Teraz jest Cz paź 18, 2018 5:31 am Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Ezoteryka a Kościół Chrześćjański

Forum dyskusyjne dla ludzi o różnych światopoglądach (niechrześcijanie rozmawiają z chrześcijanami na temat ich wiary).

Postprzez hungry » N lip 10, 2011 10:17 am

Massfice napisał(a):Parapsycholog wykorzystuje swoją, rzekomą moc umysłu.

Tak tylko pozornie to wygląda i tak dlatego się Tobie może to wydawać.
Tylko ciekawe czemu ludzie, którzy się raz uwikłali w te rzeczy mają później różnego rodzaju problemu od depresji i lęków począwszy aż prowadzące w końcu często do śmierci własnej, lub osób bliskich. Sprawy ezoteryki, astrologii, okultyzmu, zawsze były destrukcyjne dla człowieka, dlatego widzimy, w biblii jak to Bóg chronił naród Izraelski zakazując im takich praktyk przez konkretne przykazania, cytowane już w tym wątku. Musisz wiedzieć też, że Biblia obwinia jedną konkretną osobę za te destrukcyjne działania okultystów. Jezus wprost nazywa szatana złodziejem, kłamcą i mordercą. Ale zrobisz jak uważasz. Decyzja należ do Ciebie komu chcesz służyć w swoim życiu, czy Bogu, który Cię tak umiłowawszy, że oddał swego Syna za Ciebie abyś miał życie wieczne gdy uwierzysz w Niego, lub diabłu.
Pozdrawiam.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez Massfice » N lip 10, 2011 2:27 pm

Muszę się z tobą teraz zgodzić w jednej rzeczy.

Parapsychologia rzeczywiście ciągnie za sobą dużo niepożądanych skutków ubocznych oczywiście na tle psychicznym (depresje, lęki, czasami omamy lub też czasem bluźniercze myśli pojawiające się sporadycznie znikąd ... jednakowoż dające się stłumić i kontrolować a także dość duże uzależnienie psychiczne, warunkowane przez jakiś czynnik ... np. oglądanie Harrego Pottera, tj. od razu po obejrzeniu tego filmu, twoje myśli krążą wokół parapsychologii) lub fizjologicznym (np. senność).

Najprawdopodobniej wynikają z bardzo intensywnej pracy mózgu, swoistego przepracowania lub próby wykorzystywania mózgu (używam słowa mózg, gdyż jest on niejako związany z naszą mentalnością - umysłem) aż do granic jego możliwości, albo i jeszcze dalej.

Nie uważam więc, że są one skutkiem podszeptów Szatana.

Nie uważam także, że służę Szatanowi, interesując się parapsychologią.

A jeśli miałbym wybrać, to oczywiście wybrałbym Boga.

Pozdrawiam.
Massfice
 
Posty: 19
Dołączył(a): Cz lip 07, 2011 10:10 pm

Postprzez ucash » N lip 10, 2011 5:44 pm

Wiec wybaczcie, ale to nie może produkować dobrych owoców, skutki praktykowania tego typu zajeć maja podobne konsekwencje co uzależnienie od pornografi.

Massfice napisał(a):Nie uważam więc, że są one skutkiem podszeptów Szatana.

Nie uważam także, że służę Szatanowi, interesując się parapsychologią.

A jeśli miałbym wybrać, to oczywiście wybrałbym Boga.

Pozdrawiam.


Spoób w jakim się wyrażasz, broniąc czegoś o czym nie wiesz czy jest złe lub dobre, wymaga tylko i wyłącznie konfrontacji ze Słowem Bożym.
A jeżeli rzeczywiście wybrałbyś Pana jako swojego Boga i Zbawcę tym bardziej konfrontacjia była by nieunikniona!
Ostatnio edytowano Pn lip 11, 2011 7:13 pm przez ucash, łącznie edytowano 1 raz
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Postprzez Massfice » N lip 10, 2011 10:29 pm

Im więcej potrafimy (tj. im więcej mamy umiejętności), tym z większą ilością sytuacji możemy sobie poradzić.

Niewątpliwie umiejętności (para)psychiczne w myśl powyższej zasady, jeżeli rzeczywiście istnieją i są wywoływane przez ludzki umysł, rozwinąć.

Jednakże jakoś nie widzi mi się dwugodzinne siedzenie przed stołem i wizualizowanie, że leżący na nim ołówek przesuwa się pomału do przodu. A po dwóch godzinach, stwierdzenie, że przesunął się o 5 cm albo w ogóle.

Przez takie ćwiczenia rzeczywiście można dostać jakiejś psychozy czy nie wiadomo czego.

Ale telekinezą się już nie zajmuję. Teraz tylko telepatią i to przez 15 minut, nie powiem, że dziennie, lecz coś właśnie koło tego. Kolega wymyśla cyfrę od 0 do 9. A ja próbuję "zgadnąć" jaka to cyfra. Cóż ... nie udało się jeszcze ani razu. :mrgreen: A dałbym głowę, że kiedyś to potrafiłem ... :mrgreen:

Pewny jestem (choć już coraz mniej), że te umiejętności jednak istnieją.

Jak więc widać. Nie bronię parapsychologii. Staram się także bardzo ograniczać jej poznawanie i naukę (to już chyba nie na moją głowę).

Chciałem jedynie zasięgnąć rady. Zadawałem te wszystkie pytania także na innych forach. Starałem się sprawdzać czy podzielą moje zdanie na ten temat. I za każdym razem odnosiłem to samo (tutaj też) wrażenie.

Ludzie albo nie wiedzą (tak jak ja) czy jest to dobre czy złe, albo nie wiedzą o czym mówią i mylą parapsychologią z magią i okultyzmem (a to nie to samo i tego jestem pewny).

Choć lęki (najprawdopodobniej na tle psychicznym, spowodowane niepewnością) są dość mocne, ja jakoś nie czuję, że zgrzeszyłem przeciw Bogu, "praktykując" parapsychologię (obecnie trochę i w przeszłości). Powinienem czuć? Nie wiem wszak czy jest grzechem czy nie. Nie wiem więc czy zgrzeszyłem czy nie.

No i zostaje kwestia tego uzależnienia psychicznego, a raczej rzekłbym harrypotterowego :mrgreen:

Więc radzisz konfrontację ze Słowem Bożym? Więc jak się do tego zabrać? I co potem?
Massfice
 
Posty: 19
Dołączył(a): Cz lip 07, 2011 10:10 pm

Postprzez ucash » Pn lip 11, 2011 7:06 pm

Massfice napisał(a):Im więcej potrafimy (tj. im więcej mamy umiejętności), tym z większą ilością sytuacji możemy sobie poradzić.

Niewątpliwie umiejętności (para)psychiczne w myśl powyższej zasady, jeżeli rzeczywiście istnieją i są wywoływane przez ludzki umysł, rozwinąć.

Nie jest to ogólnie czesto spotykane zjawisko, dla mnie jeśli jest już coś (Para)psychiczne to tylko osoba która potrafi przewidzieć tok myślenia drugiej osoby, nie oczywiście w stopniu całkowitym gdyż tą zaletę ma tylko Bóg, ale potrafi ustalić np: kolejny ruch danej osoby w wiekszym lub mniejszym stopniu lub potrafi skoncentować sie na szczegółach których inni nie spostrzegli, załwarzyć coś co nietypowe.
A jeśli chodz o wyginanie łyżeczek czytanie w myślach czy przesówanie przedmiotów siłą umysłu, woli, to po prostu w to niewierze.
W Bibli można odnaleść chyba cały kontekst życia ludzkiego, od najmniejszego problemu do największego, bardzo dokładnie opisuje człowieka mówi o rzeczach o których byś w życiu niepowiedział że tak owe czynisz lub że istnieją, a pomimo tego niema ani jednego przypadku parapsychologicznego czynu, jak chyba tylko w Duchu Świętym! :P
Ale wtedy to nie ty czynisz tylko Bóg!

Massfice napisał(a):Jednakże jakoś nie widzi mi się dwugodzinne siedzenie przed stołem i wizualizowanie, że leżący na nim ołówek przesuwa się pomału do przodu. A po dwóch godzinach, stwierdzenie, że przesunął się o 5 cm albo w ogóle.

Przez takie ćwiczenia rzeczywiście można dostać jakiejś psychozy czy nie wiadomo czego.

Ale telekinezą się już nie zajmuję. Teraz tylko telepatią i to przez 15 minut, nie powiem, że dziennie, lecz coś właśnie koło tego. Kolega wymyśla cyfrę od 0 do 9. A ja próbuję "zgadnąć" jaka to cyfra. Cóż ... nie udało się jeszcze ani razu. :mrgreen: A dałbym głowę, że kiedyś to potrafiłem ... :mrgreen:

Pewny jestem (choć już coraz mniej), że te umiejętności jednak istnieją.

Jak więc widać. Nie bronię parapsychologii. Staram się także bardzo ograniczać jej poznawanie i naukę (to już chyba nie na moją głowę).

Chciałem jedynie zasięgnąć rady. Zadawałem te wszystkie pytania także na innych forach. Starałem się sprawdzać czy podzielą moje zdanie na ten temat. I za każdym razem odnosiłem to samo (tutaj też) wrażenie.

Ludzie albo nie wiedzą (tak jak ja) czy jest to dobre czy złe, albo nie wiedzą o czym mówią i mylą parapsychologią z magią i okultyzmem (a to nie to samo i tego jestem pewny).

Choć lęki (najprawdopodobniej na tle psychicznym, spowodowane niepewnością) są dość mocne, ja jakoś nie czuję, że zgrzeszyłem przeciw Bogu, "praktykując" parapsychologię (obecnie trochę i w przeszłości). Powinienem czuć? Nie wiem wszak czy jest grzechem czy nie. Nie wiem więc czy zgrzeszyłem czy nie.

No i zostaje kwestia tego uzależnienia psychicznego, a raczej rzekłbym harrypotterowego :mrgreen:


Wole już ten czas poświęcic na studiowaniu Słowa Bożego, bo jak zwykle Bóg ma coś lepszego w zanadżu niż jak marne przeciąganie ołówka po stole, Bóg mówi o przenoszeniu gór gdy tylko bedziesz miał wiarę jak ziarnko piasku, o zdobyciu mądroście tej prawdziwej, życia wiecznego, w dodatku z kimś na którego wiecznośc to za mało aby Go poznać.Bóg oferuje wiecej niż ktokolwiek!

Massfice napisał(a):Więc radzisz konfrontację ze Słowem Bożym? Więc jak się do tego zabrać? I co potem?


Każdą naukę powinno się konfrontować z Biblią czy aby nie jest przypadkiem faszywa, oczywiscie nie mówię o nauczaniu Słowa Bożego, tylko o rzeczach którymi się zajmujemy w wolnych chwilach lub hobby naprzykład.
Zaczni od Nowego Testamentu, Dzieje Apostolskie chyba najlepiej?
Ale przedewszyskim, czy jesteś zbawiony?
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Postprzez Massfice » Pn lip 11, 2011 9:06 pm

Widzę, że jesteś dość sceptycznie nastawiony do zjawisk typu telekineza. Ale podkreślę jedno twoje słowo:

ucash napisał(a):W Bibli można odnaleść chyba cały kontekst życia ludzkiego ...


Jak już mówiłem. Parapsychologia bada rzekomą moc umysłu ludzkiego, zdolną do takich rzeczy jak telekineza, czy telepatia.

Chciałbym tutaj zauważyć, że w Biblii raczej nie znajdziesz dokładnego opisu ludzkiej anatomii, począwszy od skóry, skończywszy na budowie komórki, czy jakoś tak.

Nie zdziwiłbym się więc, gdyby rzeczywiście nie było tam nic napisane na temat zdolności (para)psychicznych. Jednak założenie na tej podstawie, że człowiek nie ma tych zdolności jest wg. mnie założeniem zbyt pochopnym.

Dlaczego? Ponieważ (nie bez przyczyny podałem przykład anatomii) Bóg nie objawił człowiekowi ludzkiej anatomii. Człowiek doszedł do tego sam, gdzie co się znajduje, do czego służy i jak jest zbudowane. Co wcale nie znaczy, że człowiek nie posiada w swoim ciele np. wątroby.

Uważam, że z tymi zdolnościami może być podobnie. Są, lecz człowiek musi je najpierw odkryć i zbadać, zanim zacznie z nich korzystać.

Trochę się wypowiedziałem nie na temat, za co przepraszam.

Tak więc, uważam, że parapsychologia nie jest grzechem. Jednak pewności co do tego nie mam. Po prostu nie wiem, lecz przypuszczam.

I to jest ta ważniejsza część. Mam pytanie:

ucash napisał(a):Ale przedewszyskim, czy jesteś zbawiony?


Co mam przez to rozumieć? Czy ludzie żyjący dzielą się na zbawionych za życia i potępionych za życia? Bo nie bardzo rozumiem ... To jakiś tekst w Dziejach Apostolskich (nie orientuję się zbytnio, bo sporadycznie - głównie na mszy - wsłuchuję się w Słowo Boże, lecz to chyba nie grzech, nie?)?

Pozdrawiam.
Massfice
 
Posty: 19
Dołączył(a): Cz lip 07, 2011 10:10 pm

Postprzez ucash » Pn lip 11, 2011 11:29 pm

Massfice napisał(a):Widzę, że jesteś dość sceptycznie nastawiony do zjawisk typu telekineza. Ale podkreślę jedno twoje słowo:

Jak już mówiłem. Parapsychologia bada rzekomą moc umysłu ludzkiego, zdolną do takich rzeczy jak telekineza, czy telepatia.

Tak, raczej sceptycznie

Massfice napisał(a):Chciałbym tutaj zauważyć, że w Biblii raczej nie znajdziesz dokładnego opisu ludzkiej anatomii, począwszy od skóry, skończywszy na budowie komórki, czy jakoś tak.

Nie zdziwiłbym się więc, gdyby rzeczywiście nie było tam nic napisane na temat zdolności (para)psychicznych. Jednak założenie na tej podstawie, że człowiek nie ma tych zdolności jest wg. mnie założeniem zbyt pochopnym.

Nie koniecznie, założenie takie w świetle Słowa Bożego może mieć dwa pochodzenia od Boga lub od szatana, w obydwóch nie czynisz tego swoją mocą, wiec moje założenie jest takie że rzeczy te są możliwe lecz podstawą nie jest moc naszego umysłu lecz któraś z wyżej wymienionych.


Massfice napisał(a):Dlaczego? Ponieważ (nie bez przyczyny podałem przykład anatomii) Bóg nie objawił człowiekowi ludzkiej anatomii. Człowiek doszedł do tego sam, gdzie co się znajduje, do czego służy i jak jest zbudowane. Co wcale nie znaczy, że człowiek nie posiada w swoim ciele np. wątroby.

Uważam, że z tymi zdolnościami może być podobnie. Są, lecz człowiek musi je najpierw odkryć i zbadać, zanim zacznie z nich korzystać.

Według mnie umysł jest stworzony do czegoś innego, bardziej przydatny jak ręka czy oko które pełni swoja czynność w sposób jaki zostało mu przeznaczone.

Massfice napisał(a):Tak więc, uważam, że parapsychologia nie jest grzechem. Jednak pewności co do tego nie mam. Po prostu nie wiem, lecz przypuszczam.

I to jest ta ważniejsza część. Mam pytanie:

ucash napisał(a):Ale przedewszyskim, czy jesteś zbawiony?


Co mam przez to rozumieć? Czy ludzie żyjący dzielą się na zbawionych za życia i potępionych za życia? Bo nie bardzo rozumiem ... To jakiś tekst w Dziejach Apostolskich (nie orientuję się zbytnio, bo sporadycznie - głównie na mszy - wsłuchuję się w Słowo Boże, lecz to chyba nie grzech, nie?)?

Dokładnie tak dzielą się ludzie za życia, na zbawionych i potępionych, byłeś bardzo blisko, nie Dzj.Ap lecz..
Jan. 3:18
Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.

Massfice interesuje mnie dlaczego zadajesz to pytanie na forach chrzescjiańskich, czego szukasz tak naprawdę?
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Postprzez Massfice » Wt lip 12, 2011 12:18 am

Bo nim jestem. Znaczy chrześcijaninem (dokładnie katolikiem). Wierzę w Boga. Wierzę w Syna i wierzę w Ducha.

Chce poznać po prostu opinię różnych osób z różnych środowisk. Poruszałem ten temat już na 2 forach o tematyce parapsychologicznej a także na 2 forach o tematyce religijnej (łącznie z tym, chociaż tu tylko biorę udział).

ucash napisał(a):Nie koniecznie, założenie takie w świetle Słowa Bożego może mieć dwa pochodzenia od Boga lub od szatana, w obydwóch nie czynisz tego swoją mocą, wiec moje założenie jest takie że rzeczy te są możliwe lecz podstawą nie jest moc naszego umysłu lecz któraś z wyżej wymienionych.


Znasz jakiś cytat biblijny, mówiący o tym wprost:
"Umysł ludzki nie ma w sobie żadnej mocy" (nie koniecznie tymi słowami)?

Jeśli nawet umysł ludzki nie ma w sobie żadnej mocy (zakładam też taką możliwość), to czy uważasz, że opisane przeze mnie wcześniej "praktyki" (znaczy wizualizacja) nie są miłe dla Boga? Są grzechem? Mogą sprowadzić Szatana?

Bo ja uważam, że jeżeli umysł ludzki nie ma w sobie żadnej mocy, to te "praktyki" nie przyniosą żadnego skutku, za wyjątkiem osłabienia mózgu (skutki uboczne) oraz straty czasu. Chociaż z pewnością pomogą rozwinąć wyobraźnię (wbrew pozorom, trzeba wiedzieć, mieć pomysł, jak daną rzecz wizualizować - działa więc wyobraźnia).

Uważam, że (raczej?) nie sprowadzą Szatana a dla Boga są (raczej?) obojętne.

Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?
Massfice
 
Posty: 19
Dołączył(a): Cz lip 07, 2011 10:10 pm

Postprzez ucash » Śr lip 13, 2011 6:17 pm

Massfice napisał(a):Bo nim jestem. Znaczy chrześcijaninem (dokładnie katolikiem). Wierzę w Boga. Wierzę w Syna i wierzę w Ducha.

Chce poznać po prostu opinię różnych osób z różnych środowisk. Poruszałem ten temat już na 2 forach o tematyce parapsychologicznej a także na 2 forach o tematyce religijnej (łącznie z tym, chociaż tu tylko biorę udział).

ucash napisał(a):Nie koniecznie, założenie takie w świetle Słowa Bożego może mieć dwa pochodzenia od Boga lub od szatana, w obydwóch nie czynisz tego swoją mocą, wiec moje założenie jest takie że rzeczy te są możliwe lecz podstawą nie jest moc naszego umysłu lecz któraś z wyżej wymienionych.


Znasz jakiś cytat biblijny, mówiący o tym wprost:
"Umysł ludzki nie ma w sobie żadnej mocy" (nie koniecznie tymi słowami)?

Jeśli nawet umysł ludzki nie ma w sobie żadnej mocy (zakładam też taką możliwość), to czy uważasz, że opisane przeze mnie wcześniej "praktyki" (znaczy wizualizacja) nie są miłe dla Boga? Są grzechem? Mogą sprowadzić Szatana?

Bo ja uważam, że jeżeli umysł ludzki nie ma w sobie żadnej mocy, to te "praktyki" nie przyniosą żadnego skutku, za wyjątkiem osłabienia mózgu (skutki uboczne) oraz straty czasu. Chociaż z pewnością pomogą rozwinąć wyobraźnię (wbrew pozorom, trzeba wiedzieć, mieć pomysł, jak daną rzecz wizualizować - działa więc wyobraźnia).

Uważam, że (raczej?) nie sprowadzą Szatana a dla Boga są (raczej?) obojętne.

Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Raczej nie wniosę już nic nowego do swoich wypowiedzi, silny umysł wg mnie jest tylko w Chrystusie.
Wspomniałeś że jesteś katolikiem, lecz obce Ci jest pojecie zbawienia za życia, co wskazuje na nie regularność badania Słowa Bożego, niechciałbym wnikać dogłębnie i popełnic jakiś błąd w ocenie Twojej relacj z Bogiem ale moim zdaniem jeżeli naprawde Ci zależy na poznaniu woli Boga w sparawach parapsychologi, powinieneś zasięgnąć opini u Niego najpierw!, a potem na forach.
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Postprzez Massfice » Śr lip 13, 2011 11:03 pm

ucash napisał(a):silny umysł wg mnie jest tylko w Chrystusie.


To jest Twoje zdanie. Moje znasz. Nie wykluczam, że Twoje może okazać się prawdą, ale jako, że nie podałeś mi konkretnego dowodu na to, że moje nie jest prawdą, to i moje może się okazać prawdą, wtedy Twoje się nie okaże prawdą. To chyba jasne, nie?

ucash napisał(a):Wspomniałeś że jesteś katolikiem, lecz obce Ci jest pojecie zbawienia za życia, co wskazuje na nie regularność badania Słowa Bożego


Raczej na brak badania. Nigdy jakoś nie wczytywałem się samodzielnie w Słowo Boże w domu. Czy to mnie dyskwalifikuje jako Katolika?

ucash napisał(a):jeżeli naprawde Ci zależy na poznaniu woli Boga w sparawach parapsychologi, powinieneś zasięgnąć opini u Niego najpierw!, a potem na forach.


Masz rację. Starałem się to zrobić, lecz mam też zbyt wybujałą wyobraźnię i dość dziwną psychikę, co niestety jakoś uniemożliwia mi odróżnienie Bożych Słów, kierowanych bezpośrednio do mnie od Boga od własnych myśli. Zadając Bogu w myślach pytanie, dostaję odpowiedź dość szybko, lecz nigdy nie wiem, czy to rzeczywiście Bóg mi tej odpowiedzi udzielił, czy tylko wyobraziłem sobie, że Bóg mi jej udziela.

Tak więc liczę na to, że Bóg postawi na mojej drodze życia ludzi, którzy na internetowych forach przekonają mnie siłą swoich argumentów, że parapsychologia jest grzechem, lub też odwrotnie ... utwierdzą w przekonaniu, że jednak grzechem nie jest.

Modlę się wiec do Boga, by pomógł mi znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Niestety, nie przekonujesz mnie.

Mam nadzieję, że Cię tym zdaniem nie obraziłem.

Mam jeszcze pytanie (może głupie, może dziwne):

Załóżmy, że dowiaduję się w pewnej chwili, że parapsychologia jest grzechem przeciw Pierwszemu Przykazaniu. Więc rzucam "praktyki". Taka hipotetyczna sytuacja. Więc czy muszę się spowiadać z tego, że kiedyś, w przeszłości "praktykowałem" parapsychologię, nie wiedząc, że jest grzechem? Bo (podobno) nieświadome grzeszenie nie jest grzeszeniem, gdyż grzech jest to czyn świadomy, a ja tej świadomości przecież nie miałem. Wiec chyba nie?

Pozdrawiam.
Massfice
 
Posty: 19
Dołączył(a): Cz lip 07, 2011 10:10 pm

Postprzez ucash » Cz lip 14, 2011 5:56 pm

Nie obraziłem się, każdy chrześcjianin powinien głosić Ewangelię, od przekonywania oraz utwierdzania w prawdzie jest Duch Święty {Jan.16:13}


Massfice napisał(a):Mam jeszcze pytanie (może głupie, może dziwne):

Załóżmy, że dowiaduję się w pewnej chwili, że parapsychologia jest grzechem przeciw Pierwszemu Przykazaniu. Więc rzucam "praktyki". Taka hipotetyczna sytuacja. Więc czy muszę się spowiadać z tego, że kiedyś, w przeszłości "praktykowałem" parapsychologię, nie wiedząc, że jest grzechem? Bo (podobno) nieświadome grzeszenie nie jest grzeszeniem, gdyż grzech jest to czyn świadomy, a ja tej świadomości przecież nie miałem. Wiec chyba nie?


Massfice, wspomniałeś że z podobną opinią spotkałeś się na innych forach, wiec masz już obrazek jakie podejście do sprawy mają chrześcjianie, uwzględniając cytat od hungry powyżej oraz rzeczową odpowiedz.
Jeśli chodzi o grzech, niema znaczenia ile ich popełniłeś, Chrystus umarł za nie wszystkie!
Ale czy właśnie tak będzie wyglądać nasza rozmowa z Bogiem

Człowiek mówi-"Nie byłem świadomy"
Bóg mowi- No ale przecież zostawiłem Ci Słowo. :wink:

Massfice jeśli jesteś świadomy popełnienia jednego grzechu, tylko jednego malutkiego, jesteś winien wszyskim jakie popełniłeś{Jak.2:10}
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Postprzez Massfice » Cz lip 14, 2011 7:57 pm

ucash napisał(a):Nie obraziłem się, każdy chrześcjianin powinien głosić Ewangelię, od przekonywania oraz utwierdzania w prawdzie jest Duch Święty {Jan.16:13}


Jednak wydaje mi się, że Duch Święty może zadziałać (utwierdzić w prawdzie) także za pośrednictwem ludzi.

A co do reszty.

Jak dla mnie, cytaty, które podawaliście odnoszą się do magii (łamiącej Pierwsze Przykazanie w 100%), jednakże nie uważam, że odnoszą się one do parapsychologii, której założenia (w mojej opinii), nawet jeżeli błędne lub w rzeczywistości nieistniejące, nie stoją w opozycji z Pierwszym Przykazaniem.

Kiedyś czytałem (nie pamiętam gdzie, może tutaj), że księża zbadali parapsychologię i wykazali sprawstwo demonów. Wiem, że mógłbym wklepać odpowiednią frazę w google, ale jeśli ktoś ma blade pojecie na ten temat. To jakie to były badania? Badali ludzi używających Tarota? Jeśli tak, to Tarot ni to magia, ni parapsychologia.

Jest bardzo wiele niewiadomych, więc uznać to za grzech jeszcze nie mogę.

Massfice jeśli jesteś świadomy popełnienia jednego grzechu, tylko jednego malutkiego, jesteś winien wszyskim jakie popełniłeś{Jak.2:10}


Jak mam to rozumieć? Jeżeli w chwili popełnienia grzechu, nie wiedziałem czy jest on grzechem to i tam mam grzech i muszę się z niego spowiadać, lecz nie spowiadam się, bo nie wiem, że to co zrobiłem było grzechem, więc moja spowiedź jest nieważna?

Interpretacja Słowa Bożego, tak ... ale mam jedno pytanie:

Ktoś całe życie (taki przykład) żył w zgodzie z przykazaniami, był dobrym człowiekiem. Kochał Boga i bliźniego. Jednak w swoim życiu popełnił jedną rzecz, która była niemiła Bogu i nie wiedząc o tym się z niej nie wyspowiadał nigdy. Nie czuł też wewnętrznej potrzeby, by zagłębić się w Pismo Święte. Umarł z tym jednym grzechem, nie wiedząc nawet, że go popełnił. Czy taka osoba będzie potępiona? Wg. mnie nie.
Massfice
 
Posty: 19
Dołączył(a): Cz lip 07, 2011 10:10 pm

Postprzez narsisus » Cz lip 14, 2011 10:27 pm

Kiedyś czytałem (nie pamiętam gdzie, może tutaj), że księża zbadali parapsychologię i wykazali sprawstwo demonów


hehehe, księża badali? To oni mają jakieś przyrządy do badania demonów? Jak przebiegało to "badanie"?
Jedna wielka bzdura, w którą wierzą tylko katolicy, bo już na przykład protestanci nie. Zresztą co kapłan, to inaczej gada. Taki na przykład ksiądz Natanek uważa, że włosy na żelu, lub oglądanie pokemonów, a nawet pozytywne myslenie grozi opętaniem. Z kolei pewien duchowny niemiecki, tak bardzo wystraszył się nagonki na Kosciół Katolicki po śmierci Ameliese Michelle, że oficialnie stwierdził, jakoby szatan w ogóle nie istniał.

Zresztą KRK w swej hipokryzji nie ma sobie równych. Jeszcze niedawno uważali, zgodnie z Biblią, że człowiek żyje na Ziemi zaledwie kilka tysięcy lat. Dziś nie widzą przeszkód, by uznać teorię ewolucji za prawdziwą. Tutaj chylę czoła przed protestantami, którzy twardo obstają przy biblijnym opisie świata, choć prawdę mówiąc nie mają na to żadnych argumentów, poza jednym- że w Biblii tak pisze.


Człowiek mówi-"Nie byłem świadomy"
Bóg mowi- No ale przecież zostawiłem Ci Słowo


-Człowiek: ale skąd miałem wiedzieć, że akurat to Słowo jest prawdziwe, a nie Słowo muzułmanów, lub Żydów, czy wyznawców kultu cargo?
-Bóg: trzeba się było domyslić ;) Przecież Duch Święty działał, nie czułeś?


Raczej na brak badania. Nigdy jakoś nie wczytywałem się samodzielnie w Słowo Boże w domu. Czy to mnie dyskwalifikuje jako Katolika?


Nie, 95 % katolików nie ma pojęcia o tym, co jest w Biblii napisane :)
narsisus
Użytkownik
 
Posty: 94
Dołączył(a): Pt wrz 26, 2008 11:19 am

Postprzez ucash » Cz lip 14, 2011 10:57 pm

narsisus napisał(a):-Człowiek: ale skąd miałem wiedzieć, że akurat to Słowo jest prawdziwe, a nie Słowo muzułmanów, lub Żydów, czy wyznawców kultu cargo?
-Bóg: trzeba się było domyslić ;) Przecież Duch Święty działał, nie czułeś?

Amen :wink:
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Postprzez narsisus » Cz lip 14, 2011 11:53 pm

Przecież Duch Święty działał, nie czułeś?


Ucash, modliłem się( także o wiarę), wierzyłem wbrew zdrowemu rozsądkowi, przestrzegałem przykazań, ale jakoś nie poczułem tego działania. Ja się za mało starałem czy Duch Święty za słabo oddziaływał? Skoro wymaga od nas wyrzeczenia się doczesnych przyjemności,mógłby się trochę bardziej postarać w utwierdzaniu nas, ze to wszystko jest prawdą, a nie wymysłem grupki fanatyków.
narsisus
Użytkownik
 
Posty: 94
Dołączył(a): Pt wrz 26, 2008 11:19 am

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozmowy kontrolowane

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron