Teraz jest N paź 20, 2019 8:47 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

posluszenstwo zony

Forum służy do dyskusji o charakterze polemicznym na różne tematy związane z teologią chrześcijańską.

posluszenstwo zony

Postprzez truskawka » Wt lut 02, 2010 7:57 pm

czy w bibli naprawde pisze ze zony musza byc posluszne meza i co to znaczy. mi sie wydaje ze mezczyzni tylko naciagaja to aby miec niewolnice w domu. niewolnice to moze jest silne okreslenie ale czy taka nie jest prawda
truskawka
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 11, 2010 8:14 am

Postprzez hungry » Wt lut 02, 2010 7:59 pm

W Biblii pisze owszem. I powinno tak być skoro Bóg tak mówi. Ale jeśli mężczyźni to naciągają to też imho nie dobrze gdy Słowem Bożym manipulują. :( Chrześcijaństwo to jednak nie islam. Więc wg. biblii nie mowy teraz o poniżaniu kobiety przez mężczyzn.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez truskawka » Wt lut 02, 2010 8:01 pm

powiedz konkretnie gdzie jest napisane ze zony powinny byc posluszne. czy slowo poszluszne wystepuje w bibli
truskawka
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 11, 2010 8:14 am

Postprzez hungry » Wt lut 02, 2010 8:14 pm

List Piotra 3:1-7 z tymże jest tam napisane, że i mężowie mają być wyrozumiali wobec swoich żon, okazując im również szacunek, być uczciwymi wobec nich.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez truskawka » Śr lut 03, 2010 3:24 am

Byłbym wdzięczna, gdyby ktoś wyjaśnił, na czym konkretnie to posłuszeństwo ma polegać. bo raczej posluszenstwo to nie jest pozytywne slowo kojazy mi sie z panem i pieskiem, kiedy pan mowi siad to piesek siada. nie mozna miec swojego zdania a co kiedy jednak kobieta jest rozumniejsza od meza i bardziej wyksztalcona to tez ma byc posluszna chociaz wie ze maz nie ma racji. dziwne to z tym posluszenstwem moze to w tamtych czasach tylko dzialalo bo kobiety nie mialy prawa do nauki
truskawka
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 11, 2010 8:14 am

Postprzez hungry » Śr lut 03, 2010 9:02 am

truskawka napisał(a):Byłbym wdzięczna, gdyby ktoś wyjaśnił, na czym konkretnie to posłuszeństwo ma polegać. bo raczej posluszenstwo to nie jest pozytywne slowo kojazy mi sie z panem i pieskiem, kiedy pan mowi siad to piesek siada. nie mozna miec swojego zdania a co kiedy jednak kobieta jest rozumniejsza od meza i bardziej wyksztalcona to tez ma byc posluszna chociaz wie ze maz nie ma racji. dziwne to z tym posluszenstwem moze to w tamtych czasach tylko dzialalo bo kobiety nie mialy prawa do nauki

Polecam otworzyć ten rozdział chośby tam jest to napisane:
* "postępowanie kobiet" - to już zależy od Twojego sumienia jak je Bogu poddasz.
* "ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha, który jedynie ma wartość przed Bogiem" - tu się również wiąże z postępowaniem kobiety, żony, jej pokorą. Jest ona w stanie zbawić w ten sposób nawet niewierzącego męża. Po prostu wykonywać czynności które ma kobieta, żona wykonywać. Mąż zaintrygowany jej postępowaniem, zacznie pewnie pytać żonę o to co wpłynęło na jej postępowanie. I tutaj jej okazja do świadczenia. Nie znaczy że Mężczyzna ma nie doceniać i ją wykorzystywać. Ma jej pomagać, gdy ma np. czas wolny. Tutaj zapewne można też odnieść się do podobieństwa postępowania ojca wobec dzieci aby nie pobudzać do gniewu. Żony moim zdaniem, również nie należy pobudzać do gniewu. Ale żona winna być mu posłuszna jeśli mąż zadecyduje w ważnych sprawach dla rodziny. Choć we współczesnej rodzinie zapewne dyskutuje się razem np. w sprawach finansowych i to jest dobre, lecz ostateczne jednak decyzje powinien podejmować mąż. Chyba że nie jest zdolny do tego przez alkoholizm... etc.
* No w końcu 8 rozdział, myślę że dalej odnieść to można do relacji męża i żony. :) imho, potwierdza to fakt, żeby jednak mąż z żoną byli partnerami. "A w końcu: Bądźcie wszyscy jednomyślni, współczujący, braterscy, miłosierni, pokorni"
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez johanna » Cz lut 04, 2010 2:08 pm

[quote]Byłbym wdzięczna, gdyby ktoś wyjaśnił, na czym konkretnie to posłuszeństwo ma polegać. bo raczej posluszenstwo to nie jest pozytywne slowo kojazy mi sie z panem i pieskiem, kiedy pan mowi siad to piesek siada. nie mozna miec swojego zdania a co kiedy jednak kobieta jest rozumniejsza od meza i bardziej wyksztalcona to tez ma byc posluszna chociaz wie ze maz nie ma racji. dziwne to z tym posluszenstwem moze to w tamtych czasach tylko dzialalo bo kobiety nie mialy prawa do nauki[/quote]

wg mnie,znaczy to że mąż ma ostatnie słowo, ale zobacz także drugą stronę medalu bowiem to jak prowadzi swój dom będzie rozliczone, to jest odpowiedzialnoś przed Bogiem.
johanna
Aktywny
 
Posty: 142
Dołączył(a): N lut 17, 2008 5:52 pm

Postprzez truskawka » Cz lut 04, 2010 2:51 pm

to znaczy ze co jak widze ze moj maz czesto podejmuje nie trafne decyzje to mam czekac i myslec ze on bedzie rozliczony przed Bogiem a teraz moje zycie ciagle jest w zawieszeniu

Chyba że nie jest zdolny do tego przez alkoholizm... etc.


hangry to jednak sa jakies kryteria w zyciu a chyba nie ma takich kryteriow w bibli
truskawka
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 11, 2010 8:14 am

Postprzez admin » Cz lut 04, 2010 6:09 pm

Temat nie banalny a teoretyków dużo ;) Jednak warto pamiętać, że ktoś musi podejmować ostateczne decyzje jeśli dwoje małżonków się rożni co do niej.

To, że mężczyźni podejmują złe decyzję i nie zawsze są tacy mądrzy jak kobiety nie zwalnia jednak ich z bycia odpowiedzialnym mężem a żon od ich szanowania.

Brak szanowania mężów przez żony jest podstawowym źródłem problemów. Jedną z oznak szacunku jest umożliwienie mu podejmowania decyzji jako głowie rodziny.
Jeśli oboje chcą dobra rodziny to z czasem to zaowocuje dla ich dobra. To oczywiście zasada a rożnych sytuacjach róznie się zaczyny jak i kończy ;)
admin
Aktywny
 
Posty: 1534
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez hungry » Cz lut 04, 2010 9:05 pm

truskawka napisał(a):to znaczy ze co jak widze ze moj maz czesto podejmuje nie trafne decyzje to mam czekac i myslec ze on bedzie rozliczony przed Bogiem a teraz moje zycie ciagle jest w zawieszeniu

Chyba że nie jest zdolny do tego przez alkoholizm... etc.

hangry to jednak sa jakies kryteria w zyciu a chyba nie ma takich kryteriow w bibli

truskawka jak nie ma jak przecież CI przedstawiłem z biblii podając namiar ustosunkowując się rzeczowo do tego. właśnie Nie widzisz?
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez truskawka » Pt lut 05, 2010 1:03 am

hungry napisał(a):truskawka jak nie ma jak przecież CI przedstawiłem z biblii podając namiar ustosunkowując się rzeczowo do tego. właśnie Nie widzisz?


cos mi sie wydaje ze nie ustosunkowales sie zabardzo rzeczowo bo powiedziales:
hungry napisał(a):Chyba że nie jest zdolny do tego przez alkoholizm... etc.

a w piotrze wcale nie jest napisane te rozroznienie czyli rozrozniasz ale mysle ze sie troche pogubiles. a tak naprawde to nie rozumiem co probujesz powiedziec
truskawka
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 11, 2010 8:14 am

Postprzez hungry » Pt lut 05, 2010 9:05 am

Po pierwsze truskawka to proszę nie przekręcaj mojego nicku nie jestem hangry ale hungry. Ok?
Po drugie gdy cytujesz moje wypowiedzi proszę używaj opcji quote aby zaznaczać w ramce. Oddzielając swój tekst o cytowanego (zasada netykiety). Tym razem post wyedytowałem za Ciebie.
Po trzecie, to czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Wyraziłem się dość jasno, pisząc o przykładzie problemu współczesnej rodziny. Podałem taki przykład męża alkoholika jako wyjątek nieodpowiedzialnego mężczyzny w domu. Bo jak mąż alkoholik jest w stanie racjonalnie podejmować decyzje w imieniu całej rodziny? Podałem wprawdzie współczesny przykład, który mam nadzieję tylko, że nie spotyka się często w chrześcijańskich rodzinach. Sam bowiem znam pewną podobną rodzinę chrześcijańską, lecz nasunął mi ten przykład z życia po prostu. Piotr z kolei takiego problemu nie poruszył, widocznie nie były mu znane w społeczności do której pisał list takie przypadki i mogły one nie występować. Wydaje się zresztą oczywistym, zresztą że mąż alkoholik powinien się leczyć z nałogu alkoholowego wpierw jeśli zależy mu na rodzinie. Wtedy dopiero gdy zaczną być jakieś efekty tego leczenia będzie w stanie znów być głową rodziny. A póki co imho żona nie jest zobowiązana do posłuszeństwa mężowi.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez truskawka » Pt lut 12, 2010 6:28 pm

przepraszam bardzo za bledy jakie popelnilam i to nie celowo. jezeli uwazasz ze mam problemy ze zrozumieniem w tym temacie to moze i prawda w tym celu szukam odpowiedzi.

Mysle ze w czasie NT byly problemy alkoholowe i inne ktory powodowaly ze mezczyzni podejmowali glupie decyzje. Wystarczy papatrzyc na stary testament aby zobaczyc przyklady nie odpowidzialnych decyzji mezow czy pijanstwa. kobiety w kulturze zydowskiej byly posluszne we wszystkim nawet jak Abraham ktory byl gosciem w Gerarze. I powiadal o Sarze, zonie swojej: "Siostra moja jest" i oddal jak innemu bo sie bal a ona byla posluszna i poprostu zrobila co jej kazal. to tylko jeden przyklad ale mozna znalezc kilka innych.

Czy tak samo posluszenstwo ma wygladac dzisiaj bo ja jak slysze slowo badz posluszna to nie widze slowa badz posluszna kiedy jest nam wygodnie i dlatego budzi we mnie to slowo bardzo negatywne uczucia.
truskawka
 
Posty: 6
Dołączył(a): Pn sty 11, 2010 8:14 am

Postprzez hungry » Pt lut 12, 2010 7:32 pm

W Gerarze chodziło o Izaaka a nie o Abrahama. Choć Abraham jego ojciec miał podobny problem ale w Egipcie i nie było to spowodowane alkoholem i nie wyczytałem tam, że to była głupia decyzja, ale jedynie z obawy gdy byli w obcym kraju. Abraham się po prostu bał aby go nie zabito, podobnie Izaak. Jaki ojciec taki syn ;)
Przykro mi że nie dostrzegasz w liście Piotra odpowiedzi. I nie wiem gdzie też dostrzegasz problemy alkoholowe u adresatów Piotra (wierzący w Poncie, Galacji, Kappadocji, Azji i Bitynii, wybranych /1P1:1/). Ale nie sądzę aby było to aż tak powszechne inaczej musieliby do nich pisać częściej z napominaniem. Nie dokładajmy proszę do słowa Bożego coś czego tam nie ma. Wiemy jedynie że np. Koryntianie mogli mieć ten problem, że nie spożywali w należyty sposób wieczerzy Pańskiej, mogli go mieć również Efezjanie, do których również Paweł pisał aby się nie upijali winem, ale byli napełnieni Duchem Św. Bowiem w krajach południowych do dziś używa się wina choć rozcieńczonego, i można czasami przesadzić w jego spożyciu :) podobnie dziś w zachodniej kulturze internetu chrześcijanie używający go do dobrych celów mogą się również uzależnić od tego. Każdy nałóg jest zły i na pewno przeszkadza w rozsądnych decyzjach. Miejmy nadzieje tylko, że gdy np. rodzina jest w jakiejś społeczności i gdy mąż pije a żona chodzi do zboru to starsi, bracia i siostry otaczają ją należytą opieką i troską. Przynajmniej moim zdaniem tak powinno być. Zapewne jedne zbory radzą sobie z tym lepiej inne gorzej. Uważam że jest to też z posłuszeństwem takim mężom podobnie jak z posłuszeństwem chrześcijan władzy świeckiej. O ile ona się nie sprzeciwia prawu Bożemu i woli Bożej mam być tej władzy posłuszny ale jeśli coś mi będzie nakazywać czynić niezgodne z wolą Boga, mam być posłuszny bardziej Bogu niż ludziom (Dz5:29).
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Re: posluszenstwo zony

Postprzez Justine_ch » N maja 09, 2010 9:20 pm

truskawka napisał(a):czy w bibli naprawde pisze ze zony musza byc posluszne meza i co to znaczy. mi sie wydaje ze mezczyzni tylko naciagaja to aby miec niewolnice w domu. niewolnice to moze jest silne okreslenie ale czy taka nie jest prawda


W Biblii nie ma użytego słowa "posłuszeństwo" odnośnie żon. Jest użyte słowo "uległość" lub dokładnie - "poddane" w cytowanym 1 Piotra 3:1-7. Posłuszeństwo odnosi się odnośnie relacji dzieci - rodzice.
Różnica między uległością a posłuszeństwem mimo wszystko jest.
Polecam samej/mu zaglądać do Biblii - choćby na internecie:
http://www.biblia.info.pl/biblia.php :)

Jest to bardzo skomplikowany temat. Myślę, że żeby go zgłębić potrzebna jest na prawdę silna chęć ujrzenia prawdy i pokora, której nam - kobietom wychowywanym w świecie wywalczonym przez feministki brakuje jesli chodzi o temat uległości względem męża.

Na początku rozważania fragmentów mówiących o uległości trzeba się spytać samej/ego siebie czy uznaję Biblię za natchniony przez Boga bezbłędny list do mnie? Czy na pewno Słowo Boże jest dla mnie jedynym autorytetem? Jeśli nie, to nie ma sensu marnować czasu na zastanawianie się nad uległością. Lepiej wrócić do fundamentów i umocnić wiarę.

Z chęcią porozmawiam na temat uległości żony względem męża i miłowania żony przez mężczyznę, jeśli Biblia jest dla Ciebie na prawdę autorytetem :)

Serdecznie pozdrawiam!
Justyna
Justine_ch
 
Posty: 4
Dołączył(a): Cz maja 06, 2010 9:17 pm
Lokalizacja: Blisko morza :)

Następna strona

Powrót do Dyskusje i polemiki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Wymiana:

pozdrawiamy

cron