Teraz jest Śr paź 23, 2019 9:17 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Temat m-ca Marzec 2007. Jak radzicie sobie z emocjami ?

W poprzednich miesiącach.

Postprzez axanna » Wt kwi 17, 2007 6:16 pm

Janina napisał(a):
axanna napisał(a):Wybacz Janino, ze sie wtracam,


To przestań się w końcu wtrącać, zamiast wciąż przepraszać.

Powinnas raczej docenic, ze choc nie mam za co, to cie wciaz przepraszam, ale, jak widac, chorobliwa nadwrazliwosc bez przeszkod koegzystuje ze znieczulica na czyjas dobra wole - ciekawa kompozycja.
A jesli zyczysz sobie, zeby do twoich polemik nikt sie nie wtracal, to zapros ich na rozmowy prywatne, bo jakos nie widze powodu, zebys mi tu rozkazywala, ani rozmawiala ze mna po chamsku, nawet jesli masz taki zwyczaj.
To Twoje wtrącanie się prowadzi do ciągłych konfliktów.

To przestan sie rzucac i chamic, a nie bedzie konfliktow. A jesli masz jakies inne konflikty na mysli, poprosze o namiary. Bo powodem konfliktu pomiedzy Leszkiem a Lehaimem nie bylo wcale moje wtracanie sie, wbrew twoim pragnieniom wykrzywic sytuacje tak, zeby wygladalo, ze to niby ja ten konflikt spowodowalam.
Teraz postanowiłaś sobie chyba, żeby mnie skłócić z Leszkiem.

Nie rzucaj na mnie bezpodstawnych oszczerstw, bo twoje "chyba" nie jest uzasadnieniem tych bredni, jakie tu wylewasz.

W zaszłym tygodniu Twoje wtrącanie się przyczyniło się do konfliktu pomiędzy Leszkiem a Lehaimmem, a teraz mnie chcesz zrobić kozłem ofiarnym i wciąż czepiasz się słówek i oczerniasz mnie. Nie masz nic lepszego do roboty ?

Zanim bede odpowiadac na te urojenia, poprosze o zacytowanie moich slow, jakie cie oczerniaja.
Zarzucasz Lehaimowi kłamstwo – łatwo przychodzi Ci widzę osądzanie innych! Uważaj jakim sądem sądzisz innych - takim sama możesz być osądzona !

A tobie, pewnie, tak ciezko przychodzi osadzanie, pewnie cala sie wspocilas poki obrzucalas mnie tu blotem :mrgreen:
Może najpierw odpowiedz na kilka pytań jakie zadam Tobie przy temacie „Czy Bóg może włożyć ...”, a potem zdecydujemy, czy Lehaim kłamie, czy pisze prawdę ?
zajrze tam, jesli bede miala czas, a nie - to jutro.
axanna napisał(a):Pamietac tez trzeba, ze owe forum jest swiadectwem dla innych, dlatego powinnismy sie przynajmniej starac, aby nie polykac wielblada, wskazujac Leszku na emocje, w zasadzie uwazam, ze sluszne.


Pokaż mi ten fragment, gdzie Leszkowi wskazuję emocje, w przeciwnym razie – kłamiesz !

prosze bardzo:
rawdę napisawszy jestem tym co w ostatnich postach widzę bardzo przygnębiona, ponieważ wygląda na to, że dyskusja poszła w takim kierunku, iż, jak mi to kiedyś napisał mój przyjaciel, którego bardzo lubię i szanuję – zamknęła obie strony na argumenty. Nie chcę wnikać czyja to wina i dlaczego do tego doszło, ani udzielać rad, to już niczego nie zmieni. ................
Może uda się powrócić do niektórych spraw przy okazji dyskusji w innym temacie, bo w tym nie jestem w stanie przejść do porządku dziennego nad słowami, które ranią i każdej ze stron tej dyskusji zadają ból, bo nie o to tu chyba chodziło.


Praktyka jednak pokazuje, że nie umiemy i chyba nie byłoby to zresztą dobre, dyskutować ze sobą tylko i wyłącznie w płaszczyźnie rozumowej, przebijając się jedynie argumentami, bez włączenia w to emocji, czyli serca. A tu sprawa rozbiła się właśnie o te emocje. Wystarczy iskra.............
..............a kiedy emocje biorą górę, rozum odchodzi na bok


No i tu też przyznaję Ci rację, ale te emocje z czegoś się biorą i nie zawsze można powiedzieć, że są wynikiem braku argumentów. Ciężko rozmawia się na przykład, gdy padają argumenty, które uderzają w osobę, są wypominaniem braków, niewiedzy, oczerniania tej osoby, ciągłym wypominaniem błędów, czy innego rozumienia.


Proponuję Leszku przenieść się z ta rozmową do tematu o emocjach,

Nie chce tego komentowac, zreszta juz zwrocilam ci delikatnie uwage, ale ty zrobilas z tego awanture. Swiadczy to tylko o tym, ze nie jestes w stanie zniesc najmniejszej nawet uwagi i kazde "ale" wywoluje u ciebie napady zlosci. Dziwne zachowanie jak na chrzescijanke, przystoi ci bowiem, skoro tak sie deklarujesz, spokojnie odpowiadac nawet na niesprawiedliwe dopiski, ale widocznie lubujac sie zbytnio w filozoficznych dociekaniach o wielorakich przeslankach kazdego zdania, nie tylko wpadlas w chorobliwe dopatrywania sie wszedzie zakamuflowanych insynuacji, ze niby cie ktos o cos ciagle posadza, oczernia i chce sklocic, to jeszcze zapomnialas o owocach Ducha Swietego, ktorych to sie oczekuje od czrzescijanina.
Wyrazy wspolczucia.
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Postprzez Janina » Wt kwi 17, 2007 7:35 pm

Wiesz axanno, nie robią na mnie żadnego wrażenia Twoje złośliwe docinki.
Kazania umoralniające zachowaj raczej dla siebie.
Agrumenty, które przedstawiłaś - nawet ślepy by zauważył, że są sformułowane ogólnie, a nie kierowane wyłącznie pod adresem Leszka, a poza tym skąd wzięłaś ten cytat z mojej wypowiedzi :"zajrze tam, jesli bede miala czas, a nie - to jutro.", który niby czego ma dowodzić ?
Tak więc nic nie masz na podarcie swojego twierdzenia :

axanna napisał(a):Pamietac tez trzeba, ze owe forum jest swiadectwem dla innych, dlatego powinnismy sie przynajmniej starac, aby nie polykac wielblada, wskazujac Leszku na emocje, w zasadzie uwazam, ze sluszne. (pogrubienie i pokreślenie - Janina)

czyli kłamiesz pisząc, że wskazuję Leszkowi emocje, a masz czelność innym zarzucać kłamstwo :x ! To się dopiero nazywa chrześcijaństwo :cry: !
Myślę, że nasz przemiły dialog :-? wkrótce się skończy, bo nie widzę szansy na jakieś pozytywne zakończenie tej dyskusji, jeśli nie zrobisz tego Ty, zrobię to ja i zamilknę na Twoje kolejne oszczerstwa.
Janina
Aktywny
 
Posty: 267
Dołączył(a): Wt sty 09, 2007 4:52 pm

Postprzez darq » Wt kwi 17, 2007 8:10 pm

Jak widać źle sobie radzimy z emocjami.
Prywatne żale proszę załatwiać droga prywatną, najlepiej na maile.
CU
darq
moderator
 
Posty: 1058
Dołączył(a): Wt gru 11, 2001 1:00 am
Lokalizacja: mielec.kz.pl

Postprzez Katarynka » N kwi 22, 2007 6:11 pm

Ja może z innej beczki...

Jak ma postępować chrześcijanin, który jest upokarzany i poniżany przez innego człowieka...? Mi to się przyadrzyło ostatnio. Zupełnie nie mogę się pozbierać. Osoba będąca specjalistą w swoim zawodzie, uznany profesor pozwolił sobie podczas oceny mojej pracy na złośliwostki i kpinę . Odebrał mi chęć do dalszej pracy, sprawił, że poczułam się totalnym zerem, nieduacznicą , której na nic dobrego nie stać. Włożyłam w coś tyle serca, zaangażowania, czasu...i dzieło to zostało wyśmiane, wykpione, określone jako "muzyczny chłam".

Czuję , co czuję. Popłakuję po kątach, nie mogę pracować, spać, nie wiem, co robić. Jak sobie poradzić?
Katarynka
 

Postprzez hungry » N kwi 22, 2007 6:20 pm

katarynka jest chyba tylko jeden sposob na takie samopoczucie. Wylać swoją duszę przed Bogiem. Tylko w Bogu i Jego łasce uzyskasz zdolność i możliwość przebaczenia temu człowiekowi. Sam bywałem w podobnych sytuacjach i pamiętam że im dłużej tłumiłem to w sobie nie byłem w stanie wybaczyć. Poprostu spróbój jednak wejść do komory sam na sam z Bogiem.
Pozdrawiam i życzę owocnej modlitwy.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez Joanna1 » N kwi 22, 2007 7:00 pm

Katarynko- wspolczuje szczerze.
Mysle. ze to co napisal Hungry jest dobrym rozwiazaniem tgo problemu.

Odebrał mi chęć do dalszej pracy, sprawił, że poczułam się totalnym zerem, nieduacznicą , której na nic dobrego nie stać.


Chcialam jedynie dopisac, ze wlasciwe rowniez byloby w chwili, gdy czujesz sie bezwartosciową, słabą, niezdolna do miłosci, przebaczenia - obronic sie przed tym powtarzając głosno slowo, w którym Pan mówi kim jestesmy; gdyż takie momenty moze wykorzystywac nasz przeciwnik - słowo to skuteczna broń. Powtarzane głosno naprawde osłabia ataki nieprzyjaciela a nas wzmacnia,

Np:
Jestem swiątynia, miejscem zamieszkania Boga, Jego Duch i Jego zycie mieszkaja we mnie. (1Kor, 3,16; 6,19)

Jestem narodzony z Boga i zły- diabel- nie moze mnie dotknac. (1J5,18 )

Otrzymalam ducha milosci, mocy i dyscypliny (2Tym1,7)

Jestem sługą sprawiedliwosci (Rzym6,18 )

Jestem sola ziemi (Mt5,13)
------------------------------------------------------------------------------------

Ja wiem, ze to ciezko, zmagalam sie z podobnym problemem przez pol roku, w koncu poczulam sie bardzo zmeczoną ( podobnie jak ty nie moglam spac w nocy, ciagle plakałam, modliłam sie...hmmm) Wtedy nawet powiedzialam : nie warto byc chrzescijaninem, nie warto blogoslawic gdy cie przeklinaja, nie warto przepraszac Boga za złe mysli, nie warto pilnowac swego serca...., wówczas Bóg mi przyszedl z pomocą- konflikt zostal zakonczony-nagle; a mi i ludziom, aktywnym w nim- zostal zdjecty ogromny ciezar- wiec warto? Nie wiem czemu tak długo to musiało trwac, ale własciwie jestem Bogu wdzieczna za te lekcje.
Będzie dobrze Katarynko:)
Pan ujmie sie za winoroslą, która Sam zasadził.
Joanna1
 

Postprzez Katarynka » Pn kwi 23, 2007 7:34 am

Dzięki...na pewno macie rację. Potrzebuję trochę czasu.

Nie bardzo wiem, czemu Bóg tak często przeprowadza mnie przez takie...upokorzenia.
Zaczęło się 12 lat temu, kiedy pewien pastor( zupełnie nie wiem, czemu, nie podał uzasadnienia i do dziś nie wiem, o co chodziło) uznał nas( mnie i męża) za osoby będące pod wpływem złego ducha, kazał ludziom ze zboruy trzymać się od nas z daleka( żebyśmy ich nie "zarazili" czymś nieduchowym), w końcu wyrzucił nas ze służby.

Od tamtego czasu upłynęŁo wiele wody i już tak nie boli. Ale jakoś , odkąd stamtąd wyjechaliśmy( nie wytrzymaliśmy atmosfery ciągŁego odrzucania nas i oskarżania), nie możemy sobie znaleźć miejsca, ciągle się też coś nie udaje. Widzę opiekę Bożą nad nami( jesteśmy zdrowi, mamy pracę), ale nasze życie jest...nijakie i trwa od porażki do porażki. Po każdej kolejnej coraż ciężej się pozbierać...

Nie wiem, może się starzeję...
Katarynka
 

Postprzez hungry » Pn kwi 23, 2007 7:50 am

Katarynka niekoniecznie zaraz starzejesz. :) A nawet jakby, to "...jeszcze w starości przyniesiesz owoc, jesteś w pełni sił i świeżości..." (Ps. 92:15)
Pamiętaj też że "...On (Bóg) nasyca dobrem życie twoje, Tak iż odnawia się jak u orła młodość twoja." (Ps. 103:5). Bo "...ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają." (Izaj. 40:31)

Toteż tym bardziej się nie przejmuj jakimś pastorem który za każdym kamieniem widzi demony.
Pamiętaj też że "...żadna broń ukuta przeciwko Tobie nic nie wskóra, a każdemu językowi, który w sądzie przeciwko tobie wystąpi, zadasz kłam. Takie jest dziedzictwo sług Pana i ich sprawiedliwość ode mnie pochodzi mówi Pan." (Izaj. 54:17)
Przypomnij sobie kim jesteś w Chrystusie, przeczytaj choćby list do Efezjan 1 rozdział od 3 wersetu i 2 rozdział. Przypomnij sobie swoją wartość, dziecka Bożego. I przyjdź czym prędzej do Swego Ojca niebieskiego w komorze Który to "...otrze wszelką łzę ..." (Obj. 7:17), bo jest "Bogiem wszelkiej pociechy" (2 Kor. 1:3)
Pozdrawiam.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez Katarynka » Pn kwi 23, 2007 4:53 pm

Dzięki Hungry.
Nawet nie wiesz, jak potrzebowałam tych słów.
Katarynka
 

Postprzez axanna » Pt cze 22, 2007 12:38 pm

w tym samym temacie, gdzie zarzucales mi obrazanie ludzi, a chodzilo o Smoka wlasnie, nie zas "o ludziach", kilka postow nizej, napisales:
kafar napisał(a):Do wszystkich znudzonych smokiem,


Moja propozycja to Go ignorowac bo nie da sie z Nim dyskutowac bez znizania sie do Jego poziomu.


Pozdro

czyli przyznales mi racje, ze inaczej "nie da sie", ale nie przeprosiles potem, ze zarzucales mi "obrazanie ludzi".
Tak samo i teraz, cytujesz moje wypowiedzi, skierowane do Smoka i frada, zarzucajac mi wulgaryzm, choc w 1 wypadku sam mowiles, ze "nie da sie", a w drugim... to nie przeszkadazaja ci, jak widac kretactwa i klamstwa frada, ani nie martwi cie ten ogrom zla, jakie wyrzadza jego nauczanie. Ten przyklad, ktory podala Joanna, jest najlagodniejsza jego forma i dobrze, ze dobrze sie skonczylo. Czyta sie fajnie, ale temu bratu nie bylo wcale fajnie. A ile jest takich, ktorzy czuja sie przekleci, bo "Bog obiecal i chce ich uzdrowic" a nie uzdrawia? ilu odpada od Boga? ilu oczerniaja go w myslach? to ci nie przeszkadza, tylko "axanna napisala".

kafar napisał(a):I na koniec
Cytat:

axanna napisał(a):i jeszcze jedna prosba. Nie moglbys postarac o grzeczniejsza forme wypowiedzi i nie zasmieczac forum inwektywami, typu 'zwodzicielka' itp? a skoro juz musisz, to prosze o uzasadnienie takich terminow na podstawie Slowa Bozego, w przeciwnym bowiem wypadku rzucasz oszczerstwami.



Nie jest to atak na axanne tylko prosba o stonowanie czasem swoich wypowiedzi.


Pozdro

ten cytat byl skierowany do smoka, o ktorym sam powiedziales ze inaczej sie nie da...
nie wydaje ci sie, ze ty sam przekrecasz i fabrykujesz dowody swoich racji?

Przyznam ze rozmawiam czasem ostro, ale robie tak w stosunku do oszustow i zwodzicieli, a nie jak ty mi imputujesz, "do ludzi"...



PS. co innego byc oszukanym, a co innego samemu oszukiwac, kreczyc i zwodzic innych...
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Postprzez kafar2 » Pt cze 22, 2007 1:34 pm

Axanno,


Jak chcesz to potrafisz dobrze napisac ;)


Odnosnie zacytowanej mojej wypowiedzi to jest to raczej stwierdzenie faktu ale mniejsza o to.

Jesli chodzi o frada. Nauczanie, ktore prezentuje nie jest warte funta klakow i jest 'chore'. To ze On w to wierzy - no coz, Jego sprawa. Natomiast nie mam podstaw do tego, zeby nazywac Go klamca, poniewaz klamca to czlowiek, ktory swiadomie wprowadza w blad. Frad w to wierzy calym sercem, wierzy ze to jest zdrowe nauczanie i dlatego pisze to co pisze. Myli sie? Wedlug mnie tak. Czy jest klamca? Wedlug mnie nie bo nie czyni tego z premedytacja. Frad jest raczaj ofiara falszywego nauczania. Jezeli propaguje je to dlatego ze jest szczery w tym co robi.
Wiec wycieczki osobiste typu sciemniacz, kretacz czy klamca, wydaje mi sie, nie sa na miejscu. Sama ocen. Ocena nauczania typu falszywe, chore, wypaczone jak najbardziej wlasciwa.

Pozdro
kafar2
Aktywny
 
Posty: 226
Dołączył(a): Wt sty 09, 2007 7:24 pm

Postprzez axanna » Pt cze 22, 2007 1:51 pm

spiesze soe bardzo do zboru.
Ale slowko napisze.
Wlasnie zwatpilam w szczerosc frada. Dlatego mowilam co mowilam.
Ja mu "zacytuj" , a on "MT.8" - i w ten sposob przeciez przekreca ewangelie.

Gdzybys ty kafarze nie przegial w stosunku do mnie, to przyjela bym twoja uwage i podziekowalabym. Ale ty zaczal "obrazasz ludzi, wulgarna" itp. Moze w ten sposob chciales uwypuklic moje bledy, ale sory - ty jestes wolny od bledow? a rad bedziesz, gdy sie potkniesz, a ja zaczne sie drzec, zes upadl? spodoba sie?
Otoz robiac uwage, tez miej umiar. Poniekad przyznaje ci racje, czasem mnie ponosi...
Zdaje sobie sprawe, ze to Jezus mial prawo mowic "Obludnicy", bo sam byl bez grzechu, ale ja nie jestem Jezusem, masz racje, nie mam prawa mowic "klamca", tylko powinnam mowic "to klamstwo".
Pozdrawiam.
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Postprzez kafar2 » Pt cze 22, 2007 1:58 pm

Nie bede wiecej nic pisal w tym temacie. Niech zostanie na tym co napisalas.

Pozdro
kafar2
Aktywny
 
Posty: 226
Dołączył(a): Wt sty 09, 2007 7:24 pm

Postprzez hungry » Wt lip 17, 2007 7:05 am

Witaj tibni na naszym forum :)
Jest wiele racji w tym co napisałeś a jak Twoim zdaniem chrześcijanie powinni sobie radzić z emocjami zarówno tymi negatywnymi jak i pozytywnymi? Bo przecież nawet zdaje się pozytywne emocje powinny być pod naszą kontrolą że powinniśmy wiedzieć kiedy je okazać a kiedy powstrzymać. Np. W czasie pogrzebu będąc poważnymi uczestnikami a nagle rozśmieszy nas jakaś sytuacja bawiących się z nudów na przykład nie opodal małych dzieci. Albo w pracy np w hotelu recepcjonista który powinien być zawsze opanowany zostaje nagle sprowokowany przez wybrednego i natrętnego klienta. Takich przykładów można by mnożyć.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tematy miesiąca

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron