Teraz jest Pn paź 15, 2018 9:57 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Przekręty protestantów: śluby rozwodników

w codziennym życiu chrześcijanina

Postprzez Dzidek » Pt lip 11, 2008 12:16 pm

frad napisał(a):
asa napisał(a):
frad napisał(a):
asa napisał(a):nie frad, raczej skłaniam sie do zdrowego interpretowania Pisma przez Dzidka.
obys niegdy nie musiala rewidowac swych pogladow jesli sa ostre i pozornie biblijne w obliczu tragedii Twego przyjaciela/przyjaciolki lub czlonka rodziny

oczywiscie, obym nigdy...
nie stawiala wyzej swojego sposobu rewidowania problemu ludzkiego, nad ten objawiony w Pismie.
I obym umiała pomoc w zgodzie z Pismem, mysle, ze to bardzo trudne....
czesto za biblijne uwazamy cos co biblijne nie jest, np. wychowawszy sie w danej kulturze; kiedys po nawroceniu bylem pacyfista ze wzgledu na swa przeszlosc w srodowisku kontrkultury; IMHO nawrocony z judaizmu bedzie inaczej czytal to co Biblia mowi o rozwodzie i powtornym malzenstwie niz nawrocony z nieewangelicznej (nie uznajacej nowego narodzenia zgodnie z biblijnymi normami) wersji katolicyzmu.


Frad, opowiadasz totalne bzdury. Taka postawa prowadzi do całkowitego relatywizmu. Biblia jest objawionym Słowem Bożym dla każdego narodu, każdego czasu i każdej kultury. Trzeba tylko konsekwentnie stosować pewne podstawowe zasady interpretacji Pisma (m.in. zwracać uwagę na kontekst historyczny, danego fragmentu itp.)
Dzidek
Aktywny
 
Posty: 175
Dołączył(a): Cz cze 14, 2007 12:58 pm

Postprzez frad » Pt lip 11, 2008 2:19 pm

jak wytlumaczysz ze mimo wyraznego nakazu Pisma jakies tysiac lat nie chrzczono biblijnie?

wg mnie tradycje przyslonily przekaz Pisma

podobnie jest z remariazem (i nie tylko)
frad
Aktywny
 
Posty: 864
Dołączył(a): Wt kwi 10, 2007 12:40 pm

Postprzez Dzidek » Pt lip 11, 2008 2:55 pm

frad napisał(a):jak wytlumaczysz ze mimo wyraznego nakazu Pisma jakies tysiac lat nie chrzczono biblijnie?

wg mnie tradycje przyslonily przekaz Pisma

podobnie jest z remariazem (i nie tylko)


Jak to wytłumaczę? Normalnie - bo nie czytano Pisma. I w tym jest problem, a nie w kulturowym relatywizmie.
Dzidek
Aktywny
 
Posty: 175
Dołączył(a): Cz cze 14, 2007 12:58 pm

Postprzez frad » Pt lip 11, 2008 5:24 pm

Dzidek napisał(a):
frad napisał(a):jak wytlumaczysz ze mimo wyraznego nakazu Pisma jakies tysiac lat nie chrzczono biblijnie?

wg mnie tradycje przyslonily przekaz Pisma

podobnie jest z remariazem (i nie tylko)


Jak to wytłumaczę? Normalnie - bo nie czytano Pisma. I w tym jest problem, a nie w kulturowym relatywizmie.
Luter nie czytal? Wesley nie czytal?
frad
Aktywny
 
Posty: 864
Dołączył(a): Wt kwi 10, 2007 12:40 pm

Postprzez hungry » N lip 13, 2008 3:16 pm

liafail napisał(a):i czytali i nie wszystko widzieli,
tak jak my teraz kilkaste lat pozniej, czytamy, mamy opracowania tomy konkordancji slownikow itp itd i wciaz czesto nie widzimy prostych rzeczy.

pozdrawiam

Dokładnie liafail tutaj tym razem muszę się zgodzić z Tobą.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez frad » Pn lip 14, 2008 11:55 am

hungry napisał(a):
liafail napisał(a):i czytali i nie wszystko widzieli,
tak jak my teraz kilkaste lat pozniej, czytamy, mamy opracowania tomy konkordancji slownikow itp itd i wciaz czesto nie widzimy prostych rzeczy.

pozdrawiam

Dokładnie liafail tutaj tym razem muszę się zgodzić z Tobą.
Wiec czytali, tyle ze nie wszystko co w Biblii jest widzieli w niej. Podobnie dzis. Remariaz jest w Biblii a wielu go nie widzi. Gdanska np. mowi o nim wyraznie w slowach do rozwiedzionych zapisanych do Koryntian (do 'rozwiazanych od zony' a nie jak mowi 'Brytyjka' 'nie majacych zony' czy jakkolwiek niewiernie oddaje to miejsce).
frad
Aktywny
 
Posty: 864
Dołączył(a): Wt kwi 10, 2007 12:40 pm

Postprzez SmokEustachy » Cz lip 17, 2008 1:07 am

liafail napisał(a):i czytali i nie wszystko widzieli,
tak jak my teraz kilkaste lat pozniej, czytamy, mamy opracowania tomy konkordancji slownikow itp itd i wciaz czesto nie widzimy prostych rzeczy.

pozdrawiam

A może oni widzieli a Ty nie widzisz? Skąd wiesz?
SmokEustachy
Aktywny
 
Posty: 180
Dołączył(a): Śr lut 27, 2002 1:00 am
Lokalizacja: Oxenfurt

Postprzez frad » Cz lip 17, 2008 2:32 pm

SmokEustachy napisał(a):
liafail napisał(a):i czytali i nie wszystko widzieli,
tak jak my teraz kilkaste lat pozniej, czytamy, mamy opracowania tomy konkordancji slownikow itp itd i wciaz czesto nie widzimy prostych rzeczy.

pozdrawiam

A może oni widzieli a Ty nie widzisz? Skąd wiesz?

W jakiej dziedzinie? Chrztu? Luter i Kalwin nie widzieli wyraznie biblijnej prawdy o chrzcie. Sw, Franciszek np. rowniez (zreszta nie wiem czy facet nawet doswiadczyl zbawienia).
Krzyś napisał(a):BraveHeart –chylę czoło, niezłe studium. Choć niepotrzebnie nawrzucałeś Princa-owi. Nie sądzę aby była to szerząca się nauka. Axanna z tą manipulacją Pismem też nie przesadzaj. No i moglibyście nie mieć odjazdów do kościoła rzymskiego.
Problem rozwodu w Polskich Kościołach nie jest nowy ale w ostatnim czasie wzrasta. Jest to „normalne” w związku ze zmianami społecznymi zachodzącymi wokół nas. W stanach ten problem jest bardzo silny od kilku dziesięcioleci. Kiedyś zostało przeprowadzone badanie w wyniku którego stwierdzono że odsetek rozwodów w usa jest większy wśród wierzących niż wśród ludzi deklarujących się jako niepraktykujący wiary lub ateiści.
Czasami jest tak że Kościół musi przyjąć pewne pragmatyczne rozwiązania. Które jak widzicie mogą się różnić w zależności od rozumienia Pisma. Jednak takie suche rozważanie prowadzi do tworzenia nowego zakonu, przepisów kościelnych i krzywdzenia ludzi.
Nikt z Was nie zauważył słów Jezusa o liście rozwodowym, danym ze względu na zatwardziałość serc.
Jezus nie podważył rozwodu lecz wyjaśnił skąd się to wzięło, potępiając postawę.
Niestety nasze serca są wciąż takie same. Niczym nie różnimy się od ówczesnych Żydów.
Jedno jest w tym wszystkim ważne, bez względu na interpretacje. Aby nie zachować się jak faryzeusze, być jak Jezus który palcem pisał na piasku.
Rozwód dotyczy dwojga i jest ich problemem, nie jednego z nich. Wpływa na rodziną a nawet na wspólnotę ludzką.
Zauważcie że Paweł nie oceniał któregoś z małżonków tylko odnosił się do grzechu. A my co? Ona odeszła więc On jest niewinny; On spał z inną więc Ona może odejść? Przecież to jest chore.

Nie jestem „zwolennikiem” rozwodów, sam nie wyobrażam sobie odejścia od mojej żony.
Ale też nie wyobrażam sobie aby ktoś maltretowany musiał żyć ze swoim prześladowcą. A po rozwodzie nie mógł zapewnić swoim dzieciom pełnej rodziny. Czy też np. korzystać z usług prostytutek, lub żyć z prostytutką -podziw dla Ozeasza. Nie każdy jest powołany do bezżeństwa.
Bądźmy ludźmi którzy oprócz litery prawa widzą też żywą tkankę.

Shalom
IMHO jeden z najlepszych postow jakie tu czytalem. Dziekuje!
frad
Aktywny
 
Posty: 864
Dołączył(a): Wt kwi 10, 2007 12:40 pm

Postprzez SmokEustachy » N lip 20, 2008 1:02 pm

frad napisał(a):
SmokEustachy napisał(a):
liafail napisał(a):i czytali i nie wszystko widzieli,
tak jak my teraz kilkaste lat pozniej, czytamy, mamy opracowania tomy konkordancji slownikow itp itd i wciaz czesto nie widzimy prostych rzeczy.

pozdrawiam

A może oni widzieli a Ty nie widzisz? Skąd wiesz?

W jakiej dziedzinie? Chrztu? Luter i Kalwin nie widzieli wyraznie biblijnej prawdy o chrzcie. Sw, Franciszek np. rowniez (zreszta nie wiem czy facet nawet doswiadczyl zbawienia).

A skąd wiesz? Nie widzę powodu żeby Twoję interpretację uznawać od razu za "biblijną" w większym stopniu niż Lutra, Kalwina itp.
Ty masz swoje wersety a oni swoje i co?
SmokEustachy
Aktywny
 
Posty: 180
Dołączył(a): Śr lut 27, 2002 1:00 am
Lokalizacja: Oxenfurt

Postprzez Mirela » Śr lip 23, 2008 12:13 am

Nie osadzajcie.....widzę,że wielu z Was jest chętnych do osądzania zdania i opinii innych... zostawcie to Komuś innemu.Pozdrawiam!
Mirela
 

Postprzez hungry » Śr lip 23, 2008 8:05 am

Proszę powróćcie z chrztu do odpowiedniego tematu w tym wątku "Przekręty protestantów: śluby rozwodników".
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Przekrety protestantow: sluby rozwodnikow

Postprzez klaudek » Śr paź 29, 2008 12:54 am

Witam wszystkich! Jestem tu na forum od dwuch dni. Przeczytalam pare wypowiedzi na temat "slubow rozwodnikow". Zgadzam sie , ze tak nie powinno byc. Bog w swoim planie nie przewidzial rozwodow, jedynie pozwolil dla natrectwa czlowieka. Po drugie jezeli ktos dopuscil sie rozwodu to ma nie wstepowac w nastepny zwiazek malzenski, chyba ze byly wspolmalzonek umrze to wtedy jest wolny od przysiegi. Po trzecie to biorac slub co sie przysiega ????? Wnioskuje , ze ludzie to klepia aby klepac i sie nie zastanawiaja tak na prawde co wypowiadaja przed Bogiem i ludzmi. Ja osobiscie jeszcze nie wiem jakie moga byc problemy w malzenstwie , ale mysle ze zawsze powinno sie rozmawiac(byc szczerym) i wspolnie przychodzic do Boga z problemami. Teraz czytam ksiazke " Malzenstwo o jakim marzymy" polecam wszystkim para jest na prawde bardzo dobra. Jest wiele wskazowek co powinnismy robic, jak sie modlic , jak rozmawiac ze soba i mowic czego oczekujemy od siebie. Pozdrawiam
klaudek
 

Postprzez p2bkuba » Pn sty 05, 2009 9:46 pm

Witam:) Dawno mnie tu nie było...

Ja mam takie pytanie. jak wygląda ślub w kościele Protestanckim? Z tego co słyszałem to wielu protestantów popiera luźną formę zawarcia małżeństa, czyli bez ceremonii tylko dwoje ludzi, któż sobie przysięgają.
Nie chce pleść głupot ale chyba nawet na tym forum coś takiego mi napisano.
BO jeśli tak no to jasię nie dziwie że chcą się rozwodzić i 10 raz żenić.
p2bkuba
Użytkownik
 
Posty: 68
Dołączył(a): Pt paź 26, 2007 4:20 pm
Lokalizacja: Radom

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pismo Święte

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron