Teraz jest Pn paź 15, 2018 11:28 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Przekręty protestantów: śluby rozwodników

w codziennym życiu chrześcijanina

Postprzez Robertamigo » Pn sty 05, 2009 10:02 pm

p2bkuba napisał(a):BO jeśli tak no to jasię nie dziwie że chcą się rozwodzić i 10 raz żenić.


Rozumien, ze zgodnosc w malzenstwie uzalezniasz od ceremoni.

Pozdrawiam
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

Postprzez p2bkuba » Pn sty 05, 2009 10:40 pm

Nie od ceremonii tylko od Sakramentu Boga. Co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela a nie co człowiek złączył!!!
Użyłem złego stwierdzenia ceremonia.
p2bkuba
Użytkownik
 
Posty: 68
Dołączył(a): Pt paź 26, 2007 4:20 pm
Lokalizacja: Radom

Postprzez Robertamigo » Wt sty 06, 2009 8:26 am

p2bkuba napisał(a):Użyłem złego stwierdzenia ceremonia.


Tak myslalem.

p2bkuba napisał(a):.Nie od ceremonii tylko od Sakramentu Boga. Co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela a nie co człowiek złączył!!!


Znaczy to, ze tylko slub w obrzadku KrK daje gwarancje spojnosci w malzenstwie? :o

Pozdrawiam :)
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

Postprzez p2bkuba » Śr sty 07, 2009 12:05 pm

Ja tego nie powiedziałem. Myślę że współczynnik rozwodów u katolików bedzie podobny jak u protestantów ale nie o to chodzi. KK jest dosć stanowczy co do ślubów rozwodników NIE i koniec, bez żadnych nad interpretacji. Ja ze swojego doświadczenia wiem że głównym filarem mojego małżeństwa jest sakrament udzielony przez Boga. Oczywiscie sam sakrament bez pracy dwojga nie wystarczy. Ale to sakrament małżeństwa jest tą pieczęcią Boga.
A jak to jest w KP? Czy wystarczy samo przyrzeczenie ludzkie???
p2bkuba
Użytkownik
 
Posty: 68
Dołączył(a): Pt paź 26, 2007 4:20 pm
Lokalizacja: Radom

Postprzez asa » Śr sty 07, 2009 12:50 pm

A ja mam taki problemik, otoz moj syn zdecydowal sie na slub tylko cywilny. Rozumiem to i szanuje jego i jego wybranki decyzję.
Uwazam, ze jesli bez przekonania oboje wzieliby slub koscielny- nie bylby wart funta kłaków. A przekonania obydwoje nie mają. ( Sa na etapie poszukiwania Boga i osobiscie nie chce ich zmuszac do niczego, bo to delikatny proces) Widze to tak: Ich przysiega zlozona sobie w obecnosci swaidków w USC- jest wiążąca wzajemnie i ma wartosc takiej samej przysiegi jaką zlozyliby w obecnosci ksiedza czy pastora. Zamierzamy z mezem po slubie poblogoslawic ich. Co o tym sądzicie?
asa
Aktywny
 
Posty: 637
Dołączył(a): Pt kwi 25, 2008 9:29 pm

Postprzez Dzidek » Śr sty 07, 2009 2:13 pm

asa napisał(a): Ich przysiega zlozona sobie w obecnosci swaidków w USC- jest wiążąca wzajemnie i ma wartosc takiej samej przysiegi jaką zlozyliby w obecnosci ksiedza czy pastora. Zamierzamy z mezem po slubie poblogoslawic ich. Co o tym sądzicie?


Jeśli ich pobłogosławisz, uczynisz słusznie! To Wasze święte prawo rodziców (niestety, coraz częściej wśród protestantów zaniedbywane, a wśród katolików sprowadzone do całowania krucyfiksu).
Przysięga złożona wobec świadków i z poszanowaniem prawa kraju (to bardzo ważne - nie widzę możliwości, by wierzący ludzie ślubowali sobie ot tak, bez wzięcia na siebie konsekwencji prawnych, czyli tzw. papierka), jest dla małżonków wiążąca przed Bogiem. Nie ma tutaj znaczenia, czy przysięgali sobie w kościele czy też w USC.
Jeśli masz taką możliwość, to możesz zaproponować młodym, by po zawarciu małżeństwa w USC, np. przyszli na zgromadzenie (powiedzmy na następną niedzielę), by cała społeczność mogła się o nich modlić i im błogosławić (nie chodzi tu o zawarcie ślubu, tylko o modlitwę o młodych)
Dzidek
Aktywny
 
Posty: 175
Dołączył(a): Cz cze 14, 2007 12:58 pm

Postprzez asa » Śr sty 07, 2009 3:28 pm

Dzidek napisał(a): Jeśli ich pobłogosławisz, uczynisz słusznie! To Wasze święte prawo rodziców (niestety, coraz częściej wśród protestantów zaniedbywane, a wśród katolików sprowadzone do całowania krucyfiksu).
Przysięga złożona wobec świadków i z poszanowaniem prawa kraju (to bardzo ważne - nie widzę możliwości, by wierzący ludzie ślubowali sobie ot tak, bez wzięcia na siebie konsekwencji prawnych, czyli tzw. papierka), jest dla małżonków wiążąca przed Bogiem. Nie ma tutaj znaczenia, czy przysięgali sobie w kościele czy też w USC.
Jeśli masz taką możliwość, to możesz zaproponować młodym, by po zawarciu małżeństwa w USC, np. przyszli na zgromadzenie (powiedzmy na następną niedzielę), by cała społeczność mogła się o nich modlić i im błogosławić (nie chodzi tu o zawarcie ślubu, tylko o modlitwę o młodych)

dziekuje Dzidku, rowniez mysle, ze przysiega w USC bedzie wazna przed Bogiem, zna stan ich serc. Poblogoslawimy ich, a jakze:)
Co do przyjscia mlodych na nabozenstwo, na ktorym inni beda sie modlili o nich- dobry pomysl :)
Martwi mnie tylko ewentualna odmowa przyjazdu mojego rodzenstwa, na slub, wg nich nie wazny, sa Katolikami. Niestety juz napomkneli cos o tym, martwi mnie, z uwagi na to, ze syn bardzo powaznie podchodzi do tego i bedzie go to zwyczajnie bolało..., zreszta mnie tez(
asa
Aktywny
 
Posty: 637
Dołączył(a): Pt kwi 25, 2008 9:29 pm

Postprzez p2bkuba » Śr sty 07, 2009 5:36 pm

Moim zdaniem to nawet nie można porównywać przysięgii w USC z taka składaną przed Bogiem w obecności kapłana. Jest zasadnicza róznica bo od ślubu w USC istnieje rozwód a od ślubu udzielonego p[rzez Boga nie ma rozwodu. I jest jeszcze jedna zasadnicza sprawa, jeśli nawet wezma ten ślub w USC to i tak będą żyć w grzechu, wiec w niezdolności do osiągnięcia zbawienia. Małżeństwo to nie produkt z supermarketu, który można testować przez 7 dni a potem go oddać jak się nie podoba! Przy takim podejściu ja się nie dziwie że KP ma problem ponownych ślubów rozwodników!
p2bkuba
Użytkownik
 
Posty: 68
Dołączył(a): Pt paź 26, 2007 4:20 pm
Lokalizacja: Radom

Postprzez Robertamigo » Śr sty 07, 2009 5:42 pm

p2bkuba napisał(a): w niezdolności do osiągnięcia zbawienia.



Jesli jestes zdania, ze na zbawienie trzeba sobie zapracowac, to powiedz,po co Pan Jezus umarl na krzyzu? Jaki byl cel i sens tej ofiary?

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano Śr sty 07, 2009 5:48 pm przez Robertamigo, łącznie edytowano 1 raz
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

Postprzez asa » Śr sty 07, 2009 5:47 pm

na szczescie kubo masz jesczse czas, aby zajac sie swoim własnym stanem grzesznosci :D
asa
Aktywny
 
Posty: 637
Dołączył(a): Pt kwi 25, 2008 9:29 pm

Postprzez Robertamigo » Śr sty 07, 2009 5:51 pm

asa napisał(a):na szczescie kubo masz jesczse czas, aby zajac sie swoim własnym stanem grzesznosci :D


Nikt nie wie, ile jest nam dane czasu,wiec Kuba-pospiesz sie :|
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

Postprzez Dzidek » Śr sty 07, 2009 6:58 pm

asa napisał(a):Martwi mnie tylko ewentualna odmowa przyjazdu mojego rodzenstwa, na slub, wg nich nie wazny, sa Katolikami. Niestety juz napomkneli cos o tym, martwi mnie, z uwagi na to, ze syn bardzo powaznie podchodzi do tego i bedzie go to zwyczajnie bolało..., zreszta mnie tez(

No, coż to trudne i bolesne, ale takie są czasem skutki postępowania w zgodzie z własnym sumieniem (a uważam, że tak właśnie postępuje Twój syn).
Doświadczyłem podobnej sytuacji. Na mój ślub (co prawda odbył się też w kościele - zborze) z rodziny mojej i żony były tylko mamy i mój jeden wójek! Inni nie przyjechali, mimo zaproszenia, z podobnych powodów, jak Twoje rodzeństwo nie chce przyjechać na ślub Twojego syna.

Niestety p2bkuba prezentuje tutaj typową mentalność sporej części katolików (bez obrazy!). Poddajmy więc rzeczowej krytyce jego poglądy na małżeństwo.

p2bkuba napisał(a):Moim zdaniem to nawet nie można porównywać przysięgii w USC z taka składaną przed Bogiem w obecności kapłana.

1. Według Bożego Słowa, a te jest dla nas normatywne w sprawach życia i wiary, nie istnieje oddzielna kasta kapłanów, jakoby mająca szczególny przywilej reprezentowania Boga na ziemi. Jak mówi Pismo, wszyscy wierzący są kapłanami Boga i Ojca
1P 2:5 BT wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa.
Ap 1:5-6 BT i od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego umarłych i Władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów i uczynił nas królestwem - kapłanami Bogu i Ojcu swojemu, Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen.

2. Przysięga złożona wobec świadków jest całkowicie wiążąca dla stron. Miejsce nie ma tutaj znaczenia. Bóg jest obecny w każdym miejscu. To czy małżeństwo zawarte będzie "wobec Boga" bardziej zależy od nastawienia biorących ślub, niż od tego przed kim i w jakim miejscu się to odbyło.
Zresztą bardzo ciekawe jest to, że Biblia nigdzie nie daję konkretnych wskazówek, jak powinno być małżeństwo zawarte. Raczej można z niej wywnioskować, że prawomocne małżeństwo było zawierane w oparciu o zwyczaje kultury danej społeczności - tak np. zabranie Rebeki z domu i wprowadzenie jej do namiotu Izaaka uznane było za zawarcie małżeństwa, Józef z Marią formalnie byli małżeństwem przed zejściem się ze sobą, co było w absolutnej zgodzie ze zwyczajami panującymi w Izraelu. W naszym kraju za małżeństwo uznaje się związek kobiety i mężczyzny zawarty w obecności świadków i urzędnika państwowego. Zwróć uwagę, że na mocy Konkordatu ksiądz udzielający ślubu jest także urzędnikiem państwa: jego obowiązkiem jest dopełnić wszelkich formalności (tzw. ślub konkordatowy). Wcześniej, za PRL-u, małżeństwo zawarte tylko w kościele nie było ważne, konieczny był jeszcze USC.

p2bkuba napisał(a):Jest zasadnicza róznica bo od ślubu w USC istnieje rozwód a od ślubu udzielonego p[rzez Boga nie ma rozwodu

Jak już wspomniałem wyżej, to czy dojdzie do rozwodu czy nie zależy przede wszystkim od nastawienia i woli młodych a nie od miejsca zawarcia ślubu. Kościół też udziela rozwodów, tylko trzeba się nad tym więcej napracować (lub więcej zapłacić :oops: ). Nie nazywa się to co prawda rozwodem, tylko unieważnieniem małżeństwa, ale skutek jest taki sam. A ile przy tym stosuje się kombinacji. Więc zanim się wypowiesz w temacie, zasięgnij - jak to się mówi - języka

p2bkuba napisał(a): I jest jeszcze jedna zasadnicza sprawa, jeśli nawet wezma ten ślub w USC to i tak będą żyć w grzechu, wiec w niezdolności do osiągnięcia zbawienia.
:o
Po takiej wypowiedzi to ręce opadają. A niby dlaczego mają żyć w grzechu? Bo księdza przy nim nie było? Możesz to jakoś udowodnić na podstawie Biblii? Podać jakiś werset? Jeżeli nie, to dwa razy się zastanów przed napisaniem podobnych rzeczy.
A co do zbawienia, rację mają pozostali forumowicze. Najwyższy czas, kubo, zatroszczyć się o swoje. Uważasz się za chrześcijanina? Uważasz się za dobrego człowieka?
Dzidek
Aktywny
 
Posty: 175
Dołączył(a): Cz cze 14, 2007 12:58 pm

Postprzez leszek » Cz sty 08, 2009 6:51 pm

witam w imieniu Pana naszego Jezusa chrystusa.Chce zapytac co to jest USC? USC jest czescia wladzy w polsce,a Pismo Swiete mowi nam ......badzcie ulegli waszym wladzom......bo wszelka wladza pochodzi od Boga.Jezeli czlowiek jest wierzacy to nie ma znaczenia czlowiek na ceremonii a sam Bog.Jest wazna osobista relacja z Bogiem i tam w tej obecnosci nabieraja powagi slowa wypowiedziane przez mlodych.Jesli w tym wszystkim przywolali Pana Jezusa na swego swiadka jako osobistego Zbawiciela sa zwiazani swietym wezlem malzenskim i nikt i nic nie ma prawa tego rozwiazac,tylko smierc lub zdrada.Wiec nie ma mowy aby zyli w grzechu jesli postepuja wedlug Biblii.A taki jest obowiazek chrzescijanina aby takich blogoslawic i modlic sie o nich.Jest to oddanie cudownej Milosci,ktora Bog nas obdarowal przed zalozeniem swiata.Niech was Pan blogoslawi
leszek
 

"Z wyjatkiem przyczyny wszeteczenstwa" ???

Postprzez poznajpraw.de » Pt sty 09, 2009 2:52 pm

Kochani, mam namiary na bardzo ciekawe kazanie w formacie mp3 na temat rozwodu i zawierania ponownego malzenstwa. Mówca jest pastor zboru "Koinonia" w Gdyni, Krzysztof Wójcik - Rektor Korespondencyjnego Instytutu Biblijnego ICI, mówca konferencyjny i nauczyciel Słowa Bożego. Mysle, ze bardzo precyzyjnie wyklada "przyczyne wszeteczenstwa" oraz inne istotne watki tematu siegajac do jezyków oryginalnych. Kazanie mozna sciagnac tutaj: http://www.poznajpraw.de/predigten/kwoj ... enstwo.mp3
poznajpraw.de
 

Postprzez kamilloone » Pt kwi 08, 2011 10:28 am

mam pytanie... rozne są na ten temat zdania ale wypowiedzi Jezusa w ewngelii rozumie tak ze jezeli jedna strona została zdradzona to 2 ma prawo ozenic sie ponownie tylko własnie pod warunkiem dopuszczenia sie wszeteczenstwa przez współmałzonka.. co o tym myslicie kochani?
kamilloone
 
Posty: 18
Dołączył(a): Cz kwi 07, 2011 8:13 am
Lokalizacja: Kalisz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pismo Święte

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Wymiana:

pozdrawiamy

cron