Teraz jest Pn cze 25, 2018 8:40 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Boża miłość - dowód narodzenia na nowo

Forum służy do dyskusji o charakterze polemicznym na różne tematy związane z teologią chrześcijańską.

Boża miłość - dowód narodzenia na nowo

Postprzez admin » Pt wrz 05, 2008 1:21 pm

Sa chrześcijanie, którzy wiele mówią ale czy tylko słowa świadczą o wierze?

Biblia mówi, że nawrócony człowiek będzie wydawał owoce a jednym z nich jest miłość AGAPE.

(14) My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci.
1 Jana 3,14

Czytajac kilka ostatnich wypowiedzi dalo mi to wiele do myslenia. Nie po tym poznam, z ktos jest chrzescijaninem, bo tak twierdzi ale po tym (miłość AGAPE) już się da.

Miłośc nie odrazu jest taka sama u każego ale jesli mijają lata a ten człowiek wciąż nie miłuje to jest poganinem i potrzebuje nawrócenia. Jednak juz po nawroceniu nalezy moc dostrzec, ze choć kiełkuje miłość ;)

Czym zas jest miłość AGAPE to juz okazja aby zglebic temat.

P.S. Jest jeszcze miłość fileo i eros ale ja pisze o AGAPE.
admin
Aktywny
 
Posty: 1530
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez sewen » Pt wrz 05, 2008 6:49 pm

W warunkach dzisiejszego chrzescijaństwa pozbawionego rzeczywistej obecności Ducha Św,miłość Agape pozostaje w sferze marzeń.
Obojętność na los drugiej osoby szczególnie wśród osób ,które mówią ,że są dziećmi Bożymi, boli bardziej niż w świecie.
W ciągu 25 lat chrześcijaństwa widziałem jak degradowano TĘ MIŁOŚĆ. Prowodyrami tej "degradacji " byli najczęściej pastorzy ,starsi zborów oraz osoby z tzw "otoczenia pastora".
Ich "wielkość i nieomylność pozbawiła ludzi praktycznego chrześcijaństwa, które zastąpili teorią w swych kazaniach.
Częste przypominanie o tym,że starszym należy się szacunek zautomatyzowało
pełne posłuszeństwo pozbawiając "maluczkich" możliwości zdrowego i biblijnego osądu postępowania klik wywodzących się z elit tzw duchownych.
Powstał protestancki kościół katolicki z podziałem na kler i laików.
Zabrakło miejsca dla Ducha Św.
W kościele zaczęli pojawiać się ludzie majętni, często nie wiedzący o co chodzi w biblijnym chrześcijaństwie. Z racji swych majętności znależli swe miejsce w elitach duchownych. Ludzie żyjący w kolejnych związkach małżeńskich, zdradzający swych małżonków dostępowali możliwości "służenia" w zborach. A Kościół ? Cóż Wielcy upoili się szczodrością majętnych , przymykając oko na grzech. Malućcy nie mieli prawa głosu.
Co pozostało ? Religia, w której nie ma miejsca dla Ducha Świętego oraz na AGAPE której "autorem jest "ÓW" DUCH ŚW.
Pozdrawiam. Sewen
sewen
Aktywny
 
Posty: 138
Dołączył(a): Pn cze 18, 2007 10:58 am
Lokalizacja: UK

Postprzez Magda_77 » Pt wrz 05, 2008 7:07 pm

W sferze dzisiejszej religijności tak,ale w sferze nas samych nie.
Miłość Agape jest miłością mądrą i doskonałą.Moim zdaniem jest ona bezkompromisowa,ale nie jesteśmy w stanie jej do końca zrozumieć,bo jest ona miłością doskonałą- miłością Boską.
Możemy starać się wzrastać w nią właśnie przez Ducha Świętego przez powrót do nauczanie Biblii i do życia zgodnego z nią.Pełni Ducha poddani mu wrastając w wewnętrznego człowieka,przez społecznosć z Bogiem w Duchu ,to jest w czytaniu słowa i w modlitwie
"Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, (15) od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię, (16) by sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku, (17) żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości, (18) zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość, (19) i mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą. (20) Temu zaś, który według mocy działającej w nas potrafi daleko więcej uczynić ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy, (21) temu niech będzie chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia na wieki wieków. Amen. "List do Efezjan 3; 14-17
Dlatego uważam,ze miłośc Agape dostępna jest człowiekowi,który calkowicie zaufa Bogu i odda mu swoje życie i umrze dla ciała,a życ bedzie w Bogu.Czy to jest trudne? Dla nas niewykonalne,ale dla Boga -nie.Bo on chce nas widzieć doskonałymi,przez calkowite powierzenie sie mu w naszych słabościach.[/quote]
Magda_77
Użytkownik
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt gru 07, 2007 7:52 pm

Postprzez hungry » Pt wrz 05, 2008 10:49 pm

słusznie zauważyłaś
Magda_77 napisał(a):nie jesteśmy w stanie jej do końca zrozumieć,

Miłość objawiona w Boskim synu Jezusie Chrystusie który jako nie winny poniósł śmierć krzyżową za winnych... w liście do Rzymian pisze że umarł za kryminalistów tak określa biblia w oryginale wszystkich grzeszników.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez sewen » Pn wrz 08, 2008 11:01 am

Zgadzam się z Wami w 100%. Chodzi mi jednak nie o to co jest napisane w Słowie Bożym (bo z tym nie można polemizować), lecz jak się to ma do rzeczywistości, dnia codziennego. Potrzebujemy Tego ,który niesie w sobie AGAPE -,Ducha Św. To Jego działanie czyni w nas tego nowego człowieka
i to co z nas wypywa będzie wówczas doskonałe. Wszak Słowo Boże mówi że każdy kto jest w Chrystusie nowym jest stworzeniem, stare przeminęło ,oto wszystko stało się nowe.
Skąd w związku z tym biorą się w zgromadzeniach podziały, niesnaski, jeśli wszyscy twierdzimy ,że mamy Tego Samego Ducha?
Czy przypadkiem nie jest tak,że Duch Św. został zastąpiony strukturą, obrzędem, a wciska się nam ,że to co się dzieje to działanie Ducha Św?
Agape jest odzwierciedleniem Bożego Serca, miłosierdzia i doskonałości i powinna być cechą charakterystyczną Kościoła ,który jest Ciałem Chrystusa.
Jezus powiedział,że po tym wszyscy poznają żeście moi ,gdy miłość wzajemną mieć będziecie.
Przyglądając się wydarzeniom Dziejów Apostolskich ,możemy dostrzec,że "świat" widział inność Dzieci Bożych, a nawet bał się do nich przyłączyć, mając ich w wielkim poważaniu.
Co zatem zmieniło się w przeciągu 2000 lat ? Bóg? Jego Słowo? Czy ludzie, z własną interpretacją Jego Słowa?
Odpowiedź jest prosta.
Zaistniał brak potrzeby obecności Ducha Św. "Kościół" stał się samowystarczalny w pojmowaniu i nauczaniu Słowa Bożego.
Z mądrością ludzką ,zmysłową ,demoniczną wkłada się ludziom treść biblii, nie potwierdzoną Mocą Bożą.
Jeśli zatem nie ma Ducha Św. w zgromadzeniach ,stworzone przez ludzi falsyfikaty Bożego działania nie pozwalają Duchowi św. na wylanie prawdziwej Mocy , a w związku z tym tej doskonałej AGAPE.
Czy napewno wszyscy mamy już pełnię ? Czy tak jest?
Niestety nie . Ale potrzebują chorzy lekarza ,a nie ci ,którzy się dobrze mają.
Jeśli twierdzimy ,że mamy nic nie mając, to nie otrzymamy nic.
Obawiam się ,że wielu szczerych chrześcijan nawet nie wie co możemy posiąść w Nim.
To jednak jest rola nauczycieli, by nauczyć Boży lud Prawdy. Pozdrawiam Sewen
sewen
Aktywny
 
Posty: 138
Dołączył(a): Pn cze 18, 2007 10:58 am
Lokalizacja: UK

Postprzez hungry » Pn wrz 08, 2008 12:14 pm

sewen napisał(a):Skąd w związku z tym biorą się w zgromadzeniach podziały, niesnaski, jeśli wszyscy twierdzimy ,że mamy Tego Samego Ducha?
Czy przypadkiem nie jest tak,że Duch Św. został zastąpiony strukturą, obrzędem, a wciska się nam ,że to co się dzieje to działanie Ducha Św?

Z braku chodzenia w Duchu Św i braku i zaprzestanie się napełniania Nim? :-?
sewen napisał(a):Agape jest odzwierciedleniem Bożego Serca, miłosierdzia i doskonałości

Otóż to przypominają mi się w związku z tym sowa Jakuba apostoła:

"Przeto odrzućcie wszelki brud i nadmiar złości i przyjmijcie z łagodnością wszczepione w was Słowo, które może zbawić dusze wasze. A bądźcie wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie. Bo jeśli ktoś jest słuchaczem Słowa, a nie wykonawcą, to podobny jest do człowieka, który w zwierciadle przygląda się swemu naturalnemu obliczu; bo przypatrzył się sobie i odszedł, i zaraz zapomniał, jakim jest. Ale kto wejrzał w doskonały zakon wolności i trwa w nim, nie jest słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą; ten będzie błogosławiony w swoim działaniu." List św. Jakuba 1:21-25

Ile Jego słowa w nas jest w naszym życiu tyle też miłości. A więc mamy być poddani słowu Bożemu i Duchowi Św.
sewen napisał(a):i powinna być cechą charakterystyczną Kościoła ,który jest Ciałem Chrystusa.
Jezus powiedział,że po tym wszyscy poznają żeście moi ,gdy miłość wzajemną mieć będziecie.

Biorąc pod uwagę co wyżej napisałem Wtedy to będzie jakby naturalne w kościele - manifestowanie owoców Ducha Św (Gal 5:22-23) a w szczególności miłości o której tak pięknie wyśpiewał w hymnie apostoł Paweł w 13 rozdz 1 listu do Koryntian.
sewen napisał(a):Przyglądając się wydarzeniom Dziejów Apostolskich ,możemy dostrzec,że "świat" widział inność Dzieci Bożych, a nawet bał się do nich przyłączyć, mając ich w wielkim poważaniu.

Ponieważ świat nie znając Boga nie zna miłości Agape a wiemy że Bóg jest miłością (1 J 4:8.16). Świat zna jedynie jakąś okpię miłości zwaną altruizmem.
sewen napisał(a):
Co zatem zmieniło się w przeciągu 2000 lat ? Bóg? Jego Słowo? Czy ludzie, z własną interpretacją Jego Słowa?

Raczej ludzie :(
sewen napisał(a):Odpowiedź jest prosta.
Zaistniał brak potrzeby obecności Ducha Św. "Kościół" stał się samowystarczalny w pojmowaniu i nauczaniu Słowa Bożego.

Dlatego drażni mnie jak się mówi o potrzebie nadejścia przebudzenia a jakiejś części świata pogańskiego bo IMHO wpierw kościół musi się przebudzić i powrócić do korzeni do Słowa Bożego. Do prawdziwej wiary Izraela.
sewen napisał(a):Z mądrością ludzką ,zmysłową ,demoniczną wkłada się ludziom treść biblii, nie potwierdzoną Mocą Bożą.

Nie martwiłbym się tym aż tak mocno ponieważ Ci co tak robią ściągają na siebie wyrok Boży. Plewy zostaną spalone w ogniu (Mt 13:24-30), tym samym ogniu o którym mowa w 1 Kor 3 rozdziale i Hbr 12:29.
sewen napisał(a):Jeśli zatem nie ma Ducha Św. w zgromadzeniach ,stworzone przez ludzi falsyfikaty Bożego działania nie pozwalają Duchowi św. na wylanie prawdziwej Mocy , a w związku z tym tej doskonałej AGAPE.

No nie uogólniał bym tak :)
Są jednak zgromadzenia i zbory gdzie ludzie żyją codziennie Duchem Św. i manifestują Jego owoce a w szczególności miłość.
sewen napisał(a):
Czy napewno wszyscy mamy już pełnię ? Czy tak jest?
Niestety nie .

Jedynie w Chrystusie jest jedynie pełnia i mamy pełnię w Nim. (Kol 2:10)
sewen napisał(a):Ale potrzebują chorzy lekarza ,a nie ci ,którzy się dobrze mają.
Jeśli twierdzimy ,że mamy nic nie mając, to nie otrzymamy nic.

Dlatego jest tu potrzeba osobistego badania własnej duszy...
(1 J 6-9)
sewen napisał(a):Obawiam się ,że wielu szczerych chrześcijan nawet nie wie co możemy posiąść w Nim.

Dlatego żę wielu choć powinno być nauczycielami potrzebują być znów nauczani tego samego wciąż na nowo... (Hbr 5:12)
Nie wiem z jakiego powodu starożytni chrześcijanie mieli takie problemy ale dziś powodem chyba jest IMHO laicyzacja w kościele.
sewen napisał(a):To jednak jest rola nauczycieli, by nauczyć Boży lud Prawdy. Pozdrawiam Sewen

A nie tylko nauczycieli ale i każdego kto już poznał to.
"Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać." (Łk 12:48)
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez admin » Pn wrz 08, 2008 3:14 pm

Moze zejdzmy z kosciolow na jednostki.

Zawsze mozemy powiedziec, ze kosciol to to albo tamto. Koscioly skladaja sie z ludzi a ludzie albo chca przejawiac Boża milośc na codzien albo nie.

Nie mozna mowic, ze kosciol to albo tamto. Wszyscy tylko nie ja :D
admin
Aktywny
 
Posty: 1530
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez Magda_77 » Pn wrz 08, 2008 4:55 pm

" A nadzieja nie zawodzi,bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego,który nam jest dany"Rz.5,5

Kolejny cytat o tejże miłości,a wiec niezbędny jest wzrost duchowy.Co składa się na wzrost duchowy?O tym chyba każdy wie.


Uważam,ze powinniśmy porzucić krytycyzm,bo to nie świadczy o naszej dojrzałości.

Jestem w drugim zborze i widzę ludzi,którzy kochają Boga,którzy są mu wierni.Wszystko zależy od tego jak my sami podchodzimy,nie pytaj co możesz wziąć ,ale jak możesz usłużyć. Jeśli każdy usiądzie i będzie gotowy do krytykowania,obmowy ,czy jesteśmy lepsi od świata?
Niech cię nie gorszy "samochód" twojego pastora,ale bierz przykład z jego gotowości do służenia Panu.
Niesnaski biorą sie z tego,że duchowe niemowlęta,nie uznają autorytetu starszych ich napomnień i nauki.
Chcesz widzeć zmiany w twoim zborze? Zacznij od siebie i módl się.
Wtedy Boza miłość będzie wzrastać i d nam zrozumienie.
Jeśli będziemy się oglądać,na brata obok,który coś tam,lub starszego,bo jeszcze co innego nie dojdziemy do poznania tej miłości.Jeśli będziemy patrzeć na to co buduje ,wtedy będziemy wzrastać.
Magda_77
Użytkownik
 
Posty: 53
Dołączył(a): Pt gru 07, 2007 7:52 pm

Postprzez sewen » Wt wrz 09, 2008 9:06 am

Kościół stanowią jednostki połączone w Duchu Św. I wcale nie jest obojętne kto (w sensie duchowym) siedzi czy stoi obok nas.
Nie chodzi też o to jakim samochodem jeżdzi mój brat , czy pastor. Chodzi o to by przychodząc na zgromadzenie poczuć się w rodzinie , akceptowanym przez innych i akceptującym innych. Bez względu na to kto ile ma pieniędzy, jak się ubiera ,czy jakim samochodem podjeżdża pod budynek zborowy. To jest AGAPE w praktyce.
Cały czas mówimy o tym jaki jest Bóg. a przecież będąc w Chrystusie powinny nas cechować takie atrybuty jakie cechowały Jezusa.
Nawet jeśli z całej siły będziemy się starać naśladować Go, nie jesteśmy wstanie tego uczynić.
Od kilku lat odnoszę wrażenie ,że pomniejszono rolę Ducha św w tym dziele. Ludzie natomiast świadomi jakie powinny nam towarzyszyć owoce z całą determinacją usiłują wykrzesać z siebie "agape" , która nie może nam towarzyszyć bez zaakceptowania przewodnictwa Ducha Św.
Z tym jednak łączy się pełna rezygnacja własnych celów dążeń i planów . Niewielu chce się temu poddać .
Jeżeli w takiej atmosferze wzrastamy będąc nowo nawróconymi, posiądziemy te właśnie nieprawidłowe cechy, przekazując je następnym pokoleniom.
Nie zgadzam się zatem z tym ,że jednostka może sama cokolwiek zdziałać w zgromadzeniu w którym istnieje "brak zapotrzebowania " na obecność Ducha Św. Pozdrawiam Sewen
sewen
Aktywny
 
Posty: 138
Dołączył(a): Pn cze 18, 2007 10:58 am
Lokalizacja: UK

Postprzez hungry » Wt wrz 09, 2008 9:48 am

sewen napisał(a):Nie zgadzam się zatem z tym ,że jednostka może sama cokolwiek zdziałać w zgromadzeniu w którym istnieje "brak zapotrzebowania " na obecność Ducha Św. Pozdrawiam Sewen

Jeśli jesteś osamotniony w oczekiwaniu na Ducha Św. braniu od Niego miłości i okazywaniu jej innym braciom w swoim zborze to albo wytrwale i cierpliwie módl się o innych o przebudzenie w swoim zborze albo jeśli brak Ci cierpliwości to proś Pana (ponoć zresztą wg Pawła 1 Kor13 miłość jest cierpliwa :) ) Nie doradzam wychodzenia ze zboru do innego... tutaj jest niebezpieczeństwo że wychodząc w złości na innych braci łatwo wtedy oziębnąć w miłości.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez frad » Śr wrz 10, 2008 8:34 pm

hungry napisał(a):
sewen napisał(a):Nie zgadzam się zatem z tym ,że jednostka może sama cokolwiek zdziałać w zgromadzeniu w którym istnieje "brak zapotrzebowania " na obecność Ducha Św. Pozdrawiam Sewen

Jeśli jesteś osamotniony w oczekiwaniu na Ducha Św. braniu od Niego miłości i okazywaniu jej innym braciom w swoim zborze to albo wytrwale i cierpliwie módl się o innych o przebudzenie w swoim zborze albo jeśli brak Ci cierpliwości to proś Pana (ponoć zresztą wg Pawła 1 Kor13 miłość jest cierpliwa :) ) Nie doradzam wychodzenia ze zboru do innego... tutaj jest niebezpieczeństwo że wychodząc w złości na innych braci łatwo wtedy oziębnąć w miłości.
czasem zmiana kosciola to dowod niedojrzalosci zmieniajacego, czasem jedyne wyjscie by nie wpadl(a) on(a) w duchowy kryzys - czesto naucza sie tez chyba jednak (manipulacyjnie) ze taka zmiana jest zawsze niewlasciwa (jak powiedzialem, czasem to prawda, czasem nie) wprowadzajac ludzkie sumienie w religijna niewole
frad
Aktywny
 
Posty: 864
Dołączył(a): Wt kwi 10, 2007 12:40 pm

Re: Boża miłość - dowód narodzenia na nowo

Postprzez hungry » N paź 28, 2012 9:16 am

Moja wypowiedź z śr wrz 10, 2008 11:27 pm
Tak ale i tak uważam że wyjście z zboru to jednak ostateczność. Jakby każdy z nas robiłby sobie tzw. rachunek sumienia taki test z hymnu o miłości 1 Kor 13 rodz. wstawiając swoje imię zamiast słowa miłość to zapewne nie widzielibyśmy jedynie wad w innych. Nie wierzę jakoś by ktoś ten test zdał na 100 punktów. Owszem dążymy wszyscy do tego aby wydawać właśnie taki owoc Ducha jakim jest miłość.
--------------------------------
Usunąłem swoją starą wypowiedź by nie pisać post pod postem, ponieważ pragnę odświeżyć ten temat wraz z moim postem jaki dodałem ponad 4 lata temu. Admin wspomniał w pierwszym swoim poście o owocach nowego narodzenia, więc pragnę zaprosić w tym temacie do treści mojego studium biblijnego.
próbujmy więc to jakoś zdefiniować, byle by to nie stało się jedynie naszym sloganem, lecz by wynikało z przeżycia i doświadczenia w sercu (Hbr 6:4b-5;1Piotra 2:1-6,). A więc chodzi tu o oddzielenie, uznawanie Jedynego Boga jako Pana wierząc, że jest On jako Ojciec objawiony nam w osobie Jezusa Chrystusa poprzez Ducha Świętego, Świadomi będąc, że On wszystko wie, zna i jest obecny w każdej chwili naszego życia. Jest to niezależne od tego czy śpimy, czy nasze myśli są aktywne w danym momencie. Po prostu w Duchu Świętym działamy wg. ustalonego planu Bożego, objawionego w Bożym Słowie, a zapisanym w Biblii.
Więcej na stronie: http://hungrychn.republika.pl/art10.htm
Pozdrawiam.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm


Powrót do Dyskusje i polemiki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Wymiana:

pozdrawiamy

cron