Teraz jest Pn cze 25, 2018 8:42 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Co mam czynić abym był zbawiony

Forum służy do dyskusji o charakterze polemicznym na różne tematy związane z teologią chrześcijańską.

Odp.na zapytanie-cóż to jest PRAWDA????

Postprzez Heniek » Pt kwi 10, 2009 9:10 pm

Witam..
Otóż definicja PRAWDY brzmi-
"RZECZYWISTOŚĆ WYJĘTA LUB WYNIESIONA NA ŚWIATŁO DZIENNE--LUB PRZEKAZANA Z OCZU-DO OCZU"..
To kwint-esencja prawdy.!
Zabawa w słowną-psychoanalizę-bez wiary-w to, co się mówi i dokonuje-jest MATNIĄ".. bez wyjścia... Heniek
Heniek
 

Postprzez sewen » Pt maja 01, 2009 3:46 pm

Ten temat jest bardzo prosty. Nie wymaga teologicznych rozpraw,ponieważ samo Słowo Boże nie pozostawia wątpliwości"

16) Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.

9) Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg wskrzesił Go z martwych - osiągniesz zbawienie.
(List do Rzymian 10:9, Biblia Tysiąclecia)

Stosowana w niektórych kościołach t.z.w. " modlitwa grzesznika",to nic innego jak zewnętrzna forma wyznania Jezusa Panem . To jednak czy dana osoba uwierzyła wie tylko Bóg. Niestety bardzo często po takim wyznaniu ogłasza się nową osobę, osobą wierzącą, zapominając o tym ,że nie my rozsądzamy czy ta osoba uwierzyła w swym sercu.
Za tym powinna iść modlitwa o napełnienie Duchem Św, które jest Bożą pieczęcią prawdziwości wiary danej osoby.
Pozdrawiam Sewen
sewen
Aktywny
 
Posty: 138
Dołączył(a): Pn cze 18, 2007 10:58 am
Lokalizacja: UK

Nieznajomość PRAWA-niestety nie usprawiedliwia...

Postprzez Heniek » Pt maja 01, 2009 7:37 pm

Witam...
Niestety-pojawia się tendencyjny brak znajomości BIBLII-u niektórych-w dyskusji...smutne...czas do nadrobienia...jest zawsze dobry..
>>POLECAM CHWIEJNYM> list DO RZYMIAN R10/w.9-10. To krótka lekcja poznawcza-a wiele ucząca.każdego-mnie też nauczyła wiele...zwłaszcza pokory. A cóż tam pisze-? jak nie jest to wzór-składni modlitwy-pokutnej każdego-kto pragnie zostać UWOLNIONY z wielu dziadowstw-popełn.w życiu/inaczej-grzechów.. S łowa mają potężną MOC-więc umiarkowanie NALEŻY je wypuszczać z ust...dotyczy KAŻDEGO!!! owocem warg swoich-ŻYWIĆ SIĘ BĘDZIESZ...cyt.z Biblii... No-skoro tak- to w dalszym zrozumieniu-czy to grzechy popełnione-i nie zostawione pod KRZYŻEM PANA JEZUSA-I OBMYTE W POKORZE-Z ŁASKI-A NIE DLA ZASŁUG-mogą zostać zdjęte-obmyte-"z duszy mojej i kogokolwiek? a oceńcie sami...
Czy Bóg- i Pan Jezus-jest mało inteligentny-że trzeba wielozwrotowej i wielosłownej modlitwy-odklepanej-zamiast otworzyć serce-i poprosić w kilku słowach o pomoc-uwolnienie i oczyszczenie serca-duszy modlącego się?..
Heniek
 

Postprzez Jacek Wierciak » N maja 03, 2009 9:23 am

Kolego Heńku!

Forum jest po to, aby dyskutować. Jeżeli uważasz się za najmądrzejszego, i mającego monopol na Prawdę, sugeruję, abyś poszukał sobie ludzi mających o sobie bardzo kiepskie zdanie i mających wyjątkowo niską samoocenę - będziesz mógł wtedy założyć swój zbór i będziesz miał bandę klakierów słuchających Twoich mądrości. Póki co, daj spokojnie podyskutować istotom rozumnym, i nie narzucaj nam swojego toku rozumowania.

Jacek Wierciak
Jacek Wierciak
 

Skuteczna metoda na zbawienie - błogosławione nieróbstwo

Postprzez lazarz » N lip 05, 2009 6:09 pm

Kłaniam się nisko...

Słuszność ma ten, kto pierwszy występuje w sprawie,
lecz gdy przychodzi jego przeciwnik, bierze go na spytki.

(Przyp. 18:17)


Wpadłem tu trochę przypadkiem i - przyznam - chyba tylko
przez nieomal sakramentalnie postawione przez Jacka pytanie.
Nie wiem, co prawda, czy mogę się czymś przysłużyć samemu Autorowi tematu,
ale w wygospodarowanym przez niego miejscu
zwróciło moją baczniejszą uwagę niepozorne wystąpienie Ralfa,
w którym ten, w niewielu niewyszukanych słowach,
daje wyraz swoim ludzkim rozterkom natury zasadniczej.

Zwrócę się więc wprost do niego, jako do jednego z tych, którzy znając się na rzeczy na tyle,
by umieć rozróżnić między gnojem a powidłem,
słusznie skłaniają się z braku sił i czasu ku temu, co niewiele ich kosztuje.

Ralf napisał(a):A co to jest zbawienie?


Ano, odważne i mądre pytanie...
Właściwie nie ma dla niego formalnie miejsca w Jackowym topiku,
ale Ralf najwyraźniej tego nie zauważył.
Zaryzykujmy jednak otwarcie przyznanie mu honorowego miejsca,
jakoże, istotnie, nie jest dzisiaj oczywiste (i nigdy nie było), za co "zbawieniu" wypada uchodzić.
Nawet gorsząca prawda ma tę przewagę nad jej iluzją, że nie kończy się ślepym zaułkiem,
w którym zapędzony komunałami ludzkości człowiek, czuje się w trudnych chwilach jak w matni.

Zbawienie, Ralfie, jest to wolność od jarzma grzechu,
czyli od czegoś takiego, co jak wielki ciężar albo okowy uciska duszę i ciało każdego,
kto stara się postępować w życiu sprawiedliwie.

Zbawienie nie jest dla kretynów, zboczeńców, kłamców i wszystkich tych,
których pustocie prawda o Jezusie schlebia,
nie pomagając bynajmniej utrzymać się na zawsze chwiejnych nogach.

Zbawienie to jest coś takiego, co człowiek otrzymuje z góry (bo stamtąd to doń przychodzi)
i wie odtąd, że jego los nie zależy od tego, co sądzi o nim sąsiad, przyjaciel czy urzędnik skarbowy,
a nawet nie od tego, co on sam o sobie sądzi - tylko od kogoś,
kto zasługuje na to, by sądzić grzeszników, ponieważ sam jest bez winy, niesplamiony występkiem.

Istotnie, w związku z powyższym, zbawienie może nie być tym, za co je uważasz -
- może być wręcz dokładnie tym, czego nie zaznałeś, choć chciałbyś, żeby do Ciebie przyszło.
Słowem, zbawienie nie jest w ludzkich rękach,
i jeśli te ostatnie miałyby Ci w jakikolwiek sposób ku zbawieniu posłużyć,
to życzyłbym Ci szczerze, by nie były chciwe.

Chciwe ręce zawsze umniejszają zasługi Sprawiedliwego,
a to szkodzi duszy i ściąga gniew Boży na domenę ich władzy, co nie sprzyja duchowemu wzrostowi.

Przywołałeś fragment Ewangelii Jana, w którym Jezus - po uzdrowieniu ślepego od urodzenia,
rozprawieniu się z fanaberiami faryzeuszy oraz krótkim
lecz rzeczowym zapoznaniu kłopotliwego ozdrowieńca ze swoją królewską godnością -
- przemawia w sposób, który jawnie dyskredytuje dotyczącą jego osoby samowiedzę słuchających Go Żydów,
każąc im wyciągać zbyt daleko (jak dla nich) idące wnioski.

Nie jest to wyjątek, lecz żelazna reguła Nauczyciela, który - jak o Nim napisano -
- nie potrzebował ludzkiego świadectwa, bo sam wiedział, co w trawie piszczy i pełza,
a zabiegał o nie wyłącznie przez wzgląd na dobro upadłych stworzeń, nieświadomych grozy swojego położenia.

Reguła ta uderza uważnego czytelnika Biblii w wielu miejscach i - co niepopularne -
- nie podobała się też jego krewkim uczniom,
którzy za życia Mistrza robili sobie przymiarki do tronu wiecznej chwały.

Świadectwo tej reguły jest dość wyjątkowe i ucieleśnione w jednej jedynej, znanej światu postaci.
Nie było nikogo przed Chrystusem, komu chciałoby się umierać za grzechy świata,
a i po Nim nie znaleziono stosownie miarodajnych świadectw woli podobnej wymiany,
jaka dokonała się na krzyżu tylko dlatego,
że umarł przybity do niego zwyczajowo gwoździami niezwyczajny Człowiek z krwi i kości.

We fragmencie, który przytaczasz, jest właśnie to gorszące ówczesne otoczenie Mesjasza oświadczenie,
które i Tobie, jak widzę, zdaje się być frapujące, ponieważ dobrze widzisz i słusznie (zgodnie z prawdą)
uważasz, że jak jakiś gość wstaje - by wziąć to na tzw. chłopski rozum - zwie swoich poprzedników
(tych od zbawienia!) od bandytów i złodziei, mówi, że jest Królem, widział Abrahama,
postawi w trzy dni świątynię, a w dodatku ślepemu przepisuje dość tanią w końcu i skuteczną miksturę

(i mnóstwo innych takich rzeczy), to gość taki musi wiedzieć, kim jest,
i twardo stąpać po ziemi, by udało mu się dożyć trzydziestki,
szczuty przez faryzejskie miazmaty wrogiej jego Mocodawcy woli.

Jezus mówi tam wyraźnie: Wszyscy, którzy przyszli przede mną... Wszyscy.
Wykład tego jest raczej prosty i nie ma co dokładać tu wielkiej emfazy.
Ktokolwiek przed Jezusem, według Niego, uważał się za zbawiciela świata,
nie wiedział, kim sam jest i komu służy.
Z grubsza można by rzecz, iż był on niespełna rozumu, jeśli nie całkiem szajbus.

Po prostu nikt dotąd nie miał Mesjańskich prerogatyw,
toteż zarówno sympatycy jak i adwersarze Jezusa z Nazaretu winni wziąć na wstrzymanie,
nim zdarzy się, że do sądu podadzą... swego przyszłego Sędziego.

To taki obraz roboczy, Ralfie - ma pomóc Ci w orientacji przestrzennej,
i byś nie czuł się za bardzo zmuszony żreć tej sieczki dzisiejszych przodowników nauki o zbawieniu,
których - jak o tym piszesz między wierszami - pełno przy każdym straganie.
Istotne dla wiary jest nie to, czy dużo wiesz i czy na pewno więcej niż Twój kumpel,
tylko czy przed kimś o wiele mocniejszym ode mnie potrafisz obronić swoje przekonanie o tym,
że masz prawo, aby żyć wiecznie, pomimo iż nie czujesz się tego godnym.

Oto, według mnie, sedno owych "życiowych czynności",
o które dopytuje się Jacek we własnym i także, sądzę, w cudzym imieniu.

Nie bój się upadku, głęboko oddychaj, nie wdawaj się w układy z tymi, którzy mrużą do Ciebie oczy,
złość się często lecz krótko (Gniewajcie się, ale nie grzeszcie.),
ucz się kłamać jak z nut, by nie wypaść na durnia,
a przede wszystkim zachowaj głęboko w sercu prostą ludzką wdzięczność
za okupione krwią świadectwo czystości życia i sumienia Twojego starszego brata.

Reszta sama przyjdzie, jeśli nie uchybisz tym drobnostkom.
Dobra nowina jest dobra dla tych, którzy jej oczekują.

Pewnie i tak wyjdzie, że napisałem za dużo albo za mało.
Ale to nie szkodzi - to naprawdę mało ważne, czy człowiek spełnia oczekiwania swoich bliźnich.
Superważne natomiast, czy rachunek mu się zgadza.

Jak Ci się coś nie będzie zgadzać, to pytaj i proś o konsultację
wyłącznie kutych na cztery nogi potomków Jakuba.
Oni Ci wtedy powiedzą, czegoś zaniedbał,
by móc ułożyć się do snu jak nowonarodzone dziecię.

lazarz
lazarz
Użytkownik
 
Posty: 50
Dołączył(a): Wt mar 06, 2007 7:14 pm
Lokalizacja: Łódź

Postprzez readyback » Pn sie 10, 2009 11:58 am

osobiscie uwazam, ze kto ma Jezusa ma zywot wieczny ;)

ale co to znaczy??

trzeba studiowac pismo, tam sie czlowiek dowie co jest grane...

uwazam ze jak przychodze do Jezusa to zawieram przymierze z NIM, zaczynam sie dac prowadzic itd. z czasem sie zmieniam...

napewno nie jestem doskonaly (z samego siebie raczej nikt nie bedzie) ale kazdym dniem jestem blizej (i tak pewnie zawsze bedzie)

WAZNE: Musimy zerwac z tym swiatem! przyjazn ze swiatem jest nieprzyjaznia z Bogiem, tak mowi pismo. czesto sie oszukiwalem w tej sprawie ale doswiadczylem ze tak jest, jezeli jestem z Jezusem to z nim sie dziele swoim zycziem, dziwne zeby Jezusowi sie podobalo chodzic ze man na imprezy, uchlac sie i niewiadomo co jeszccze, wiec stwierdzilem ze to nie miejsce dla mnie, ale na to musial czas przyjsc i ciezkie doswiadczenie... ;)
readyback
 
Posty: 9
Dołączył(a): Pn sie 10, 2009 11:13 am

Postprzez ucash » Cz paź 01, 2009 10:00 pm

To naprawde ciekawe Jacek a z drugiej strony straszne,bo zeczywiscie w kosciolach protestanckich nie tylko w polsce stosuje sie metode wyklepania regułki i juz jesteś zbawiony,możesz iść do domu i zachowywać się jak reszta świata,a jak ktoś cie zapyta to mowisz pomodlilem sie modlitwom o zbawienie,mama,tata i pastor mowi ze jestem zbawiony wiec pewnie tak jest :(

to naprawde smutne,kojazy mi sie z kupnem odpustow,albo daj na tace i juz i'm gonna go to haven,ale Bog patrzy na serce!

A tak na marginesie lubie powiedzenie Paula Washer-a "Człowiekowi nie mówi się że jest zbawiony,tylko jak być zbawionym"!

Biblia mowi zebysmy sprawowali swoie zbawienie z drzeniem to cos co trwa,proces,odwrucenie sie od grzechow i podazanie za Jezusem
Pozwalam sobie wkleic linka Paula Washera 100% w tym temacie tylko po angielsku wiec sorrki :wink:

http://www.youtube.com/watch?v=cncEhCvrVgQ
a moj ulubiony cytat jesli chodzi o to jak byc zbawionym to:

Rzym. 10:9-10
9. Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.
10. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.
(BW)
Thx Frad :D
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Postprzez kuba84 » So paź 24, 2009 1:23 am

Jest też powiedziane w 1 Kor 12, 3 , że nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego "Panem jest Jezus", ani pozostając pod jego natchnieniem powiedzieć "niech Jezus będzie przeklęty". Sam uważam Chrystusa za naszego Pana, który ofiarował za nas Swe życie.
kuba84
Użytkownik
 
Posty: 30
Dołączył(a): So paź 24, 2009 1:04 am
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez thewordwatcher » Pt gru 25, 2009 11:57 am

A propos Paula Washera, jest ten jego wykład przetłumaczony na polski w całości.

W tym linku można go wysłuchać w całości - napisy.

http://bctassociation.blip.tv/file/2324325/

Ktoś zapytał - co to jest zbawienie.

.............................................................................

Inną formą tego znanego słowa jest termin - w y z w o l e n i e .

Większość religii szermuje enigmatycznym - Z B A W I E N I E M, bez precyzyjnego wyjaśnienia, co ten termin oznacza. Niemal wszędzie słyszy się, że "Jezus jest Zbawieniem". Oczywiście że jest!

Tymczasem niewielu wyjaśnia nam od czego możemy być wyzwoleni.

* Zbawienie - jest wyzwoleniem spod rządów Szatana poprzez Królestwo Boże pod władzą Ja-szua
* Zbawienie - jest wyzwoleniem od przekleństwa grzechu oraz jego rezultatu - śmierci
* Zbawienie - oznacza zmartwychwstanie umarłych i wyzwolenia ich od rezultatu grzechu - śmierci
* Zbawienie - celem przyszłego rządu Jezusa - Królestwa Bożego

Dla zmarłych Ja-szua (Jezus Chrystus) przewidział zmartwychwstanie oraz życie ponowne tutaj na ziemi - oto ich zbawienie czyli wyzwolenie od szponów śmierci.

Więcej w linku... [Spam usunięty przez moderatora]

pzdr
thewordwatcher
 

Postprzez hungry » Pt gru 25, 2009 2:14 pm

takszokujące kazanie zamieściłeś niedawno i ja dawałem tegoż linka na forum, co nawet wywiązała się wokół niego mała dyskusja (gdzieś jest na forum wątek) :) Nie wszystkim pasowało te szokujące kazanie :D
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

TheWorldWatcher

Postprzez lazarz » Pt gru 25, 2009 4:01 pm

thewordwatcher napisał(a):Ktoś zapytał - co to jest zbawienie...
Inną formą tego znanego słowa jest termin - w y z w o l e n i e. (podkr. lazarz)

Drobne uściślenie:
Wyzwolenie nie jest inną formą zbawienia, lecz raczej istotnym jego aspektem, częścią.
Słowem, można być wyzwolonym, nie będąc zbawionym,
natomiast nie można być zbawionym, nie będąc wyzwolonym,
(przynajmniej w tym podstawowym znaczeniu wyzwolenia od jarzma grzechu).

Pojęcie zbawienia odnosi się do człowieka jako istoty, zagrożonej nieuchronną zagładą,
a pojęcie wyzwolenia używane jest na ogół jedynie w odniesieniu do jego umysłu,
konieczności uwolnienia go z więzów ciała i krwi
,
by mógł on być w ogóle użyteczny na drodze zbawienia.

Wyzwolenie widzę raczej jako środek do celu, jakim jest zbawienie,
i nie odważyłbym się znaczeń tych dwóch słów podawać jako wymienne,
chyba że byłbym zmuszony do jakichś kiepskich żartów.

Podstawowy twój błąd, thewordwatcher, określiłbym jako nieuprawnioną identyfikację znaczeń,
prowadzącą do pomieszania, a nie do uporządkowania ich pojęć, co zapewne było twoją intencją.

Zgadzam się z tobą, że pojęcie zbawienia jest używane dość frywolnie
i dzisiaj każdy dureń chciałby kogoś sobie zbawić,
dlatego właśnie jeśli ktoś naprawdę zamierza przysłużyć się sumieniu swoich bliźnich,
objaśniając im cierpliwie wielkie niewiadome,
uważam, że winien to robić żelazną ręką... a najlepiej mieczem,
nie folgując przy tym zbytnio swemu widzimisię.

Jeśli tego zaniecha, może się zdarzyć, że zbyt wiele gwiazd zobaczy przed oczami
w chwili, gdy sam będzie wyglądał jutrzni i szukał gwiazdy wielkiego Króla.
I zdoła się jakoś wyzwolić i zbawić sam, skacząc przez płot lub coś w tym rodzaju,
nie słuchając zbawiennych rad i nie idąc po rozum do prawdziwie tęgiej Głowy.

W niebie nikt za poglądy nie płaci, thewordwatcher - tam patrzą na robotę
oraz na to, by przy niej zbytnio nie upaskudzić swego przyodziewku,
bo jak ci czystości, sprytu i ochoty zbraknie,
to wyzwoleniem możesz zastąpić rolkę papieru w toalecie -
- na nic więcej ci się owa wolność nie przyda,
a na pewno nie twemu osobistemu zbawieniu.

lazarz
lazarz
Użytkownik
 
Posty: 50
Dołączył(a): Wt mar 06, 2007 7:14 pm
Lokalizacja: Łódź

Postprzez lazarz » So gru 26, 2009 12:36 am

Dobrze, przyjacielu, rozumiem, że coś tu reklamujesz i chcesz się targować o cenę.
Na mnie nie masz co liczyć - za ostro ciągniesz w górę,
a ja nie lubię wyrzucać mojej krwawicy w błoto.

Poza tym, nie bardzo skumałem, co właściwie sprzedajesz,
chociaż miałem piątkę z polskiego na maturze w dobrym gimazjum,
i do dzisiaj umiem nawet czytać między wierszami.

Jeśli jednak chcesz sobie zjednać mamoną przyjaciół,
to winieneś ździebko spuścić z tego kramarskiego tonu,
żeby osiągnąć swoje własne wybawienie.

Powodzenia i dużego szczęścia życzę -

lazarz
lazarz
Użytkownik
 
Posty: 50
Dołączył(a): Wt mar 06, 2007 7:14 pm
Lokalizacja: Łódź

Postprzez thewordwatcher » N gru 27, 2009 1:37 am

lazarz

Dobrze, przyjacielu, rozumiem, że coś tu reklamujesz i chcesz się targować o cenę.
Na mnie nie masz co liczyć - za ostro ciągniesz w górę,
a ja nie lubię wyrzucać mojej krwawicy w błoto.


Reklamuję Królestwo Boże, o którym niewielu dzisiaj mówi.

Sprawdź w Biblii - takie pojęcie istnieje.

Ale jeżeli na ciebie nie mozna liczyć... no trudno.

Wracając do zbawienia, jest więcej warunków zbawienia.

Warunkiem zbawienia jest wiara w Chrystusa.

Słuchanie Ewangelii [Rzym 10:17]

Wierzyć w Boga poprzez Jezusa [Dz 15:7]

Pokutować za wszystkie grzechy [Łuk 24:47]

Wyznać Jezusa jako Pana [Rzym 10:9-10]

Być ochrzczonym w wodzie. [Dz 2:38]

Trzeba także wytrwać w posłuszeństwie Jezusa [Hbr 5:9] do końca życia [Obj 2:10]

John 17:3 A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.

Matthew 7:13-14 Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. 14 Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!

John 10:9 Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę.

Uwierzyć , że Bóg wzbudził Jezusa z martwych

Serdecznie pozdrawiam...
thewordwatcher
 

Postprzez ucash » Pn gru 28, 2009 11:18 pm

A tu chyba kilku postow brakuje....? :wink:
Szkoda :-?

Aaaa ok troche sie zmienily wypowiedzi..
Ostatnio edytowano Pn gru 28, 2009 11:21 pm przez ucash, łącznie edytowano 1 raz
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Postprzez hungry » Pn gru 28, 2009 11:24 pm

Nic nie brakuje i nic się nie zmieniło poza wydzieleniem do innego wątku. Po prostu małe porządki i posty zostały wydzielone w osobnym wątku bowiem zrobił się mały offtopic. :)
Wszystko jest tutaj
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusje i polemiki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron