Teraz jest Wt kwi 24, 2018 9:14 am Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Królowa z Apokalipsy 12

w codziennym życiu chrześcijanina

Postprzez meritus » Pt cze 29, 2007 8:58 pm

A możesz mi powiedzieć, kto i kiedy nałożył ekskomunikę na Klaudiusza?

Niekoniecznie trzeba nakładać ekskomunikę. Jest ekskomunika zapadająca na mocy samego prawa. Jeżeli człowiek zgrzeszy - popada w ekskomunikę. Tak uczynił Klaudiusz odrzucając dogmaty wiary. Podobnie Ty BraveHeart - o ile byłeś kiedyś katolikiem, to z racji grzechu apostazji jesteś ekskomunikowany, a biskup ordynariusz pewnie wcale nie wydał w twej sprawie orzeczenia.
meritus
 

Postprzez meritus » Wt lip 03, 2007 1:43 pm

BraveHeart
Gdybyś uważnie czytał to byś zauważył, że cytowałem wypowiedzi Piusa XII powołującego się na teologów scholastycznych. Obrazy przedstawiające Niewiastę widziałem nie raz - pochodzą one z XVII wieku.

Protestantyzm, drogi meritusie, istniał zawsze, chociaż nie zawsze się tak nazywał.

No proszę. Wybacz, ale porównanie mi się napatoczyło - Towarzystwo Strażnica uważa, że pierwszym świadkiem Jehowy był Abel. Przesadzam, ale myślenie jest podobne. Związek przyczynowo - skutkowy nieco szwankuje.

Odrzucali teorię o pośrednictwie kleru jako niezbędnego do uzyskania przebaczenia od Boga

to nie jest teza katolicka

odrzucali przymusowy celibat księży

nigdy nie było przymusowego celibatu

Próbujesz pomniejszać Kościół - wyłuskiwać różne postacie. Nie będę wnikał - przecież różni myśliciele byli, różne rzeczy sobie mówili. Ale kwestia prawosławia - dogmatycznie praktycznie się nie różnimy.
meritus
 

Postprzez meritus » Wt lip 03, 2007 6:16 pm

Możesz to rozwinąć o IV wieku... ? A królowa Marysieńka żyła pod koniec XVII wieku i nie wiem po co jej głowę zawracasz.
meritus
 

Postprzez meritus » Wt lip 03, 2007 10:32 pm

Zadałem konkretne pytanie - podziel się z nami swoją wiedzą o interpretacji, pochodzącej z IV wieku, dopatrującą się w Niewieście Bogurodzicy.
meritus
 

Postprzez meritus » Pn lip 09, 2007 6:24 pm

Mieli swój pogląd więc go wyrażali. To jest powód - chęć wyrażenia swojego poglądu.

A ja dalej czekam na cytat z Ojców Kościoła, którzy zakazują dopatrywania się w Ap 12 figury Maryi.
A także zadaję trzeci raz konkretne pytanie - podziel się z nami swoją wiedzą o interpretacji, pochodzącej z IV wieku, dopatrującą się w Niewieście Bogurodzicy.
meritus
 

Postprzez Gunther » Wt lis 06, 2007 8:09 pm

Dyskusja przerwana w lipcu, ale może ktoś zajrzy...
Obiecałem sobie kiedyś nie wtrącać się do forumowych dyskusji, a więc nie wtrącę się. Nadmienię jedynie, że kiedyś napisałem krótką analizę 12 rozdziału Objawienia. Może komuś się przyda:
http://scriptura.chrzescijanie.pl/herm_art_ob12.html

Pozdrawiam
Gunther
 

Postprzez merkaba » Pn maja 16, 2011 9:33 pm

niezamierzone pouczenia podczas egzorcyzmów

demon Kiedyś powiedział do egzorcysty: "Weź tę obrzydliwą Apokalipsę. Tam jest napisane o niewieście, która rodzi. A ja zawsze próbuję pożerać te Jej dzieci. Wiesz jak?" I tu, w
5
sposób mrożący krew w żyłach, opisał zabijanie dzieci w łonie matki (aborcja) oraz przemoc seksualną i gwałty cielesne popełniane na dzieciach. Do tych odrażających opisów dodawał za każdym okrzyk:, „ale ubaw!" Tak samo Wyraził się mówiąc o młodych ludziach, którzy przez narkotyki doprowadzają się do ruiny. Innym razem, podczas egzorcyzmów, ponownie wspomniał o aborcji, zaczął się perfidnie śmiać i powiedział: "Nawet ustawowe pozwolenie od was dostałem!".

"Niewiasto, oto syn Twój"; "Oto Matka twoja!", demon nie wytrzymał i powiedział: "W jednej chwili umiłowała wszystkie swe dzieci. Przez wszystkie pokolenia. I znowu powiedziała "tak". Aniołowi
9
powiedziała "tak", a pod krzyżem znowu powiedziała "tak" swemu Synowi. Po to, żebyście stali się Jej dziećmi". Egzorcysta zrozumiał, że demon wbrew swojej woli musiał wyznać coś, czego nigdy nie chciałby powiedzieć. Czytał dalej: "Od tej chwili uczeń wziął Ją do siebie". Diabeł, okazując wielką odrazę, która przejawiała się w tonie głosu i w całej postawie, dodał: "Czyste dusze przyjmują do serca Matkę Boga. Wasze ciało i wasz duch to dom Pański i do tego domu Ją przyjmujecie. Wszystkie dzieci Boże powinny wziąć Maryję do siebie. Tego was uczyła swoim życiem. W Maryi macie wielką pomoc, powinniście częściej z niej korzystać. Módlcie się, módlcie się do niej więcej. Weźcie ją do siebie. Ona towarzyszy każdemu z was".


Kiedy zdejmowali ciało krzyża, kusiliśmy nawet Jana. Wmawialiśmy mu: "Zobacz, jak skończył ten wasz Mesjasz! Zobacz, jak skończył ten twój Mesjasz!". Kusiliśmy nawet jego Matkę. Miała rozdarte serce. Ale jednocześnie w tym sercu panował nieopisany pokój. Wszystkim przebaczała. Kochała i cierpiała. Jej przebaczenie było całkowite. Jej miłość była całkowita. Jej ofiara była całkowita. I to nas pokonałoooooo! Bezskutecznie podkopywaliśmy Jej wiarę. Ona nie przestawała się modlić. Tylko ona Jedna wierzyła w Zmartwychwstanie. Jej serce już wszystko wiedziało. I tamtego dnia o świcie, w dzień po szabacie, On przyszedł najpierw do Niej. Nie wiemy, co do siebie mówili. Widzieliśmy ich. Widzieliśmy tylko, że to
10
spotkanie promieniowało pokojem i nieskończoną miłością. Ale nie mogliśmy nic usłyszeć. Ich rozmowa była poza naszym zasięgiem. A potem zobaczyliśmy Magdalenę idącą do grobu".


Jak on to zrobił! Jak On mógł! Poświęcić się za takie marne, paskudne, nic nie warte kreatury, które nic nie rozumieją. Nie wiecie jak bardzo On was kochał i jak was kocha, bo Go bez przerwy obrażacie. Jemu Msza jest niepotrzebna. On ma wszystko. Tylko dla was ją wymyślił. Tylko dla was. Żeby was do Siebie zbliżyć. Żebyście mogli Go mieć na co dzień. A wy, głupcy, plujecie na to. A wy nie przyjmujecie tego. Wy, którzy naprawdę moglibyście być tacy jak On. On chce was mieć przy sobie (te słowa demon wypowiedział z wielkim trudem). I każdego dnia daje wam to Swoje Ciało i Krew. Dla nas to coś obrzydliwego, ale dla was to wszystko. To jedyny środek zbawienia, żebyście nie poszli na zatracenie, tak jak my.
merkaba
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): Pn maja 16, 2011 7:24 pm

Postprzez hungry » Wt maja 17, 2011 7:02 am

Jeśli nie wierzysz diabłu to poco go cytujesz? Każdy wierzący wg. biblii wie, że szatan jest kłamcą.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez merkaba » Wt maja 17, 2011 10:09 am

diabeł też mówił prawdę w bibli

Kiedyśmy szli na miejsce modlitwy, zabiegła nam drogę jakaś niewolnica, opętana przez ducha, który wróżył. Przynosiła ona duży dochód swym panom. (17) Ona to, biegnąc za Pawłem i za nami wołała: Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego, oni wam głoszą drogę zbawienia. (18) Czyniła to przez wiele dni, aż Paweł mając dość tego, odwrócił się i powiedział do ducha: Rozkazuję ci w imię Jezusa Chrystusa, abyś z niej wyszedł. I w tejże chwili wyszedł. (19

w tym wypadku potwierdzał ze idac za nimi dostąpi się zbawienia


i wyżej to też demon potwierdzał podczas egzorcyzmów

Marcin luter o maryji
Czczenie Marii jest zapisane w głębinach ludzkiego serca (Kazanie, 1 września 1522), [Ona jest] najwyższą kobietą i najszlachetniejszym klejnotem w chrześcijaństwie po Chrystusie... Ona jest szlachetnością, mądrością, świętością uosobioną. Nigdy nie możemy uczcić jej wystarczająco. Jednak cześć i chwała muszą być kierowane do niej w taki sposób, by nie urazić ani Chrystusa ani Pism (Kazanie, Boże Narodzenie, 1531), Żadna kobieta nie jest jak Ty. Ty jesteś więcej niż Ewa lub Sara, błogosławiona ponad wszelką szlachetność, mądrość i świętość. (Kazanie, Święto Nawiedzenia, 1537). W 1543 roku Luter wzywał do wypędzania Żydów z krajów chrześcijańskich oraz palenia ich ksiąg, domów i synagog, gdyż bluźnią oni naszemu Zbawicielowi i Świętej Dziewicy

. Atrybuty Chrystusa nie przechodziły automatycznie na Marię. Niemniej nie przeszkadzało mu nazwać Marię Pannę "największą niewiastą w niebie i na ziemi", ani "najwyższą, najszlachetniejszą, najświętszą Matką....", „najcenniejszym klejnotem po Chrystusie w całym chrześcijaństwie".


Marcin Luter wyznawał: "Maria była czystą, nieskalaną Dziewicą i stała się Matką Bożą przez Ducha Świętego". Klasycznym wyrazem takiej nauki są dwie jego pieśni na Boże Narodzenie:

"Pochwaleń Jezu Chryste bądź, że raczyłeś ciało wziąć Z DZIEWICY czystej, radość stąd, Więc chwali Cię aniołów rząd. Kyrie eleison!"

Znamienne jest to, że tę pieśń najnowszy Śpiewnik Ewangelicki dla Kościołów języka niemieckiego (EG 23) podaje na pierwszym miejscu wśród pieśni bożonarodzeniowych.

Druga pieśń Marcina Lutra, którą śpiewa cały świat luterański w Boże Narodzenie (EG 24) (Śpiewnik polski nr 70, 2) mówi: "Słuchajcie! Oto Bóg wam śle Anielskiej krasy Dziecię Swe, Z DZIEWICY czystej daje rad Dzieciątko, Które zbawi świat"

Tak więc w obydwu pleśniach podkreśla Marcin Luter zarówno "dziewictwo" jak i "czystość" Marii Matki naszego Pana.

Marcin Luter stał także na stanowisku starej nauki Kościoła, że Maria była "zawsze Dziewicą" [semper Virgo, Aeiparthenos, immer warende Jungfrau]. W swoich pismach i kazaniach Reformator bronił także orzeczenia III Soboru w Efezie z roku 431 o Maryi Pannie jako THEOTOKOS (Dei Genitrix, Matka Boża, Boża Rodzicielka). Uważa, że Sobór ten nic nowego "nie podał do wierzenia, jak tylko stanął w obronie starożytnej wiary przeciwko herezji Nestoriusza". Jedynie w tej nazwie widział Luter wielkość, wywyższenie i cześć, jaką można oddać Bożej Rodzicielce.

Marcin Luter mówi:

"Być Matką Bożą jest przywilejem tak wielkim, tak zaszczytnym, że przekracza wszelkie zrozumienie. Żadne wywyższenie, żadna szczęśliwość nie może się porównać z chwałą osoby, która jedyna spośród całego rodzaju ludzkiego została wyniesiona do tego, nie mającego sobie równych przywilejów, ażeby mieć z Ojcem niebiańskim wspólnego (jedynego) Syna. W tym jednym słowie mieści się cała chwała Maryi. Nikt nie zdołałby nic wspanialszego na jej cześć powiedzieć, nawet gdyby posiadł tyleż języków, ile jest kwiatów i traw na ziemni, gwiazd na niebie i ziaren piasku na dnie mórz".

Luter odrzuca więc naukę Nestoriusza o CHRISTOTOKOS.

Swoją wiarę Marcin Luter wyraził w słowach Małego Katechizmu: "Wierzę, że Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg, z Ojca w wieczności zrodzony i zarazem prawdziwy człowiek, z Marii Panny narodzony, jest moim Panem..." Dla niego Maria jest nie tylko Matką prawdziwego Człowieka, ale też Matką prawdziwego Boga. Dlatego zawsze nazywa ją "Mutter Gottes" - Matką Bożą. Mimo to uważa, że jej życie "nie jest chwałą jej osoby, lecz jedynie chwałą okazanej jej niezmiernej łaski Bożej".

Dla Lutra Maryja nie jest pełną łaski, ale obdarzoną łaską od Boga. I z tego względu jest Ona wolna od wszelkiej wyniosłości i pychy. Dla całego chrześcijaństwa jest przykładem miłości i karności. Najwyżej cenił Luter u Niej wiarę, która spowodowała, że "z spróchniałego korzenia wyrosła przepiękna różdżka".

Mówił On tak: "Skoro zgodnie z powszechnym mniemaniem wiary z pnia jałowego i spróchniałego korzenia miały wyrosnąć różdżka i kwiat Jessego, trudno byłoby wbrew wszelkim pozorom uwierzyć, aby tym korzeniem mogła być Boska Dziewica Maryja. Moim zdaniem - mówił Luter - została Ona określona tym mianem pnia i korzenia jałowego tylko dlatego, że stała się Matką w sposób nadprzyrodzony, bez naruszenia kwiatu jej dziewictwa, podobnie jak w przyrodzie nie zdarza się, aby z martwego pnia mogła wyrosnąć latorośl. (...) Różdżka i kwiat wychylają się na świat z ubogiej istoty, której by córki arcykapłanów Annasza i Kajfasza nie uznały za godna najmniejszych względów".
merkaba
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): Pn maja 16, 2011 7:24 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pismo Święte

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron