Teraz jest Śr gru 19, 2018 3:11 am Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Po owocach ich poznacie-katolików i protestantów (wydz.wąt)

Forum służy do dyskusji o charakterze polemicznym na różne tematy związane z teologią chrześcijańską.

Postprzez Robertamigo » Pn maja 11, 2009 9:24 pm

Albertus napisał(a):Sypnij przykładami tolerancji wobec katolików w krajach protestanckich

Ciezko tolerowac jazmo ktore sie akurat zrzuciło.

Albertus napisał(a):Dążcie dążcie!A zacznijcie od nauki historii... :D

Cofnijmy sie nie tak az tak daleko.lata 30-ste.
Pan Hitler zgadał się z ówczesnym nuncjuszem papieskim - kardynałem Pacelli, że podpisze konkordat pod warunkeim ze Pacelli nakaże samorozwiązanie partii katolickiej Centrum oraz zachęci katolików do popierania NSDAP.
Słowo się rzekło i kardynał Pacelli postąpił zgodnie z życzeniem pana Hitlera. 6 lipca 1933 roku nastąpiło samozrozwiązanie partii katolickiej Centrum, a 20 lipca pan Hitler podpisał konkordat z Watykanem.
Konkordat z Watykanem wynegocjował szambelan papieski Piusa XI ( a później i Jana XXIII) - wicekanclerz Rzeszy Franz von Pappen.
Odtąd Pan Hitler nie miał większych przeszkód na drodze do dyktatury.

Fragment noworocznego listu pasterskiego biskupów niemieckich z 1937 roku:
"biskupi niemieccy uważają za swój obowiązek popieranie przywódcy Rzeszy Niemieckiej wszystkimi środkami, jakie Kościół ma do dyspozycji. [...] Musimy zmobilizować wszystkie siły duchowe i moralne Kościoła, aby umocnić ufność w Führera."

Żaden katolicki biskup niemiecki nie był aresztowany za opór wobec nazizmu - w Kościele aktolickim w NIemczech NIE BYŁO żadnego zorganizowanego ruchu oporu przeciwko Hitlerowi.
Pius XII nie wpisął Mein Kapmf na Indeks
Pius XII nie potępił ideologię faszyzmu
Pius XII nie zagroził ekskomuniką tym wszystkim, którzy aktywnie uczestniczyli w eksterminacji Żydów
Pius XII nie ekskomunikował księdza Tiso albo abpa Stepinaća

nic z tych zeczy

A Czy Pius XII ekskomunikował komunistów?
Jak najbardziej.

Znakomita większość masowych morderców z SS to katoliccy Austriacy (wyjątkiem wsród wybitnych morderców jest Eichman który nominalnie był luteraninem, a po wojnie uciekł do Argentyny dzięki Watykanowi i z wdzięczności zadeklarował się katolikiem)

Katolikiem był Reinhardt Heydrich - anioł zła i architekt holokaustu.
Katolikiem był Rudolf Hoess, gorliwy ministrant.
Katolikiem był Heirich Muller, szef Gestapo.

W Kościele aktolickim w NIemczech NIE BYŁO żadnego zorganizowanego ruchu oporu przeciwko Hitlerowi.
Jedynym takim kościołem był tzw. Kościół wyznający (luterski), do którego należeli Boenhoffer, Barth etc.

To jest właśnie ta wstydliwa karta KK w Niemczech.
W Niemczech JEDYNYM ruchem oporu wobec Hitlera - poza garstką oficerów Werhmachtu - był Kościół wyznający - luterski, podziemny, którego przedstawicielami byli tacy ludzie jak Boenhoffer czy Karl Barth (wyjechał do Szwajcarii w protescie przeciwko Hitlerowi).

Jeśli współpraca KRzK z Hitlerem moze znaleźć wytłumaczenie w istniejących - przynajmenij do 1941 roku - okolicznościach i zawirowaniach politycznych, to nic nie usprawiedliwia pomocy w ucieczce zbrodniarzom - do krajów katolickich (Hiszpania, Argentyna, Boliwia, Chile, Brazylia) i muzłmanskich (Syria), czy beatyfikowanie Stepinaca.

Wręcz przeciwnie- świadczy o roli KrzK w czasie II Wojny i pozniej.




. Jezuici z tą szelmą Hozjuszem tfu

Albertus napisał(a):Tak odnośnie Hozjusza ...


Cytat z wikipedia:
"Jego postawę w tym zakresie dobitnie ilustruje reakcja na wieść o masakrze w noc św. Bartłomieja. W liście do kardynała Lotaryngii napisał, że wieść o niej, a szczególnie zamordowanie admirała de Coligny, napełniła go "niewysłowioną radością" i życzył sobie powtórzenia tej masakry w Polsce." Tfu
Nie wspomne juz o probie zamachu na zycie Fryca Modrzewskiego (na szczescie nie udany) i wpieraniu wierzacym że pożyteczniej jest, kiedy wierni nie mają dostępu do Biblii względnie jeśli nie rozumieją liturgii, a liturgia powinna się odbywać w jezykach niezrozumiałych dla ludu - za wyjątkiem jedynie kazania.

Szczytem nietaktu było podarowanie prze JP2 portretu tego zaciekłego antyreformatora protestantom.
Pozdrawiam
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

...

Postprzez Jacek Wierciak » Pn maja 11, 2009 10:29 pm

Dla mnie już nie ma różnicy - katolik, protestant, prawosławny. Można się przejechać równo na wszystkich. Są już tylko słudzy Boga - Ci którzy znają Słowo i wykonują je. Katolicy grzeszą modląc się do obrazów. Protestanckim bożkiem najczęściej jest mamona. I jedni i drudzy są bałwochwalcami. Pan Jezus nie ustanowił wyznań. Ustanowił KOŚCIÓŁ. I chociaż bliżej mi do protestantów niż katolików, nie ważę się już dziś nazywać protestantem - jestem chrześcijaninem. Chciałbym żyć w posłuszeństwie Słowu Bożemu - nie ludzkim nakazom bądź zakazom. Zarówno protestanckim jak i katolickim.

Czy błądzę? Być może. Czy jestem zwiedziony? Nie wiem. Wiem, że żyłem przez wiele lat karmiony nienawiścią do katolików, i tą nienawiść odbierałem jako naukę z Kościoła Zielonoświątkowego. Oczywiście nieoficjalnie, nie zza kazalnicy. Na prywatnych spotkaniach z "braćmi" z pastorami, w rozmowach ze znajomymi ze zboru... Zauważyłem pewną tendencję: Zarówno ludzie wychowani w tradycji katolickiej, jak i ci wychowani w tradycji protestanckiej (nie wszyscy) nie znają Boga. Słyszeli o nim, ale traktują go raczej jako nic nie znaczącą ideologię. Wstyd bracia protestanci, wstyd bracia katolicy...

Pozdrawiam,
Jacek Wierciak
Jacek Wierciak
 

Postprzez Robertamigo » Wt maja 12, 2009 7:16 am

Masz racje Jacek. Wielu nie potrafi się skoncentrować na faktach i analizach zjawisk, więc wszelka krytyka dla nich to objaw nienawisci. Taka postawa jest nieco infantylna.Smutne .

I nic na to nie poradzę. Fakty sa największym i najbardziej krzykliwym argumentem. I z faktami się nie dyskutuje. Ani tym bardziej się ich nie neguje, jak to usiłuje zrobić pewni ludzie.
Slepa gorliwość jest wszędzie taka sama i wszędzie łatwo ją zdemaskować. Testem jest po prostu miłość do Słowa Bożego i Dekalogu. Miłość w słowie, mowie i uczynkach. Prawdziwa gorliwa chrześcijańska, miłość do Boga nigdy nie wybiega poza granice wytyczone Słowem i nigdy nie wywyższa ludzkich nauk i tradycji kosztem Dekalogu.

A zresztą, Po owocach ich poznacie Złe drzewo (nauki) nie moze dawac dobrych owoców.
Pozdrawiam
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

Postprzez Agatka » Wt maja 12, 2009 9:32 am

Albertus napisał(a):Na prawdę nie wiem Agatko skąd w tobie tyle niepokoju i emocji związanych z moją skromną osobą? :)

Nie bardzo pamiętam moje wcześniejsze dyskusje z tobą ale jeśli poczułaś się czymś dotknięta to bardzo przepraszam

Czasami nie odpowiadam na pytania aby dać czas rozmówcy aby ochłonął i się nie podkręcał...


Alberusie - masz co najmniej wygórowane pojecie o swojej - jak słusznie napisałeś - skromnej osobie.
Nie ma żadnego powodu abyś wzbudzał niepokój czy emocje - co najwyżej niechęć i zażenowanie.
Nie odpowiadam tez za luki w Twojej pamięci - polecam wyszukiwarkę.
Zresztą - to Twoja stała maniera nie tylko w stosunku do mnie - zawsze, kiedy trafi się ktoś, kto napisze Ci kilka słów rzetelnej prawdy - milkniesz.
Nie tylko zreszta na tym forum, prawda?
Bardzo też "szlachetnie" z Twojej strony, że dajesz czas na "ochłonięcie" nie zmienia to jednak faktu, że uciekasz od odpowiedzi i tyle.
Udzielenie jej bowiem pokazałoby całą miałkość tego co za swoim "kościołem" głosisz.
______________________________________

Pozwoliliście się wplątać przebiegłemu Albertusowi w dywagacje historyczno-socjologiczno-polityczne czym sprytnie (szkolenie nie idzie jednak na marne) odciągnął was od meritum sprawy.
Jakie ma znaczenie to, jakich bandyctw dopuścił się w przeszłości i dopuszcza się teraz "kościół" katolicki albo co wynika z tego, że pp. Luter i Kalwin również dopuszczali się podobnych zbrodni?
Żadne.
To, że katolicyzm ma tych zbrodni niepomiernie większą na koncie ilość to nie ulega żadnej wątpliwości choćby z racji 1500 lat dzierżenia niepodzielnej władzy w Europie i nie jest chyba kwestia do dyskusji?
Podobnie jak i ciemnota sprowadzona i utrzymywana przez papiestwo przez długie wieki.
To, że w ogóle katolicyzm ufundowany jest na złodziejstwie i oszustwie (co wskazał Robertamigo a co swoim obyczajem Albertus zbył milczeniem) też przecież nie jest tajemnica, prawda?

Nie o to przecież (chyba?) chodzi a o to, że o ile ja na przykład jestem w stanie bez żadnych oporów głośno powiedzieć, ze Luter czy Kalwin popełnili sporo rzeczy niegodnych i wręcz zbrodniczych o tyle Albertusy za skarby świata nie przyznają otwarcie, że tylko nieliczne są w historii przykłady papieży nie będących zbrodniarzami a wieleset lat rządów Watykanu to pasmo totalitaryzmu z którego wywodzą się pomniejsze totalitaryzmy - choćby i nazizm.
Nie mogą, bo Agatkę w żaden sposób do niczego nie obliguje postępowanie Lutra cz Kalwina natomiast Albertusy z definicji nie mogą odrzucić orzeczeń czy to papieży czy to sabatów skrywających się pod nazwą magisterium.
Co więcej - w dalszym ciągu obowiązują katolików dotychczasowe orzeczenia i tylko temu, ze Watykan w obecnych czasach ciągnie kasę z innych źródeł zawdzięczać należy że nie ma presji na wprowadzanie w ich w życie.
Nie zmienia to jednak w niczym faktu , że dekrety nakazujące ludobójstwo, rabunek i prześladowania na wszelkie możliwe sposoby ludzi nie wyznających zabobonu katolickiego OBOWIĄZUJĄ a katolik MUSI być im posłuszny.
Prawda Albertusie?
Czy też może zaprezentujesz nam tutaj dokumenty (w postaci linków) w których Twój "kościół" jednoznacznie potępia swoje zbrodnie i ogłasza, ze tysiące "prawd" w imię których wyrżnięto miliony ludzi nic z Bogiem wspólnego nie miało?
Możesz też przy okazji dać linki do dokumentów prostujących choćby niektóre "nauki" którymi zwodziło ludzi przez stulecia.
Nie zapomnij też o linkach wiodących do dokumentów potwierdzających dokonanie zadośćuczynienia ofiarom popełnionych w imię papiestwa zbrodni.
Potem możesz pozwolić "ochłonąć" ale nie wcześniej.

Moim Agatkowym zdaniem - istotą rzeczy jest to, że chrześcijanin obowiązany jest tylko i wyłącznie do tego aby stosować w życiu zalecenia zawarte w Słowie Bożym - wówczas owoce okażą się same.
To, że organizacje znane jako "kościoły" z katolickim na czele i z długim szeregiem wspólnot protestanckich postępuje zgoła odwrotnie - chrześcijanina winno interesować o tyle, o ile ma obowiązek opowiedzieć ich członkom o tym, ze to co robią z wolą Boga nic wspólnego nie ma.
I to wszystko...
Ostatnio edytowano Wt maja 12, 2009 9:36 am przez Agatka, łącznie edytowano 1 raz
Agatka
Aktywny
 
Posty: 111
Dołączył(a): Pn paź 20, 2008 7:17 pm

Postprzez hungry » Wt maja 12, 2009 9:36 am

Nie wiem czy Was teraz pocieszę czy nie. Ale ja dziękuję Bogu że nie żyję w średniowieczu i nawet w czasach reformacji i kontrreformacji :) Na szczęście dzięki Bogu dziś w imię Jezusa nikt nikogo nie morduje. Jeśli zdarzają się jakieś takie przypadki w mediach to raczej jednostkowe fanatyków coś w rodzaju terroryzmu, ale nie stoi za tym żaden oficjalny kościół katolicki lub protestancki. A raczej ludzie traktowani są jako przestępcy ścigani prawem, oczywiście całkowicie słusznie, bez względu do jakiego chodził kościoła. Tacy traktowani są i powinni być tak samo jak pozostali kryminaliści jeśli coś zawinili (ukradli bądź zamordowali).
A jeśli tworzy własną grupę do terroryzowania i mordowania innych niby za wiarę nazwałbym to nie tyle sekciarstwem co raczej po prostu terroryzmem.
A dziś jednak za wiarę w Jezusa prześladowani są chrześcijanie nie zależnie jakiego wyznania (katolik czy protestant), popatrzmy np. Chiny, Indonezję. Zarówno ze strony ateistów (komunistów) jak i muzułmanów możesz być zabity lub siedzieć w więzieniu niezależnie czy jesteś katolikiem czy protestantem, jeśli deklarujesz swoją wiarę w Jezusa głosząc to innym, czytasz biblię, gromadzisz się z innymi na społeczności... Dzięki Bogu póki co nie mamy takich prześladowań w Europie więc doceńmy tę wolność póki mamy. Bo nie wiadomo czy ze strony humanistycznej Uni Europejskiej nie zaczną się prześladowania. Wszędzie wdziera się ateizm choć już nie w ubranku komunizmu wymieszany tym razem z nauką prosperity oraz z humanistyczną nauką że człowiek z natury jest uczciwy, sprawiedliwy i dobry. A Jezus głosił co innego "nikt nie jest dobry. Dobry jest tylko Bóg." ( Mk10:18 )

Więc rzeczywiście zamiast kierować się kłótliwością którą Jakub nazwał sprawą przyziemną, zmysłową i demoniczną (List św. Jakuba 3:14-17) lepiej zwrócić uwagę na jakość własnego życia i osobistej relacji z Jezusem niezależnie jakiego wyznania jesteśmy.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez Robertamigo » Wt maja 12, 2009 10:10 am

Agatka napisał(a):Co więcej - w dalszym ciągu obowiązują katolików dotychczasowe orzeczenia



No jesli tak jest rzeczywiscie to włos sie jezy na głowie:

Bulla Exsurge Domine (dokument wiary KRzK) zawiera potępienia 41 tez Lutra, z których jedna brzmi następująco:
Cytat:

[Dz 773] 33. Palenie heretyków jest sprzeczne z wolą Ducha.

Luter głosił przeciwko paleniu heretyków, jednak Leon X to potępił.
:o

Pozdrawiam

ps. Przestannmy jezdzic po Albertusie. Za historie jego denominacji odpowiedzialni są panowie w czerwonych sukienkach.
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

Re: ...

Postprzez crusader » Cz maja 14, 2009 1:39 pm

Jacek Wierciak napisał(a):Dla mnie już nie ma różnicy - katolik, protestant, prawosławny. Można się przejechać równo na wszystkich. Są już tylko słudzy Boga .... tą nienawiść odbierałem jako naukę z Kościoła Zielonoświątkowego. Oczywiście nieoficjalnie, nie zza kazalnicy. Na prywatnych spotkaniach z "braćmi" z pastorami, w rozmowach ze znajomymi ze zboru...


Dokładnie tak to wygląda.

Nie chcę zaogniac dyskusji, ale w katolickich grupach (wspólnotach) gdzie się obracałem odczuwało się jednak sympatię do protestantów (zielonoświątkowców i zbliżonych im kościołów). Czasami nawet bywaliśmy w tych kościołach na nabożeństwach lub ewangelizacjach. Niestety nigdy nie było takich wizyt vice versa.
I to co mnie odstręczyło od tych kościołów to właśnie nienawiśc. Jakoś nie mogłem dla niej znaleźc uzasadnienia biblijnego.

Dla mnie bardzo ważnym autorem książek jest Ralph Martin. To ortodoksyjny katolik i chrześcijanin (posłuchajcie sobie jego konferencje są w sieci), będący w ekumenicznej wspólnocie w stanach zjednoczonych. I jak się okazuje jednak można coś wspólnie zrobic.

A jest to dla mnie bardzo ważne ponieważ na mnie jako na mężu i ojcu ciąży odpowiedzialnośc za rodzinę. Uważam, że chrześcijanie powinni realizowac swoją wiarę we wspólnocie. Niestety w mojej miejscowości nie ma wspólnot katolickich, a z drugiej strony nienawiśc, którą widac w KZ niestety mnie zniechęca i nie mogę tam pójśc z całą rodziną.

Więc po prostu mi żal, że w naszym kraju nie jest możliwe coś takiego jak w stanach by katolicy i protestanci mogli byc w jednej wspólnocie.
crusader
 

Postprzez hungry » Cz maja 14, 2009 2:51 pm

crusader napisał(a):
Jacek Wierciak napisał(a):Dla mnie już nie ma różnicy - katolik, protestant, prawosławny. Można się przejechać równo na wszystkich. Są już tylko słudzy Boga .... tą nienawiść odbierałem jako naukę z Kościoła Zielonoświątkowego. Oczywiście nieoficjalnie, nie zza kazalnicy. Na prywatnych spotkaniach z "braćmi" z pastorami, w rozmowach ze znajomymi ze zboru...


Dokładnie tak to wygląda.

Nie chcę zaogniac dyskusji, ale w katolickich grupach (wspólnotach) gdzie się obracałem odczuwało się jednak sympatię do protestantów (zielonoświątkowców i zbliżonych im kościołów). Czasami nawet bywaliśmy w tych kościołach na nabożeństwach lub ewangelizacjach. Niestety nigdy nie było takich wizyt vice versa.

A ja pamiętam i takie i takie przypadki w swoim życiu i życiu różnych zborów :)
Jak byłem katolikiem już nawróconym zanim opuściłem katolicyzm chodziłem do społeczności protestanckiej. Ale i po wyjściu z katolicyzmu i po chrzcie wodnym jako członek protestanckiej społeczności bywałem na katolickich zgromadzeniach odnowy charyzmatycznej :)
Podobnie też pamiętam gdy w latach kiedy się nawróciłem w kościele katolikiem na społecznościach katolickich ruchów odnowy gdzie używało się nawet daru języków dokładnie modlitwa nawet wyglądała zupełnie tak samo jak na nabożeństwach w kościołach zielonoświątkowych do Jezusa nie do Marii i świętych i uczestniczyli na nich również bracia protestanci. Podobnie na protestanckich zgromadzeniach pamiętam nawet gości z kościoła katolickiego którzy również włączali się do modlitwy.
crusader napisał(a):I to co mnie odstręczyło od tych kościołów to właśnie nienawiśc. Jakoś nie mogłem dla niej znaleźc uzasadnienia biblijnego.

To przykre i szczerze serdecznie współczuję.
Ale ja się nie spotkałem jak żyję z taka postawa wrogości w realu, właśnie prędzej na forach internetowych dopiero. :(

crusader napisał(a):Dla mnie bardzo ważnym autorem książek jest Ralph Martin. To ortodoksyjny katolik i chrześcijanin (posłuchajcie sobie jego konferencje są w sieci), będący w ekumenicznej wspólnocie w stanach zjednoczonych. I jak się okazuje jednak można coś wspólnie zrobic.

Oh pamiętam książki Ralpha :) wiele mi dały w początkach mojego wzrostu duchowego. Ale moim zdaniem on jest w swoim nauczaniu bardziej biblijny żeby nie powiedzieć protestancki ;) niż katolicki :)
Nie wiem jak dziś głosi, ale kiedyś nie pisał nic o modlitwach do Marii czy modlitwach do świętych, nie pisał również nigdy o sakramentach katolickich ale pisał po prostu o relacji z Jezusem :)
Polecam też film wraz ze świadectwami osób narodzonych na nowo z udziałem Ralpha Martina
Miejsce zwane domem [cz1/6]
crusader napisał(a):A jest to dla mnie bardzo ważne ponieważ na mnie jako na mężu i ojcu ciąży odpowiedzialnośc za rodzinę. Uważam, że chrześcijanie powinni realizowac swoją wiarę we wspólnocie. Niestety w mojej miejscowości nie ma wspólnot katolickich, a z drugiej strony nienawiśc, którą widac w KZ niestety mnie zniechęca i nie mogę tam pójśc z całą rodziną.

Mój drogi cóż Ci mogę powiedzieć jeśli to jest prawdą to wstyd mi za takich "braci" z KZ.
Ale pamiętaj też że w swoim życiu nie mamy patrzeć na ludzi ale na Jezusa, zakładam że jesteś osobą narodzoną na nowo. :) więc do takich podobnym nam także narodzonych na nowo Paweł pisał w liście do Koryntian 11:1, aby naśladować go o ile on naśladuje Chrystusa. Czyli jeśli jakiś brat nie naśladuje Chrystusa (przypadek wrogości braci z KZ opowiedziany przez Ciebie) wtedy oczywiste jest że nie mam takiego wzoru naśladować a jedynie im współczuć i się o nich modlić lub jeśli mam z nimi bliższe relacje napomnieć w 4 oczy (odważyć się co szkodzi? Korona z głowy Ci nie spadnie ;) ).

crusader napisał(a):Więc po prostu mi żal, że w naszym kraju nie jest możliwe coś takiego jak w stanach by katolicy i protestanci mogli byc w jednej wspólnocie.

hmm
- może za długo byliśmy pod jarzmem komunizmu,
- może to kwestia naszej polskiej mentalności (kłótliwość - narodowa wada jeszcze dziedzina być może po przodkach sarmatach)
- może może to kwestia różnicy między polskim katolicyzmem a amerykańskim i różnica między polskim protestantyzmem a amerykańskim.
- może zbyt duża różnica między dogmatami katolickimi (sakramenty, maryjność itd.) a protestancką teologią bardziej prostszą mniej skomplikowaną i bardziej biblijną moim zdaniem, choć też de facto nie pozbawionej błędów (skąd właśnie są różnice również między samymi protestanckimi denominacjami).
- Ale może również po prostu jako główny powód jest odejście jednych i drugich zarówno katolików jak i protestantów od Słowa Bożego i zaniedbanie relacji z Bogiem. Bo jak zauważył Jacek nie tylko w Katolicyźmie pojawiać się może bałwochwalstwo ale również w protestantyźmie poprzez naukę prosperity i czczenie mamony (Mt6:24; 19:24; Filip 3:19; Jak. 5:1-3). jak również po prostu chciwość które jest bałwochwalstwem (Kol3:5). A pewnie wymieniać innych uczynków cielesnych można by wiele. Tak się po prostu dzieje gdy zaniedbujemy relację z Bogiem. Innych możemy oszukać ale Boga nie da się oszukać. W Dziejach Apostolskich w 5 rozdziale, znamy taki przykład pewnych wierzących nie byli to ani protestanci ani katolicy których w historii jeszcze nie było. Ale byli to ludzie którzy się nawrócili ale widocznie nie do końca szczerze jak się okazało z tej historii Ananiasza i Safiry.
Jeśli my czy to protestanci czy katolicy będziemy postępować w taki negatywny sposób to jak świat może w nas ujrzeć świadectwo Jezusa, które to nie jest tylko słowami ale i czynami (Ewangelia św. Mateusza 5:13-16; Efezjan 2:10; Jak2:14-24).
Tak więc jeśli pozbędziemy się kłótliwości (List św. Jakuba 3:14-17) między sobą postępując w Bożej mądrości, wtedy może się coś zmieni jeśli chodzi o efekty jedności (nie ekumenizmu, czyli "jedności" jedynie z nazwy) w Chrystusie chrześcijan.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez Robertamigo » Cz maja 14, 2009 3:00 pm

Powodem dlaczego ja omijam Koscioły katolickie jest to, że wszędzie zamiast Jezusa widzą Maryję i jej przypisują rzeczy, które należy tylko i wyłącznie do Ducha Świętego.
Pod tym względem zachowują się analogicznie do nałogowych pijaków, którym wszystko kojarzy się z wódką. Dyskusja z takimi osobami o sprawach duchowych tego rodzaju jest po prostu niemożliwa. I zakazana przez Biblię.

Pozdrawiam
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

Postprzez asa » Cz maja 14, 2009 4:16 pm

a ja nie spotkalam sie z nienawiscia do Katolikow w kosciolach ewangelicznych w realu, raczej w internecie...
przeciez w duzej mierze wspolnoty ewangeliczne tworzą byli Katolicy.

czesto jest tak, ze początkowo Katolik przychodzi na nabozenstwo srodowe lub niedzielne do KZ, a na mszę idzie do swojego koscioła. Oczywiscie do czasu..

wspolczuje crusader, ze dotknelo Cie to doswaidczenie.
Mimo wszystko za wszystko nalezy Bogu dziekowac, ( choc to moze wydac sie niedorzeczne) bo On i tak to obraca na dobre. Dziekowac i ufac Mu.
Rz 8:28 A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani.

zlozenie zaufania w Bogu prostuje wiele sciezek, mamy patrzec na Jezusa.

hungry napisał:

Ale pamiętaj też że w swoim życiu nie mamy patrzeć na ludzi ale na Jezusa, zakładam że jesteś osobą narodzoną na nowo. więc do takich podobnym nam także narodzonych na nowo Paweł pisał w liście do Koryntian 11:1, aby naśladować go o ile on naśladuje Chrystusa. Czyli jeśli jakiś brat nie naśladuje Chrystusa (przypadek wrogości braci z KZ opowiedziany przez Ciebie) wtedy oczywiste jest że nie mam takiego wzoru naśladować a jedynie im współczuć i się o nich modlić lub jeśli mam z nimi bliższe relacje napomnieć w 4 oczy (odważyć się co szkodzi? Korona z głowy Ci nie spadnie ).


własnie.

czesto przeszkodą aby pojsc do wspolnoty ewangelicznej na nabozenstwo, jest brak zaufania Bogu,
chcemy zeby to On poszedł za nami i za naszymi potrzebami ,
podczas gdy, to my mamy pojsc za Nim. Zaprzec sie siebie ( swojej cielesnosci) i pojsc za Nim.
Zwykla modlitwa, w ktorej zwracamy sie do Boga, zeby objawił nam, czy na pewno podazamy za Nim a ni kazemy Jemu isc za nami- wystarczy.
Bog odpowie.
Jasne, ze nabozenstwa wsrod braci i sisotr oddanych Bogu i milujacych sie nawzajem bardzo budują, ale kalekie spolecznosci potrafia tez zranic, odepchnąc, i juz zaczynamy myslec cielesnie, bardziej martwi nas fakt, ze zostalismy zranieni, niz to, ze na nabozenstwo idziemy DLA JEZUSA.
dla "gorącego" Katolika przechodzenie ze wspolnoty jednej do drugiej to zawsze jest przewrót. Naprawde trzeba z dziecinna wiara oprzec sie o Pana, zaufac Mu, ze On przeprowadzi łagodnie, ze pojdzie z przodu nas i bedzie jednoczesnie naszą tylna strażą.
Przeciez Bóg nie chce zebysmy byli sami, w sensie samotni, bez wspolnoty.
Na pewno tego chce Jego i nasz przeciwnik.
asa
Aktywny
 
Posty: 637
Dołączył(a): Pt kwi 25, 2008 9:29 pm

Postprzez hungry » Cz maja 14, 2009 8:05 pm

Robertamigo napisał(a):...Dyskusja z takimi osobami o sprawach duchowych tego rodzaju jest po prostu niemożliwa. I zakazana przez Biblię.

Pozdrawiam

Co masz na myśli? Możesz to rozwinąć?
Hmm, bo ja bym się z Tobą tylko zgodził że "zakazana" tylko w takim przypadku:
"Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie pereł swoich przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obróciwszy się, nie rozszarpały was." Ewangelia św. Mateusza 7:6
"A jeśli ten dom godzien, niech zstąpi nań pokój wasz, a gdyby nie był godzien, niech pokój wasz wróci do was. I gdyby kto was nie przyjął i nie słuchał słów waszych, wychodząc z domu lub z miasta onego, strząśnijcie proch z nóg swoich. Zaprawdę powiadam wam: Lżej będzie w dzień sądu ziemi sodomskiej i gomorskiej niż temu miastu. Oto Ja posyłam was jak owce między wilki, bądźcie tedy roztropni jak węże i niewinni jak gołębice. I strzeżcie się ludzi, albowiem będą was wydawać sądom i biczować w swoich synagogach." Ewangelia św. Mateusza 10:13-17

Tylko w takich przypadkach kiedy naprawdę do tych ludzi nie dociera należy zaprzestać dyskusji.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez zibishalom » Pt maja 15, 2009 2:41 am

Wiecie co ? obrzucacie się błotem ! Katolicy i Protestanci ! I oczywiście podniecacie się tym ale mu/jej dowaliłem ja nie potępiam poszczególnych Katolików Tylko Instytucję która nimi kieruje bo w średniowieczu coniektórzy Papierze przesadzali wykup duszy z czyśćca za odpusty czy modlitwa do kości coniektórych świętych lub jak np. kropla mleka Maryji, Napletek Jezusa itp. Cóż Protestańci w tych czasach nie byli lepsi Luter pod koniec swego życia wykloł Żydów jako morderców Jezusa a zapomniał poczontku swego nauczania że z łaski zbawieni jesteśmy Kościól Rz.-Kat. robił podobnie nawet bardziej wyrafinowanie najpierw chrzcił pod przymusem żyda a potem go palił na stosie jako heretyka a protestańci poprostu wpadali do wsi/miasteczka i zabijali bez skrupółów na podstawie plotki bez sądu. Wy się kłucicie kto ma rację ? powiem wam że żaden z was nie ma racji, żaden rację ma tylko Pan Bóg i pan Jezus i Biblia.
zibishalom
 
Posty: 20
Dołączył(a): Pt kwi 17, 2009 12:54 am
Lokalizacja: Świdnik

Postprzez hungry » Pt maja 15, 2009 7:57 am

Zibishalom a może byś tak bardziej merytorycznie odniósł się do naszych postów?
Bo w tej chwili Ty teraz obrzucasz błotem zarzucając nam brak racji a może by tak uzasadnić cytując odpowiednie słowa w których ktoś nie ma racji a nie takie ogółem lanie wody bez sensu. Nie widzę też dziś sensu grzebanie w historii kościoła i ani trochę nie czuję się odpowiedzialny za błędy Lutra który nie jest moim autorytetem ale Bóg i Jego słowo jedynie. Od kiedy to mamy brać odpowiedzialność za grzechy kogoś? Każdy odpowiada za siebie a nie za przodków. Co mnie obchodzi że Luter nienawidził żydów. To On stanął przed Bogiem z tym nie ja. Ja stanę ze swoim życiem. Każdy odpowiada za siebie nie za innych. Ważne bym ja nie miał nienawiści do kogokolwiek nie tylko do żydów ale i do każdego człowieka. Każdy człowiek jest przed Bogiem równy. W równej mierze żyd i grek ( List do Galacjan 3:28 ).
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez Robertamigo » Pt maja 15, 2009 8:32 am

hungry napisał(a):Co masz na myśli? Możesz to rozwinąć?
Hmm, bo ja bym się z Tobą tylko zgodził że "zakazana" tylko w takim przypadku:...
Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie pereł swoich przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obróciwszy się, nie rozszarpały was." Ewangelia św. Mateusza 7:6


Oczywiscie. To samo miałem na mysli. W praktyce wygląda to tak ze ludzie nie odrodzeni posiadają innego Ducha i dlatego mowimy tak różnymi jezykami, szczegolnie gdy adwersarzem jest tradycjonalista, bazujący na scholastycznej koncepcji, w mysl której samo uczestniczenie w Mszy św. daje uczestnikom duchowe łaski bez koniecznosci rozumienia i wiary z ich strony, że wiara nie jest potrzebna do zbawienia, etc.

I nie chodzi o to ze KKK uczy może czegos innego, jest to tylko teologia teori. Mnie interesuje praktyka,czyli - po owocach ich poznacie
:)

Pozdrawiam
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

Postprzez hungry » Pt maja 15, 2009 9:21 am

Dokładnie i po to była między innymi reformacja Lutra aby owym duchownym w jego czasach to o czym piszesz uświadomić. Potem z kolei kolejne tzw. przebudzenia w historii kościoła już kościele protestanckim np. Anglikańskim miały takie same założenia. Popatrzmy np. powstanie kalwinizmu, baptyzmu, metodyzmu, ruchu zielonoświątkowego. To było wszystko potrzebne aby uświadomić tym razem już nie katolikom ale protestantom jeszcze większą potrzebę praktycznego zastosowania biblii w życiu wierzących i społeczności lokalnych. Cieszy mnie również fakt że Kościół Katolicki również dojrzał do pewnych zmian i na pewno Sobór Watykański II był w pewnym sensie jakimś przełomem pozytywnych zmian jakich zaczęli dokonywać. Następnie w tym samym kościele powstawanie ruchów odnowy. Nauczania ks. Franciszka Blachnickiego i założony przez niego Ruch Światło Życie oraz Ruch Odnowy w Duchu Świętym (Katolicka Odnowa Charyzmatyczna) zbliżona swoim nauczaniem do nauczania już Kościoła Zielonoświątkowego. A dalsze zmiany to już chyba zależą od poszczególnych jednostek, osób zmiany ich życia dla Boga. Bardzo bym chciał dożyć chwil w swoim życiu kiedy to katolicy nie będą mieli żalu do członków swoich rodzin że ktoś z nich poznając Boga opuszcza Katolicyzm. Z kolei także tym samym pragnę aby protestanci nie pogardzali katolikami z wrogim nastawieniem, uważając się za osoby lepsze od nich. Tak być na pewno nie powinno jak opowiadał tutaj o protestantach crusader. Jeśli tacy wśród protestantów są to powinni szybko przed Bogiem zweryfikować swoje życie. Bo nie każdy kto mówi do Boga Panie, Panie wejdzie do Jego Królestwa lecz tylko ten kto pełni wolę Bożą. A pogardzanie katolikami na pewno nie jest wola Bożą.
A pozwolę sobie jeszcze wrócić do Ralpha Martina, świeckiego katolika narodzonego na nowo, który owego czasu uczestniczył w Polsce wraz z braćmi protestantami w konferencji charyzmatycznej. Nagrania z tej konferencji są dostępne w sieci na tej stronie. Polecam że warto wracać do tego nauczania z konferencji "Uzdrowienie w mocy". Polecam tutaj w temacie głównie jeden z wykładów Ralpha Martina który powiedział (sorki za parafrazę) że: woli jak nominalny katolik nawraca się do Jezusa w Kościele Zielonoświątkowym i idzie do nieba niż dalej miałby pozostać niezbawiony w Kościele Katolickim.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusje i polemiki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron