Teraz jest Śr sty 17, 2018 6:37 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Co się wtedy wydarzyło ?

Co nas nurtuje, o co chcielibyśmy zapytać (duszpasterz radzi). Zadawać pytania mogą tylko osoby zarejestrowane. Odpowiedzi udziela krótko ale jednak, (poproszony o to) pastor z długoletnim doświadczeniem.
Regulamin działu
Zasady dot. tego działu.
1. Nie jest to miejsce na dyskusje czy polemiki.
2. Masz problem? Pragniesz zapytać? Uczyń to zakładając tutaj temat.
3. Jedno pytanie, jedna krótka odpowiedź i temat zostaje zamknięty. Jeśli chcesz poznać co mają do powiedzenia inni i podyskutować o tym, to przejdź do stosownego działu na tym forum i tam załóż swój temat.
4. Nasz duszpasterze nie udziela rad poprzez prywatną pocztę, może jednak przeczytać ją aby uzupełnić swoją odpowiedź już udzieloną.
5. Prosimy o uszanowanie tych zasad.

Co się wtedy wydarzyło ?

Postprzez Ultima Thule » Śr mar 13, 2013 10:38 pm

Sczęść Boże.
Od kilku lat poszukuję odpowiedzi to pytanie, które mnie dręczy a wątpliwości wracają pomimo wielu rozmów z osobami duchownymi. Rady spowiedników właściwie powinny mi wystarczyć a jednak wciąż nie umiem zapomnieć tego co się wydarzyło. Trafiłem wtedy do więzienia ale nie to było moim największym problemem ale stan mojej duszy. Pewnego dnia będąc w celi zacząłem dopuszczać do siebie mysli bardzo złe : że nie chcę Boga, że nie chcę być zbawiony... Trwało to może dwa, trzy dni. Właściwie nie wiem, nie pamiętam na ile były to moje myśli i wybory a na ile jakieś pokusy, które za bardzo do siebie dopuściłem. Tak czy inaczej kilka dni po tych zdarzeniach poczułem, że ... no włąśnie, trudno to opisać co się wtedy ze mną stało. Tak jakbym utracił Boga, popadł w rozpacz, w jakąś ciemność. Wystraszyłem się i próbowałem przepraszać w myślach Pana choć jescze wtedy nie wiązałem tego z moimi złymi myślami sprzed paru dni. NIestety uczucie rozpaczy pogłębiało się. Próbowałem się modlić coraz więcej ale modlitwa coraz wiekszy mi sprawiała ból. To w połączeniu z więzienną codziennością powodowało, że przekształciłem się w " roślinę" niezdolną do uczuć czy emocji. 2 razy się ciąłem żyletką. Straciłem nadzieję... Po jakimś czasie przeczytałem w " Dzienniczku Św. Faustyny" fragment opisujący rozmowę duszy będącej w rozpaczy z Bogiem i utkwiły mi w pamięci słowa : " gdy dusza odrzuci ostateczną łaskę Boga to już ją Bóg pozostawi w tym stanie na zawsze ". Odniosłem te słowa do siebie i umocniłem się w przekonaniu, że będę potępiony. Od tego czasu codziennie gdy sie budziłem rano żałowałem, że się urodziłem... Dziś jestem na wolności, jednak ciągle wracają wątpliwości czy będę zbawiony. Czy po tym co zrobiłem jest dla mnie nadzieja ? Czy te słowa z " Dzienniczka Św. Faustyny" powinienem odnosić do siebie ? Co znaczy odrzucić " ostateczną łąskę Pana Boga " ? Będę wdzięczny za odpowiedź. Przepraszam za długość wiadomości ale chciałem dokładnie to opisać. Z Panem Bogiem.
Ultima Thule
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr mar 13, 2013 10:01 pm

Re: Co się wtedy wydarzyło ?

Postprzez pastor » Wt kwi 09, 2013 9:48 pm

Nie bardzo wiedząc czy to przeczytasz napiszę na początek bardzo krótko.

Jeśli pragniesz Bożej pomocy, zbawienia, przebaczenia grzechów to nie jest za późno. Zbawienie jest dla Ciebie możliwe. Wiedz jednak, że to zbawienie pochodzi od Boga przez ofiarę na krzyżu Jezusa Chrystusa. Nie jesteśmy w stanie zasłużyć sobie na zbawienie. Pozostaje nam przyjść i poznać co Bóg ma do powiedzenia na ten temat a nie nasze wyobrażenie czy tzw. święci.

Sięgnij po Nowy Testament i szukaj w nim odpowiedzi. Podpowiem Ci, że już Ew. Jana w pierwszych 3 rozdziałach mówi o zbawieniu. Dzieje Apostolskie to księga w której co jakiś czas czytamy o ludziach, którzy przyjmują zbawienie. Nie jest wykluczone, że dostrzeżesz jakieś podobieństwa do swojej sytuacji.

Niech Bóg Ciebie błogosławi i pomoże Tobie dostrzec i zrozumieć temat zbawienie kiedy będziesz czytał Nowy Testament.
pastor
 
Posty: 13
Dołączył(a): Pt lis 30, 2001 1:00 am


Powrót do Dylematy dnia codziennego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron