Teraz jest N paź 20, 2019 7:38 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

posluszenstwo zony

Forum służy do dyskusji o charakterze polemicznym na różne tematy związane z teologią chrześcijańską.

Postprzez lukasz1985 » So lip 03, 2010 12:37 pm

lidadra, myślę, że zbyt wiele opierasz tu na psychologii, a za mało na Prawdzie. Nowonarodzeni chrześcijanie nie mają tych problemów z wyborem typów. Prawdziwa miłość rodzi się na kanwie zbawienia i wyzwolenia od grzechu i ponownego narodzenia w Duchu Bożym. Realia są jakie są, ale z Bożą pomocą wszystko jest możliwe. W końcu to On ustanowił przekleństwo: mężczyzna głową rodziny, kobieta podporządkowana, on pracujący, ona posłuszna i rodząca i wychowująca dzieci. To nie jest ludzki wymysł ani ewolucjonistyczna mrzonka, że emancypacja jest wyrazem wzmacniającej się kobiety. Żadna ambitna-dumna-złośliwa kobieta i żaden pantofel-obibok-leń-władczy mężczyzna nigdy nie będą ze sobą szczęśliwi. Prawdziwy charakter człowieka jest wyrazme Bożego dzieła stworzenia. O tym należy pamiętać. W tym zakresie, nowonarodzeni z Ducha niczym się nie różnimy mężczyźni od mężczyzn i kobiety od kobiet. Jedynie zachowanie biblijnego wzoru sprawi, że kobieta i mężczyzna będą razem szczęśliwi. Naruszenie tego wzoru prowadzi do rozbicia miłości i rozłączenia partnerów. Moje zdanie jest takie i zawsze będzie. Pozdrawiam :)
lukasz1985
 
Posty: 24
Dołączył(a): Pn maja 24, 2010 4:49 pm

Postprzez lidadra » So lip 03, 2010 1:42 pm

Wiesz przede wszystkim opiram sie na realiach jakie mozna zauwazyc w swiecie.Przy stworzeniu nie bylo tak że Adam mial rządzic Ewą tylko na zasadzie partnerstwa Ewa miala byc pomocnica,to po tym jak zgrzeszyli stalo sie to przeklenstwo ze miał pracowac w pocie czola,ziemia nie dawała mu juz sily i rodziła ciernie i fasty.W jednym sie z toba zgodze kiedy oboje sa nawruceni to niema problemu z tym bo kazdy robi tak aby nie bylo przykro tej drugiej stronie.Ale ogolnie w swiecie nie zawsze tak jest bez znajomosci zasad biblijnych ilu facetow znęca sie nad rodzinami ,bije żony?Nie musze chyba pisac o innych patologiach.
lidadra
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): So lip 22, 2006 3:42 pm

Postprzez lukasz1985 » So lip 03, 2010 2:19 pm

Rozumiem :). Ja doskonale o tym wiem, dlatego radzę Ci dobrze szukaj nowonarodzonych chrześcijan :) Ja znalazłem taką dziewczyne :). Jestem szczęśliwy pomimo, że jeszcze jej nie widziałem :). [/list]
lukasz1985
 
Posty: 24
Dołączył(a): Pn maja 24, 2010 4:49 pm

Postprzez lidadra » So lip 03, 2010 3:40 pm

Nu wiesz jestem już po... :D Mój maz czesto lubi powtarzac o posluszenstwie żony i o tym kto ma rządzic, nie to ze bym byla wredna :evil:
Często bywamy tak niedoskonali w tych relacjach z najbliższymi ,czesto ranimy sie nawzajem w takich momentach warto pamietac te wyżej już wymienione wersety biblijne.
lidadra
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): So lip 22, 2006 3:42 pm

Postprzez lukasz1985 » So lip 03, 2010 6:42 pm

A czy Twój mąż na pewno otrzymał chrzest z Ducha Bożego? Bo z własnego doświadczenia wiem... że aby zrozumieć, czym jest prawdziwa miłość trzeba wiele przejśc i wiele ran odnieść w bitwie o własną duszę. Nie będę się tu rozwlekał na ten temat, w każdym razie mam potężne świadectwo swojej wiary i doświadczenia. Jeśli będziesz chciała to mogę przedstawić Ci swój punkt widzenia. Co do tematu "kto tu rządzi" to myślę, że nie o to chodzi w tym, że mąż to głowa rodziny. Mąż kierunkuje dom ku Bogu. Potrafi tak skierować pragnienia ku Niemu aby cała rodzina trwała w miłości i pokoju. I potrafi wskazywać właściwe Drogi swoim najbliższym. Ja to tak widzę. To znaczy, myślę, że to pisałaś w żartach, jednak pisałaś też o tym, że Cię rani. Z tego, czego się nauczyłem o miłości w minionym ćwierćwieczu - wiem, że miłość przebacza. Można o niej więcej mówić ale myślę, że to temat na osobny wątek :).
lukasz1985
 
Posty: 24
Dołączył(a): Pn maja 24, 2010 4:49 pm

Postprzez lidadra » Pt lip 09, 2010 11:09 pm

Bardzo pięknie to napisałeś tak amen to własnie biblijny przykład relacji męża i żony .To jest ideał do którego dążymy.Ale jesteśmy niedoskonali tak jak na przykładzie dziecka które uczy sie chodzić wiele razy upadnie ale wstaje i idzie dalej coraz pewniej.Tak i my wiele razy ranimy sie upadamy wstajemy i trwamy dalej przebaczają,ucząc sie na swoich błędach.Ja często czuje potrzebe rozwoju własnie takich relacji.Myśle że nie każdy w takim samym stopniu jest wrażliwy i przede wszystkim nawrócony bo ten proces trwa,nigdy nie stoimy w miejscu i często ta nienawrócona częśc natury jeszcze daje o sobie znać.
lidadra
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): So lip 22, 2006 3:42 pm

Postprzez Jacek Wierciak » So lip 10, 2010 9:56 am

admin napisał(a):Nie wszystko jest tam dobrze napisane.


Admin, czy mógłbyś podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
Jacek Wierciak
 

Postprzez admin » So lip 10, 2010 12:13 pm

Bo kobieta to nie gorszy gatunek a artykuł na ten temat trąci naciąganiem Biblii do swoich racji. W kontekście głoszenia.

Kobiety nauczają prawie we wszystkich kościołach pomimo, że jednostki z tych kościołów odbierają im do tego prawo choć Biblia nie.
admin
Aktywny
 
Posty: 1534
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez Jacek Wierciak » So lip 10, 2010 1:16 pm

Ale Słowo mówi "zabraniam kobiecie nauczać". Jak możesz się do tego ustosunkować?
Jacek Wierciak
 

Postprzez admin » So lip 10, 2010 2:25 pm

Tak się ustosunkuje.

Ludzie, którzy tak to cytują, pozwalają kobietom nauczać a mimo to nadal udają, że nie rozumieją.

- Kobiety w tych zborach uczą dzieci na szkółkach
- Głoszą na konferencjach dla kobiet
- Uczą dzieci w domach bo mąż nie zawsze ma cierpliwość (bardzo rzadko ma ;)
- piszą książki.
- wielokrotnie mówią z kazalnicy tylko nazywa się to w ich przypadkach świadectwem lub rozważaniem :D

Jeśli w tych zborach, które uważają, że kobiety nie powinny nauczać, zabroni się im faktycznie tego a tylko mężczyźni będą:
- uczyć dzieci w szkółkach
- głosić na konferencjach dla kobiet
- pisać książki
- i tylko mężczyźni stawać za kazalnicą

to powiem, że mają prawo tak mówić w innym przypadku mam prawo posądzać ich o obłudę albo kompletny brak zrozumienia tematu.

Jako, że zakładam ze bracia ci nie są obłudni więc pozostaje to drugie.

P.S. W niektórych zborach to ja bym mężczyznom zabronił nauczać ;)
Czytając Biblię warto dostrzegać, że coś może mieć ograniczony zakaz (czas i miejsce) bo są tego powody.
admin
Aktywny
 
Posty: 1534
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez Jacek Wierciak » So lip 10, 2010 6:47 pm

Całość fragmentu mówi "zabraniam zaś kobiecie nauczać i wynosić się ponad męża"

I przyznam szczerze, że nie jest dla mnie do końca jasny kontekst - czy kobieta ma się nie wynosić ponad męża (swojego męża) czy ponad męża (męża Bożego).

Jednakowoż nauczanie i pastorowanie kobiet jest w moim odczuciu i w moim rozumieniu Biblii nie OK.
Jacek Wierciak
 

Postprzez lidadra » So lip 10, 2010 7:15 pm

Myślę ze ap. Paweł pisał nawiązując do tamtej kultury i ogólno przyjętych norm społecznych.Bo czym była wtedy kobieta w społeczeństwie? Przytocze inny werset " bo w Chrystusie już nie ma mężczyzny ani kobiety" i t.d.
Jezeli dzis mamy równośc spoleczna płci to nie widze problemu aby kobieta pelniła jakoś role.A zakładam że przy stworzeniu również była równość mężczyzny i kobiety.Dopieru po upadku stało sie tak że kobieta byla czyms gorszym.Jest masa innych przykładów na temat np.odzieży,włosów, brody.gdyby potraktowac wszystko dosłownie to można naprawde uchodzic za nie z tego swiata.
lidadra
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): So lip 22, 2006 3:42 pm

Postprzez Jacek Wierciak » So lip 10, 2010 8:37 pm

Lidadra, dla mnie kobieta nie jest "czymś gorszym"
Jacek Wierciak
 

Postprzez lidadra » Pn lip 12, 2010 7:00 pm

:D ciesze sie a juz zaczynalam myslec.
lidadra
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): So lip 22, 2006 3:42 pm

Postprzez sewen » So lip 24, 2010 11:06 am

Można by mówić i pisać o tym wiele. Potrzebujemy jednak praktycznych przykładów takich relacji jakie zaleca nam Boże Słowo.
Tych przeciwnych Bożemu Słowu nie musimy szukać ,gdyż możemy je znaleźć w naszym życiu.
Niestety wychowani jesteśmy w kraju ,w którym kult kobiety (maryjny) tak mocno wbił się w serca wielu Polaków, że nawet nie dopuszczają myśli o tym ,że mężczyzna mógłby być głową. Dotyczy to także ludzi wierzących. Bo czym nazwać rozmowę żony pastora z młodą chrześcijanką, która uczy młodą żonę: "Ty gdy on cię przekonuje ,udawaj że zrobisz tak jak on chce, a zrób i tak po swojemu"
Przez "dziesiątki" lat przyglądając się relacjom damsko-męskim w zborach stwierdzam z całą stanowczością ,że tak naprawdę tymi zborami rządzą żony pastorów,a nie pastorzy.
Postępowanie takie dla t.z.w." świętego spokoju"to farsa rodem z piekła.
Wielopokoleniowe anomalia w tym względzie wypaczyły istotę Kościoła.
Nie bez powodu bowiem Paweł napisał:
Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, (23) bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem. (24) Ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim. (25) Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie,
Dopóki chrześcijanie nie zdadzą sobie sprawy że nie należą do tego świata, a co za tym idzie nie powinni żyć jak świat ,możemy zapomnieć o biblijnych relacjach między żonami i mężami.
Wszystkie bowiem kobiece wydawnictwa uczą kobiety jak manipulować mężczyznami używając swych wdzięków.
Cóż siostry chrześcijanki. Takie będą następne pokolenia mężczyzn i kobiet jakie wzorce przekażemy im już od maleńkości.
Pozdrawiam.Sewen
sewen
Aktywny
 
Posty: 138
Dołączył(a): Pn cze 18, 2007 10:58 am
Lokalizacja: UK

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusje i polemiki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Wymiana:

pozdrawiamy

cron