Teraz jest N gru 09, 2018 10:10 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

grzechy dzieciństwa

Co nas nurtuje, o co chcielibyśmy zapytać (duszpasterz radzi). Zadawać pytania mogą tylko osoby zarejestrowane. Odpowiedzi udziela krótko ale jednak, (poproszony o to) pastor z długoletnim doświadczeniem.
Regulamin działu
Zasady dot. tego działu.
1. Nie jest to miejsce na dyskusje czy polemiki.
2. Masz problem? Pragniesz zapytać? Uczyń to zakładając tutaj temat.
3. Jedno pytanie, jedna krótka odpowiedź i temat zostaje zamknięty. Jeśli chcesz poznać co mają do powiedzenia inni i podyskutować o tym, to przejdź do stosownego działu na tym forum i tam załóż swój temat.
4. Nasz duszpasterze nie udziela rad poprzez prywatną pocztę, może jednak przeczytać ją aby uzupełnić swoją odpowiedź już udzieloną.
5. Prosimy o uszanowanie tych zasad.

grzechy dzieciństwa

Postprzez sługaPana » Cz gru 12, 2013 9:38 pm

witam mam ogromny problem ze zrozumieniem pewnej sprawy z dzieciństwa.
miałam wówczas około 9/10 lat..dokładnie nie pamiętam
robiłam rzecz, która przypomniała mi się teraz i z perspektywy czasu czuję do siebie ogromne obrzydzenie.
grzech ten czyniłam zupełnie nieświadomie, nie mając pojęcia, ze to grzech
po latach dowiedziałam się , ze takie wykorzystywanie zwierzęcia do podniecania własnego ciała to częściowa zoofilia
nie wiem dlaczego w ten sposób szukałam podniety, nie wiem czy to był jakiś rodzaj opętania? czy budzący się erotyzm dziecka może spowodować poszukiwanie sytuacji, które nam tę podnietę dadzą?
zdaję sobie sprawę jakie to obrzydliwe, zwłaszcza, że nic jeszcze nie wiedziałam na temat seksu , kompletnie nic.
bawiłam się jedynie moim ciałem w sposób, który teraz kiedy odkopałam to z podświadomości , jest dla mnie samej obrzydliwy.
świadomie nigdy bym już tego nie zrobiła.
nie mam pojęcia jak mam się z tego wyspowiadać ? czy jest grzechem coś co się robi nie wiedząc , że to grzech???

dokonałam w tym roku ogromnego obrachunku sumienia i po latach " nieważnych spowiedzi" odbyłam taką , która wyrwała ze mnie najszczerszy żal , w całym tym żalu nie wyłuszczyłam każdego grzechu jaki w ciągu życia popełniłam , ale szlochałam w konfesjonale, ze nie ma przykazania w dekalogu, przeciwko któremu bym nie zgrzeszyła.
ksiądz dał mi bardzo małą pokutę, niewspółmierną do moich grzechów.
mam pytanie , czy ta spowiedź była ważna ? czy grzechy z całego życia powinnam wszystkie po kolei nazywać po imieniu np .
1)przeklinałam teściową , bo czułam się przez nią skrzywdzona, 2)zyczyłam ojcu śmierci bo pił i był niedobry dla innych...
3)....itd

po tamtej spowiedzi widzę wyraźnie działanie Jezusa w moim życiu, dużo się odmieniło i wciąz zmienia w moich relacjach z innymi.
chcę być lepszym człowiekiem , walczyć ze swoimi słabościami
pan Jezus pomógł mi się uporać z pokusą i grzechem autoerotyzmu, oddałam ten grzech najpierw przed nim zaraz po popełnieniu , a potem jeszcze wyznałam w konfesjonale ... i od tej pory nie odczuwam pokus w tym kierunku

proszę o odpowiedź i nie potępianie mnie za coś , co robiłam w dzieciństwie a czego się wstydzę sama przed sobą najbardziej i jednocześnie nie rozumiem skąd u mnie brały się takie zachowania.

jest to taką plamą na mojej duszy , ze dręczy mnie czy na pewno Pan Jezus mi to wybaczył , skoro w czasie spowiedzi nie powiedziałam o tym grzechu nazywając go po imieniu a jedynie zamknęłam całe moje nieczyste życie w złamaniu 6 przykazania
sługaPana
 
Posty: 2
Dołączył(a): Cz gru 12, 2013 9:06 pm

Re: grzechy dzieciństwa

Postprzez pastor » Wt gru 09, 2014 10:36 pm

Witaj
Mam nadzieję, że od napisania tego postu w Twoim życiu jest coraz lepiej.
Wiem jednak, że kiedy chcemy przestrzegać przykazań nie jest to łatwe.

Wyznawanie grzechów to jedno ale życie bez nich to drugie.
Nikt nie jest w stanie samemu poradzić sobie z grzechami. Dopiero wtedy odnosimy sukces nad nimi gdy zaprosimy Jezusa do swojego życia. Tylko On może sprawić, że grzech nas nie pokona.

Wyzwanie grzechów to ważna sprawa ale musimy żyć dalej i tutaj wkracza Bóg ze swoją łaską. On chce pomagać nam żyć z przebaczeniem dając moc do zwycięstwa nad pokusami. Zwróć swój wzrok na Jezusa.

Nasza siła nad grzechem i pokusami nie jest w nas ale w Bogu. Czym bardziej zbliżasz się do Jezusa i pogłębiasz z Nim swoją relację tym więcej w Tobie mocy aby oprzeć się grzechowi.

Kiedy Bóg przebacza nie musisz tego rozpamiętywać. Bóg oczyszcza i chce abyś szła dalej za Jezusem. On jest Drogą, Prawdą i Życiem.

pozdrawiam
pastor
 
Posty: 13
Dołączył(a): Pt lis 30, 2001 1:00 am


Powrót do Dylematy dnia codziennego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron