ujęciu wazna jest statystyka.


Pasuje tu pewne powiedzenie.

"Śmierc jednostki to tragedia, śmierc milionów to statystyka"


Wiara jest wiarą. Jeżeli chcesz w coś wierzyć, w sensie religii, to po pierwsze musisz dokonać wyboru religii, potem w nią uwierzyć. Wybór religii oznacza, że uznajesz, ze to co ona głosi jest prawdą, czyli de facto musisz dokonać wyboru prawdy sposród wielu prawd i uznac ją jako jedyną. Prawdy absolutnej nikt nie zna, więc czy to aż takie wazne w co się wierzy ?
Wazne by sobie nie dać tej prawdy wyrwać, jeżeli już raz się na nią zdecydowało. Wiec tak naprawdę kiwestia wiary to nie jest problem odnalezienia prawdy, tylko podjecia decyzji, czyli w stylu "wierzę i już i mało mnie to obchodzi co mowią inni i że kwestionują moją prawde". Jeżeli chcesz wierzyć to porzuć logikę, chociaż z drugiej strony nauka też jest rodzajem wiary, tyle ze opartej na doswiadczeniu a nie dogmatach.
bogdank67
 
Posty: 19
Dołączył(a): Wt sie 10, 2010 10:15 am

Re: Dzieci nienarodzone/umierajace w bardzo mlodym wieku

Postprzez Śiva_dasa » Pt sty 04, 2013 11:47 pm

Śmierć poczętych-nienarodzonych, narodzonych (niemowląt), ludzi bardzo młodych, którzy nie zdążyli nawet skosztwać uroków życia, cierpienia miliardów ludzi rodzących się i umierających w niewoli, poniżeniu, nędzy, głodzie, chorobach, kalectwie, podczas gdy inni żyją w dostatku, zdrowiu, luksusie, dożywając niejednokrotnie sytości lat.... da się wytłumaczyć jedynie przy pomocy koncepcji Reinkarnacji...
Śiva_dasa
Użytkownik
 
Posty: 93
Dołączył(a): Wt gru 25, 2012 2:06 pm


Powrót do Rozmowy kontrolowane

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron