Teraz jest Cz sty 18, 2018 4:54 am Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Grzech, śmierć, wina... zerknijcie proszę

Forum dyskusyjne dla ludzi o różnych światopoglądach (niechrześcijanie rozmawiają z chrześcijanami na temat ich wiary).

Grzech, śmierć, wina... zerknijcie proszę

Postprzez Annie Donovan » N lis 18, 2007 9:50 pm

Naszła mnie dzisiaj taka mała myśl. Wiadomo jest, że Bóg ma dla nas jakiś plan - albo - nie że plan... tyle, że deklarując wiarę w Niego i w zbawienie przez Jego łaskę, mamy już jakby pewien dział życia odseparowany - chodzi mi o jakiś zabójstwa itp. Więc skądinąd można uznać, że podążając "ścieżką Pana", podążamy pewnym jakby już... wytyczonym torem - i nasz decyzje mają mały wpływ na ten kierunek, którym podążamy jakby - o ile Jemu zawierzymy w naszych decyzjach (mam nadzieję, że to rozumiecie - dość zawile to napisałam...)

No więc... chodzi mi o sprawę śmierci - czy uważacie, że każdy z nas ma już z góry założoną długość życia? Czy to nagła "decyzja" Boga, aby mieć kogoś już przy sobie? Bo ja zakładam, że to jest z góry jakoś założone i na tym opieram i bazuję moje pytanie.

Oglądałam dziś fragment filmu, w którym pan zbudował wehikuł czasu, aby cofnąć się w nim do momentu,w którym jego ukochana ginie i uratować ją - robi to z miłości - jednakże, ilekroć uchronił ją od jednego rodzaju śmierci, za kilka minut ginęła w inny sposób - więc nie miał żadnych szans. jej życie miało się skończyć w tym dniu i nikt nie mógł nic na to poradzić.
To tylko film - proszę nie brać na poważnie pomysłu.

Więc, zakładając, że mamy swój czas na ziemi, w takim razie...
Mamy mordercę i ofiarę. Gdyby pan morderca cofnął się (a to ważne że to on - bo zgrzeszył swoim uczynkiem) w czasie (powiedzmy no...) i nie uczynił tego, ta osoba zginęłaby w inny sposób - czy w takim układzie i w takim spojrzeniu na to... czy on jest "winny"? Rozumiecie?

Skoro ona i tak by zginęła, to czy można mówić - w takim świetle o jego winie? A skoro nie ma winy... nie ma tez grzechu - rozumiecie?
Naszła mnie taka myśl i chciałabym poznać Wasze opinie.

Kontrowersyjne to... ale cóż. Więc?

___
PS. Do admina - mam nadzieję, że w dobrym miejscu zamieściłam...

Pozdrawiam, Annie
Annie Donovan
 

Postprzez admin » Pn lis 19, 2007 12:24 am

Moze byc :)
admin
Aktywny
 
Posty: 1529
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez axanna » Pn lis 19, 2007 10:32 am

Jeżeli o mnie chodzi, to inaczej rozumiem sprawę "wytyczonego toru i naszych decyzji", bo nie uważam, że z chwilą nawrócenia, człowiek staje się jakby pionem w czyichś rękach i od tej chwili ma z góry ustalone zarówno ruchy, jak i finał. Myślę, że człowiek nadal jest "kowalem własnego losu" chociaż w życiu i nastąpił pewien przełom i zmiana zainteresowań i priorytetów.
Owszem, rodząc się na nowo z Ducha Świętego, mamy Przewodnika, jednakże podążamy za nim z własnej woli. Bóg daje nam pewne wskazówki, jak mamy postępować, jednakże nie aż tak, żeby wskazywać dokładne miejsce, gdzie mamy postawić nogę - mamy nadal wolną wole i wolny wybór.
Co się tyczy przyszłości, to Bóg, jako Wszechwiedzący, ją zna we wszystkich szczegółach, ale nie uważam, że zaplanował dzień naszej śmierci, chociaż i nie wykluczam, że czasem ingeruje w nasze życie. Hmmm.... jakby to... :roll:
Innymi słowy, Bóg nam pomaga, doradza, opiekuje się i prowadzi, a jednak nie na łańcuchu... ghm...ode mnie tyle, może kto inny się znajdzie, mądrzejszy :lol:
A morderca zawsze jest winny, chociaż i prawdą jest, że Bóg dopuścił - czyli pozwolił mu kogoś zabić, niemniej, łamiąc przykazanie - zgrzeszył.
Ja te sprawy tak rozumiem... mniej-więcej :D

P.S.Kwestie naszej przyszłości można obrazowo porównać z poruszaniem się samochodem - przestrzegasz przepisy przez kogoś ustalone, lecz sam wybierasz którędy jedziesz, a Bóg jedynie na zasadzie przewidywania wie, gdzie skręcisz i dokąd trafisz - o! :D
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Postprzez leaf only » Pn lis 19, 2007 5:09 pm

Bóg jest wszechwiedzący.
Zna koniec na początku.
I na tym w zasadzie wypada skonczyć... To Inteligencja dla nas niepojęta, choć pewnie każdy z nas miał w życiu taki "splot wypadków", że poniekąd zaocznie i niedoskonale "łyknął" owej Bożej logistyki.
leaf only
Aktywny
 
Posty: 747
Dołączył(a): Pt sie 04, 2006 8:20 pm

Postprzez albert wielki » Wt lis 20, 2007 4:43 pm

Bóg w każdym momencie naszego życia wie co będzie.Przy każdej naszej decyzji, wie jakie będą następstwa tej decyzji.
"Nawet nasze włosy na głowie są policzone, i bez Jego woli żaden nie stanie się czarny lub biały."
albert wielki
 

Postprzez Riv » So gru 01, 2007 9:00 pm

Bog zna nas doskonale, przenika...
i kazdy czyn w zyciu juz ma zaplanowany...
każdy... wie o wszystkim co sie stanie...

tylko nam sie wydaje, ze rzadzimy swoim zyciem.
On jest cudowny, wspanialy...
dla nas po prostu niezrozumialy...
to zupelnie inne pojecie...
Riv
 

Postprzez axanna » Pt gru 07, 2007 9:10 am

A skąd wiesz?
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Postprzez axanna » Pt gru 07, 2007 9:29 am

Didero napisał(a):Wiem,że po prostu przestanę istnieć i wszystko.

axanna napisał(a):A skąd wiesz?

Didero napisał(a):Co, skąd wiem?

Kawał: pacjent u lekarza:
- Panie doktorze, mam luki w pamięci;
- Często?
- Co często?
- No, tę luki...
- Jakie luki?
:o
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Postprzez Leszek Włodarczyk » So gru 08, 2007 3:50 am

...
Ostatnio edytowano So mar 29, 2008 7:49 pm przez Leszek Włodarczyk, łącznie edytowano 1 raz
Leszek Włodarczyk
 

Postprzez axanna » So gru 08, 2007 8:49 am

no.... trafnie to Leszek ująłeś :lol: :lol: :lol:
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Re: Grzech, śmierć, wina... zerknijcie proszę

Postprzez albert wielki » Wt gru 11, 2007 1:10 pm

Annie Donovan napisał(a):Naszła mnie dzisiaj taka mała myśl. Wiadomo jest, że Bóg ma dla nas jakiś plan - albo - nie że plan... tyle, że deklarując wiarę w Niego i w zbawienie przez Jego łaskę, mamy już jakby pewien dział życia odseparowany - chodzi mi o jakiś zabójstwa itp. Więc skądinąd można uznać, że podążając "ścieżką Pana", podążamy pewnym jakby już... wytyczonym torem - i nasz decyzje mają mały wpływ na ten kierunek, którym podążamy jakby - o ile Jemu zawierzymy w naszych decyzjach (mam nadzieję, że to rozumiecie - dość zawile to napisałam...)


Człowiek ma wolną wolę daną od Pana Boga.Planem naszego Pana jest,aby każdy osiągnął zbawienie,a te można uzyskać pełniąc wolę Ojca.
A Jego wola jest nam przekazana przez Jego Syna Jezusa Chrystusa.Gdzie?A no w ewangelii.

No więc... chodzi mi o sprawę śmierci - czy uważacie, że każdy z nas ma już z góry założoną długość życia? Czy to nagła "decyzja" Boga, aby mieć kogoś już przy sobie? Bo ja zakładam, że to jest z góry jakoś założone i na tym opieram i bazuję moje pytanie.


Bóg wie w danym momencie naszego życia kiedy i jak umrzemy, oraz zna stan naszej duszy.Bóg wie na jaką chorobę umrzemy np.na raka, ponieważ zna nasz genotyp.Natomiast człowiek sam kieruje swoim losem.
Ktoś może usiąść pod wpływem alkoholu do samochodu i spowodować wypadek,w którym zginie.Na pewno nie było to jego przeznaczeniem, ale samemu podjął decyzję,która spowodowała tę nieodwracalną tragedię.
Bóg natomist w momencie,gdy ten człowiek wsiadał do samochodu,wiedział czy on zginie czy nie.

"Nie znacie dnia ani godziny."

Oglądałam dziś fragment filmu, w którym pan zbudował wehikuł czasu, aby cofnąć się w nim do momentu,w którym jego ukochana ginie i uratować ją - robi to z miłości - jednakże, ilekroć uchronił ją od jednego rodzaju śmierci, za kilka minut ginęła w inny sposób - więc nie miał żadnych szans. jej życie miało się skończyć w tym dniu i nikt nie mógł nic na to poradzić.
To tylko film - proszę nie brać na poważnie pomysłu.


Wydaje mi się, że przeznaczenie to wymysł ludzi, którzy chcą umniejszyć swoją winę w złym postępowaniu.

Pozdrawiam wszystkich.
albert wielki
 

Następna strona

Powrót do Rozmowy kontrolowane

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Wymiana:

pozdrawiamy

cron