Teraz jest Śr cze 20, 2018 8:55 am Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

dusze zmarłych

Forum służy do dyskusji o charakterze polemicznym na różne tematy związane z teologią chrześcijańską.

Postprzez Mentor » N sty 17, 2010 6:29 pm

buddyzm - to raczej ziemia azjatycka, no nie:D?
a Chrystus to raczej po Jerozolimie chadzał i raczej na 'herbatkę' do Dalajlamy nie wpadał:)

to po pierwsze.
Po drugie - to takie, ach, zabawne wyrywać coś z pełni wypowiedzi i jednego wątku się czepić...

wracając - ewangelizacja Azji, szła w czasach Chrystusowych dość.. kiepskawo, zważywszy na fakt tego, że możłiwości podróży były mocno ograniczone. Buddystów po prostu nikt nie ruszał, ot co.

Ja tak sobie myślę... że zamiast zwalczaniem chrześcijaństwa wewnątrz - to większego sensu nie ma, bo tu tylko trupy bedą - zając by się było lepiej rosnącym wciąż zagrożeniem ze strony neopogan - ale to tak na marginesie...
Mentor
 
Posty: 6
Dołączył(a): N sty 17, 2010 4:28 pm
Lokalizacja: z Kłodzka

Postprzez ucash » Pn sty 18, 2010 12:58 am

Mentor napisał(a):Trochę nowego światła na ten temat trza rzucić...

Primo - jak się przypatrzę na adres tego forum to widzę 'chrześcijanin' a nie 'dogmatyka kościołów protestanckich'.

bo znów wychodzi że tylko kościoły protestanckie są 'najlepsze' (co w trakcie tej dyskusji da się zauważyć.)
a zawsze budziło się w moim sercu takie myślenie - że jeżeli - zakładając - Kościoł Katolicki jest 'fałszywy' to czemu przetrwał tak długo?
Bo, przepraszam za śmiałość, nie wierzę że do schimzy Bgo by wzsyskto w nieporządku trzymał, i potem by jeszcze uwydatniał i błogosławił 'fałszywy' kościół...

Secondo - Kwestia czyśćca zawsze była sporna.
Ale trzeba Wam, drodzy bracia w Chrystusie, kościoła protestanckiego, zauważyć najpierw czym, wg dogmatyki katolickiej, jest czyściec:

"Czyściec to raczej stan a nie miejsce. Dostępują go osoby umierające w łasce, ale które nie uporządkowały stosunku do rzeczy stworzonych. Boże miłosierdzie dopuszcza możliwość oczyszczenia miłości z egoistycznych przywiązań, do których doprowadziły popełnione grzechy. Ciężar kary czyśćcowej zależy od rodzaju oraz liczby popełnionych grzechów. Oczyszczenie dokonuje się przez "ogień", który nie jest fizycznej natury, lecz jest bólem duchowym wynikającym z uświadomienia sobie miłości Boga i własnych niedoskonałości. Innym oczyszczającym cierpieniem jest tęsknota za Bogiem. Katechizm Kościoła Katolickiego podkreśla, że cierpienia czyśćcowe są inne niż piekielne (KKK 1031). Po ukończeniu oczyszczenia zmarli z czyśćca trafiają do nieba (nie ma możliwości przejścia z czyśćca do piekła)." (za. wikipedia.pl)

z resztą - nie będę kopiował w pełni wikipedii, a widze że artykuł jest ładnie sporządzony http://pl.wikipedia.org/wiki/Czyściec

bo cały problem leży w tym, że protestanci nie uznają obcowania świętych.
Dziwi mnie to, bo nie można WSZYSTKICH świadectw katolickich brać za... no własnie, za fałszerstwo? kłamstwo? działanie szatana?
bez przesady, bo popadniemy w pewien... fanatyzm?


Tolerancji trochę... bo tego brak. i Pokory. (nie bez poowodu piszę z dużej litery)


Mentor w innych dzialach na ktorych sie wypowiedziales stwierdziles ze dyskusja odbiega od tematu..? a co wedlug ciebie ten post ma wspolnego z duszami zmarlych,czy budda ma cos wspolnego z tym?
Pozatym katolik, protestant czy zielonoswiatkowiec obojetnie tylko opierajmy sie na Slowie Bozym rozumiem ze interpretacjie moga byc rozne ale po to wlasnie zaistaniala dyskusja w ktorej mozna wykazac czy czegos nie brakuje lub czy czegos niedokladamy od siebie :wink:
Jezeli uwarzasz ze po smierci dusza wedruje do czysca to fajnie by bylo jakbys sie wypowiedzial jakos i poparl do dowodami z Pisma

Jezeli czysciec to stan to ten stan musi miec jakies miejsce prawda,gdzies musi byc,bardzo swiadoma tego dusza musi wiedziec ze jest w stanie oczyszczenia no bo inaczej to jeszcze pomysli ze w pikle jest
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Postprzez hungry » Pn sty 18, 2010 10:23 am

Mentor napisał(a):buddyzm - to raczej ziemia azjatycka, no nie:D?
a Chrystus to raczej po Jerozolimie chadzał i raczej na 'herbatkę' do Dalajlamy nie wpadał:)

Ale co to ma do tematu wątku? Mentor proszę Cię abyś trzymał się topicu. Czyżby Twoim zdaniem Jezus założył Kościół Katolicki? Bodajże gdzieś już wiele razy była o tym dyskusja że nikt z katolików nie potrafi tego uzasadnić biblijnie bowiem każdy znając historie wie kiedy powstał kościół katolicki, że za cesarza Konstantyna.
Mentor napisał(a):Secondo - Kwestia czyśćca zawsze była sporna.
Ale trzeba Wam, drodzy bracia w Chrystusie, kościoła protestanckiego, zauważyć najpierw czym, wg dogmatyki katolickiej, jest czyściec:
"Czyściec to raczej stan a nie miejsce. Dostępują go osoby umierające w łasce, ale które nie uporządkowały stosunku do rzeczy stworzonych. Boże miłosierdzie dopuszcza możliwość oczyszczenia miłości z egoistycznych przywiązań, do których doprowadziły popełnione grzechy. Ciężar kary czyśćcowej zależy od rodzaju oraz liczby popełnionych grzechów. Oczyszczenie dokonuje się przez "ogień", który nie jest fizycznej natury, lecz jest bólem duchowym wynikającym z uświadomienia sobie miłości Boga i własnych niedoskonałości. Innym oczyszczającym cierpieniem jest tęsknota za Bogiem. Katechizm Kościoła Katolickiego podkreśla, że cierpienia czyśćcowe są inne niż piekielne (KKK 1031). Po ukończeniu oczyszczenia zmarli z czyśćca trafiają do nieba (nie ma możliwości przejścia z czyśćca do piekła)." (za. wikipedia.pl)
bo cały problem leży w tym, że protestanci nie uznają obcowania świętych.
Dziwi mnie to, bo nie można WSZYSTKICH świadectw katolickich brać za... no własnie, za fałszerstwo? kłamstwo? działanie szatana?
bez przesady, bo popadniemy w pewien... fanatyzm?
Tolerancji trochę... bo tego brak. i Pokory. (nie bez poowodu piszę z dużej litery)

Problem w tym że również tutaj brak uzasadnienia wg. biblii powtarzam wg. biblii a nie apokryfów (ksiąg machabejskich), czy "KKK 1031". Jedyną norma autorytatywną naszej wiary i życia jest jedynie biblia (39 ksiąg Starego Testamentu - kanon hebrajski, uznawany przez żydów i wyznania protestanckie i 27 ksiąg Nowego Testamentu).
Marcin Luter odrzucił apokryfy, podobnie uczynili inni reformatorzy kościoła. A póki Luter tego nie uczynił, Kościół Rzymskokatolicki nie przyjął żadnego oficjalnego stanowiska „nieomylnej” deklaracji na temat kanonu. A dopiero uczyniono to na Soborze Trydenckim (1545 – 1563). A do tego czasu dla wielu wierzących wątpliwa była sprawa ich natchnienia i dlatego uważano apokryfy za księgi "drugiej kategorii".
A właśnie w apokryfach znaleźć można istotne historyczne oraz teologiczne nieścisłości jak choćby:
- zbawienie według uczynków oraz modlitwa za zmarłych (Tobiasza 12)
- a także doktrynę o czyśćcu (2 Machabejska 12)
A o ich wątpliwym natchnieniu świadczy to, że zostały napisane w czasie kiedy nie działali Boży prorocy. Nawet sam Kościół Rzymsko Katolicki nie przyjął ich natchnienia od razu a dopiero na wspomnianym Soborze Trydenckim.
Pomyśl jaki sens jest oddawanie ostatnich swoich pieniędzy na życie i dawanie ich na zmarłych aby "dostąpili żywota wiecznego". Tak jakby im pieniędzmi i modlitwami księdza za pieniądze mieli pomóc. Skoro Jezus nawet sam powiedział grzebanie umarłych zostaw umarłym a Ty idź i głoś Królestwo Boże. A jeśli by umarłym miało się pomóc poco by z taką gorliwością ewangelizować żywych? Skoro umarli mieliby szansę oczyszczenia. I jeśli by stworzył coś takiego jak czyściec nie objawił by tego w biblii zarówno w starym jak i w nowym testamencie?
I na koniec niech Ci wystarczy dowód że nie ma żadnego obcowania świętych kontaktu ze zmarłymi. Proszę rozważ kontekst Ewangelia św. Łukasza 16:19-31, z kontekstu wynika, że jest wielka przepaść nie tylko pomiędzy pomiędzy Abrahamem i Łazarzem ale i pomiędzy światem umarłych a światem żywych.
Poza tym warto doczytać, że do końca i zauważyć co Abraham mówi mu. Że nie pośle nie ma sensu posyłać nikogo z umarłych. Poza tym Bóg zabronił zwracania się do umarłych. Czytaj więc biblię w pełnym kontekście.
"A gdy wam będą mówić: Radźcie się wywoływaczy duchów i czarowników, którzy szepcą i mruczą, to powiedzcie: Czy lud nie ma się radzić swojego Boga? Czy ma się radzić umarłych w sprawie żywych? A co dotyczy zakonu i objawienia: Jeżeli tak nie powiedzą, to nie zabłyśnie dla nich jutrzenka." (Iz 8:19-20)
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez ucash » So lip 02, 2011 3:58 pm

Znalazlem niedawno ciekawe głoszenie zwiazane z naszym stanem po śmierci:
A wiec po pierwsze, doktryna ta musi byc studiowana w swietle 3 koncepcj:Stanu umarłych, Sądu, oraz drugie przyjscia Chrystusa.Jeżeli jedną zrozumiemy zle, prawdopodobnie zniekształceniu ulegną wszystkie.

Stan umarłych
Wiemy ze czlowiek został ukształtowany z prochu ziemi, zródłem zasilania naszych organizmow było tchnienie Boze(1Moj.2:7)
Po smierci wiec, człowiek wraca do prochu(rozkłada się), zródlo energi wraca do Boga(duch),(Kazn.12:7)

Sąd
-Wiemy że każdy musi wstawić się na sądzie aby odebrać nagrode za uczynki, dobre lub złe( 2.Kor.5:10 )
-Nastepnie, każdy musi zdać sprawe z każdego nieużytecznego słowa jakie wypowiedział(Mat.12:36-37)
-Poza tym Bog wie i osądzi nie tylko każdą myśl czy uczynek, ale wie także o sprawach ukrytych, tajnych, dobrych i złych, czyli o tych sprawach o których myśleliśmy że nikt nie wie i że są tajemnicą(Kaz.12:13-14)
-Wiemy także że nasze uczynki, myśli, czy tajne czy nie są zapisane w niebie nawiązując do (Dan.7:9-10) w ksiagach
-Bardzo warzną rzecza jest zrozumienie czym jest duch, czy duch pana X różni się od ducha pana Y? Oczywiscie ze tak, różni się choćby tożsamością i doświadczeniem.
Wiec co sie stało z tożsamościa tych dwóch panów po śmierci? Wygląda na to że każdy najmniejszy aspekt ich życia jest zapisany w księgach w niebie nawiązując do (Obj.20:12) oczywiście jest to sąd ostateczny, druga śmierć, Jan opowiada jak ten sąd się odbywa, i jest to po 1000 letnim panowaniu Chrystusa, oraz (Dan.7:10) który też wspomina o księgach.
-Należy wspomnieć też że sąd rozpocznie/ą się kiedy jeszcze ludzie będą żyli na ziemi nawiązując do (Obj.14:6-7) gdy jeszcze jest głoszona Ewangelia.
Według mnie jest to konstruktywne i spójne, Jezus jest w ciele w niebie, a na ziemi w księdze, my jesteśmy na ziemi w ciele, a w niebie w ksiegach.

Drugie przyjście Chrystusa
-Wiemy że bedzie się różniło od tak zwannego pochwycenia(Paruzji) gdyż dotyczy tylko ludzi wierzących w Chrystusa, umarłych oraz żywych(1.Tes.4:14-16), (1.Kor.15:50-54) oraz że zostaniemy uchronieni od gniewu Bozego(1.Tes.5:9) i (Obj.3:10) który nastąpi przy drugim przyjściu Chrystusa, sąd Boży.
-Wiec sąd ostateczny opisany w (Mat.16:27) oraz (Obj.22:12) jest sądem ludzi niewierzących w Chrystusa.
Jak widzimy, zgodnie z drugim przyjściem Chrystusa, Jezus ma ze sobą zapłatę, wiec jeśli ktos otrzymał zapłate w chwili śmierci(niebo,piekło), jaką zapłate ma ze sobą Jezus gdy przyjdzie po raz drugi? Oczywiście zapłata ta dotyczy ludzi ktorzy nie uwierzyli Ewangeli.
Jeżeli ktoś jest w piekle to po sądzie ostatecznym idzie do innego piekła?, to samo z niebem? Czy na to pytanie jest jedyna ostateczna odpowiedz dla ludzi jeszcze żyjących?
Pozatym jeżeli nasza tożsamość jest zapisana w niebie, a jesteśmy osądzeni odrazu po śmierci, czemu ksiegi zostają otworzone na sądzie ostatecznym?
ucash
Aktywny
 
Posty: 364
Dołączył(a): So maja 23, 2009 6:35 am
Lokalizacja: Glasgow

Re: dusze zmarłych

Postprzez baska » Śr lis 16, 2011 9:42 am

Królestwo moje nie z tego jest świata.

Królestwo moje jest w was.

Ot i cała odpowiedź
baska
 

Poprzednia strona

Powrót do Dyskusje i polemiki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron