Teraz jest So sty 20, 2018 6:09 am Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

glosić prawde katolikom

porozmawiajmy

Postprzez asa » Pt kwi 17, 2009 10:42 pm

Cos Ci się miesza, wybacz.
Piszesz w jakimś dziwnym duchu: łowienia człowieka bądź do jednej sieci, bądź do drugiej.
Uważam, ze żaden człowiek nie jest w stanie przekonać drugiego do swoich racji w kwestii wiary, gdyz nie jest to sprawa ludzka. Odrodzeni chrześcijanie maja nieść ewangelię, przekonywanie należy do Ducha sw.
I nie chodzi tu o słabą argumentację , którą porządnie zakorzeniony w naukach katechizmowych Katolik obali, a o prawde i czystość ewangelii. Na którą Katolik bądz otworzy serce bądz nie. Jeśli ewangeliczny milczy, to sądzę, iż po prostu się modli do Ducha sw o śwaitło dla drugiej strony, a nie ucieka ze strachem przed obaleniem swych słabych argumentow. Prawdziwe nawrócenie jest dziełem tylko i wyłącznie Ducha sw.
A katolicyzm ma wiele wspólnego z protestantyzmem. Bardzo wiele. Chociażby wiara w odkupienie poprzez krew Chrystusa. To właśnie krew Chrystusa jest Nowym Przymierzem.

Czyzby?
Jeśli wiara w odkupieńczą krew Jezusa, to czemu do zbawienia są potrzebne uczynki? ( w tym i sakramenty) To krew Jezusa nie wystarczy? To zbawienie jest czy nie jest łaską daną za darmo?

Ciekawe, dlaczego wielu ewangelikalnych nie chce spotykać i modlić się z katolikami (przyjmującymi Jezusa jako Mesjasza)

Hmmm, osobiście modle się do Jezusa z Katolikami, pod warunkiem, ze nie wplątują formułek do świetych :D
asa
Aktywny
 
Posty: 637
Dołączył(a): Pt kwi 25, 2008 9:29 pm

Postprzez abdehikopt » Pt kwi 17, 2009 11:19 pm

A na jakiej podstawie twierdzisz, że Twoje wyznanie jest lepsze od katolicyzmu? To tylko różne interpretacje Biblii. Dyskusja to też między innymi składanie wzajemnego świadectwa. Jeśli dyskutant będzie przemawiał w Duchu, to będzie narzędziem, jakiego Duch Święty użyje, by przyprowadzić swojego rozmówcę do Chrystusa.

Nie można się napuszać: "Ja mam lepszą, bardziej biblijną doktrynę". Na mnie na przykład to nie działa. W sumie w meczu katolicyzm-protestantyzm jak na razie jest dla mnie remis. U ewangelikalnych nie widzę więcej biblijności niż u katolików. Widzę za to niestety więcej samouwielbienia, dlatego, choć bywam w kościołach różnych wyznań, te ewangelikalne raczej omijam. Mam dosyć słuchania o tym, jak bardzo oni są lepsi od innych i o ile lepsze mają poznanie. W końcu "poznanie nadyma, ale miłość buduje". (1Kor 8, 1) Dobrze byłoby wziąć sobie czasem tę maksymę do serca i okazać więcej pokory w sprawach doktrynalnych.

Zaś co do konieczności dobrych uczynków do zbawienia, to jeszcze się nie spotkałem, by ktoś w Kościele Katolickim nauczał, że jest to jakiś rodzaj transakcji handlowej, na zasadzie, że "kupuję" sobie zbawienie. Może protestanci tak to widzą, ale z mojego doświadczenia wiem, że tak nie jest. Wiara przez uczynki staje się żywa i doskonała. Uczynki są owocem i koroną wiary. Martwe drzewo nie owocuje. Martwy król nie nosi korony. Podobnie też martwa wiara nie wykazuje owoców w postaci uczynków.

Wyobraź sobie, że dostałaś za darmo, w prezencie, samochód. Jest Twój, chociaż w żaden sposób nie przyczyniłaś się do jego zakupu. Ktoś inny w całości zapłacił cenę. Masz w ręku kluczyki. Nie zrobisz jednak z samochodu użytku, dopóki nie wsiądziesz do niego, nie przekręcisz kluczyka w stacyjce itp. To, że dostałaś samochód za darmo, nie znaczy jeszcze że nie musisz już nic zrobić, by go "ożywić" i dojechać nim do celu.

Podobnie ze zbawieniem. Dostaliśmy je za darmo - jak ten samochód. Ale bez dobrych uczynków nie odpalimy go i nie dojedziemy do życia wiecznego. Niestety. Martwa wiara, będąca tylko przekonaniem o jakimś fakcie, nic nie daje. Abraham wierzył w Boga i ufał Mu. Ale musiał wydać owoc swojej wiary poprzez spełnienie nakazu jaki otrzymał od Boga. Gdyby Abraham nie poszedł ofiarować Izaaka, jego wiara pozostałaby martwa i bezskuteczna.

I tu dochodzimy do sakramentów. One są w pewnym sensie taką próbą dla nas. Skoro wierzymy w Chrystusa, to uczynimy to, co On nam nakazał. Jezus nakazał nam przyjmować chrzest i chrzcić innych, łamać chleb na Jego pamiątkę czy namaszczać chorych. Kto chce wyruszyć w drogę ku życiu wiecznemu musi postąpić zgodnie z instrukcją obsługi zbawienia, czyniąc to, co nasz Pan nam nakazał.
abdehikopt
Użytkownik
 
Posty: 56
Dołączył(a): Pt kwi 17, 2009 3:20 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez hungry » So kwi 18, 2009 3:08 pm

Posłuchaj proszę zanim ocenisz negatywnie tę polemikę doczytaj wszystkie posty tego forum że nikt tu nie atakuje katolików a jedynie uzasadniamy biblijnie i merytorycznie nie swoja rację ale to co od wieków od dawna Bóg powiedział do ludzi. Tak więc abdehikopt odsłyłam Cię do biblii.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3271
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez abdehikopt » So kwi 18, 2009 5:55 pm

To bardzo przykre, że niektórzy ludzie SWOJE WŁASNE przemyślenia i interpretacje wkładają w usta Boga. Ja prezentuję tylko swoje pewne przemyślenia, nie odważę się powiedzieć, że Bóg ma takie samo zdanie jak ja.

Zbawienie nie zależy od wyznawania w 100% poprawnej doktryny, bo wówczas nikt nie mógłby być zbawiony, gdyż poznanie ludzkie jest tylko cząstkowe, a nasze umysły niedoskonałe.

Możecie uważać wasze słowa za to, co "Bóg mówił od wieków". Ale niestety, to tylko pewien sposób interpretacji Biblii. Już nawet luteranie, kalwini i metodyści (których bardzo cenię i na których nabożeństwach często bywam) nie zgodzili by się z większością tego, co tu mówicie. A są jeszcze katolicy podlegli papieżowi, którzy mają inną interpretację. Są też katolicy niezależni, liberalni, starokatolicy i tradycjonaliści katoliccy. Są prawosławni przed- i pochalcedońscy, staro- i nowokalendarzowi, staroobrzędowcy, mołokanie, jest Asyryjski Kościół Wschodu (nestorianie), są anglikanie, irwingianie, mennonici... To wszystko chrześcijanie! Wszyscy opierają się na Biblii. I wszyscy inaczej ją rozumieją.

To, co łączy wszystkich chrześcijan, to Chrystus. Szkoda, że dla niektórych ważniejsze są sprawy drugorzędne, np. uznawanie lub nieuznawanie papieża, wiecznego dziewictwa Marii itp. Owszem, to ważne kwestie, ale bynajmniej nie decydujące o naszym zbawieniu lub potępieniu. Bóg wie, że jesteśmy niedoskonali, ale wybaczy nam błędy doktrynalnego, jeśli tylko będziemy przyjmować Jego jako naszego Zbawiciela. To jedyny element doktryny bezwzględnie konieczny do zbawienia i decydujący, czy ktoś jest chrześcijaninem, czy nie.
abdehikopt
Użytkownik
 
Posty: 56
Dołączył(a): Pt kwi 17, 2009 3:20 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez hungry » So kwi 18, 2009 6:11 pm

abdehikopt napisał(a):To bardzo przykre, że niektórzy ludzie SWOJE WŁASNE przemyślenia i interpretacje wkładają w usta Boga.

Byłbym wdzięczny za jakieś konkrety
Kto tak robi może zacytuj. Bo jak na razie nie wiadomo o co Ci chodzi.
abdehikopt napisał(a):Zbawienie nie zależy od wyznawania w 100% poprawnej doktryny, bo wówczas nikt nie mógłby być zbawiony, gdyż poznanie ludzkie jest tylko cząstkowe, a nasze umysły niedoskonałe.

A kto mówi że zbawienie należy od wyznawania w 100 % poprawnej doktryny?
Proszę o cytaty i merytoryczne odniesienie się wtedy do tego w dyskusji.
abdehikopt napisał(a):Możecie uważać wasze słowa za to, co "Bóg mówił od wieków". Ale niestety, to tylko pewien sposób interpretacji Biblii.

Co jest Twoim zdaniem interpretacja naszą? Proszę o konkretne cytaty.
abdehikopt napisał(a): Już nawet luteranie, kalwini i metodyści (których bardzo cenię i na których nabożeństwach często bywam) nie zgodzili by się z większością tego, co tu mówicie.

Ciekawe skąd ta pewność? :D
abdehikopt napisał(a):A są jeszcze katolicy podlegli papieżowi, którzy mają inną interpretację. Są też katolicy niezależni, liberalni, starokatolicy i tradycjonaliści katoliccy. Są prawosławni przed- i pochalcedońscy, staro- i nowokalendarzowi, staroobrzędowcy, mołokanie, jest Asyryjski Kościół Wschodu (nestorianie), są anglikanie, irwingianie, mennonici... To wszystko chrześcijanie! Wszyscy opierają się na Biblii. I wszyscy inaczej ją rozumieją.

No nie wszyscy ;)
abdehikopt napisał(a):To, co łączy wszystkich chrześcijan, to Chrystus. Szkoda, że dla niektórych ważniejsze są sprawy drugorzędne, np. uznawanie lub nieuznawanie papieża, wiecznego dziewictwa Marii itp. Owszem, to ważne kwestie, ale bynajmniej nie decydujące o naszym zbawieniu lub potępieniu. Bóg wie, że jesteśmy niedoskonali, ale wybaczy nam błędy doktrynalnego, jeśli tylko będziemy przyjmować Jego jako naszego Zbawiciela. To jedyny element doktryny bezwzględnie konieczny do zbawienia i decydujący, czy ktoś jest chrześcijaninem, czy nie.

Bronisz nam dyskusji w tych tematach?
hungry
Aktywny
 
Posty: 3271
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez abdehikopt » So kwi 18, 2009 6:28 pm

abdehikopt napisał(a):
hungry napisał(a):Kto tak robi może zacytuj. Bo jak na razie nie wiadomo o co Ci chodzi.

A kto mówi że zbawienie należy od wyznawania w 100 % poprawnej doktryny?
Proszę o cytaty i merytoryczne odniesienie się wtedy do tego w dyskusji.

Możecie uważać wasze słowa za to, co
hungry napisał(a):Bóg mówił od wieków.
Ale niestety, to tylko pewien sposób interpretacji Biblii.

[od moderatora: poprawiony cytat - tak powinieneś zacytować nie zlewając swoich słów ze słowami drugiej osoby.]

Odniosłem się do Twoich słów:
hungry napisał(a):nikt tu nie atakuje katolików a jedynie uzasadniamy biblijnie i merytorycznie nie swoja rację ale to co od wieków od dawna Bóg powiedział do ludzi.

[również poprawiony cytat przez moderatora - tak powinieneś zacytować nie zlewając swoich słów ze słowami drugiej osoby. Używając opcji quote a nie cudzysłowia ]

Zrozumiałem, że chodzi Ci o to, że jak się wypowiadacie na jakieś tematy, to wasze słowa są równe temu, co mówi Biblia, tzn. że poprawnie ją interpretujecie, a np. katolicy już niepoprawnie.

Jeśli źle zrozumiałem, to mnie popraw.

hungry napisał(a):
abdehikopt napisał(a): Już nawet luteranie, kalwini i metodyści (których bardzo cenię i na których nabożeństwach często bywam) nie zgodzili by się z większością tego, co tu mówicie.

Ciekawe skąd ta pewność? :D


Jestem pewien, że nie zgodziliby się z Waszymi poglądami nt. chrztu niemowląt czy rzeczywistej obecności Chrystusa w Wieczerzy Pańskiej. Nie jest chyba tajemnicą, jakie zdanie miał Luter w powyższych tematach i wątpię, byście je podzielali.

hungry napisał(a):
abdehikopt napisał(a):A są jeszcze katolicy podlegli papieżowi, którzy mają inną interpretację. Są też katolicy niezależni, liberalni, starokatolicy i tradycjonaliści katoliccy. Są prawosławni przed- i pochalcedońscy, staro- i nowokalendarzowi, staroobrzędowcy, mołokanie, jest Asyryjski Kościół Wschodu (nestorianie), są anglikanie, irwingianie, mennonici... To wszystko chrześcijanie! Wszyscy opierają się na Biblii. I wszyscy inaczej ją rozumieją.

No nie wszyscy ;)


Nie wszyscy co? Nie wiem, o co Ci tu chodzi. :)

hungry napisał(a):
abdehikopt napisał(a):To, co łączy wszystkich chrześcijan, to Chrystus. Szkoda, że dla niektórych ważniejsze są sprawy drugorzędne, np. uznawanie lub nieuznawanie papieża, wiecznego dziewictwa Marii itp. Owszem, to ważne kwestie, ale bynajmniej nie decydujące o naszym zbawieniu lub potępieniu. Bóg wie, że jesteśmy niedoskonali, ale wybaczy nam błędy doktrynalnego, jeśli tylko będziemy przyjmować Jego jako naszego Zbawiciela. To jedyny element doktryny bezwzględnie konieczny do zbawienia i decydujący, czy ktoś jest chrześcijaninem, czy nie.

Bronisz nam dyskusji w tych tematach?


Ależ nie bronię. :D Chodzi mi o to, by nie brać takich drugorzędnych kwestii za wyznacznik, kto jest prawdziwym chrześcijaninem, a kto nie.
abdehikopt
Użytkownik
 
Posty: 56
Dołączył(a): Pt kwi 17, 2009 3:20 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez hungry » So kwi 18, 2009 6:39 pm

abdehikopt proszę jeśli cytujesz rób to dokładnie bo Twój pierwszy cytat nie jest cytatem jedynie moich słów a napisałeś że są to moje słowa podczas gdy nie są to moje słowa. Popatrz uważnie co zacytowałeś.

abdehikopt napisał(a):
Ciekawe skąd ta pewność? :D


Jestem pewien, że nie zgodziliby się z Waszymi poglądami nt. chrztu niemowląt czy rzeczywistej obecności Chrystusa w Wieczerzy Pańskiej. Nie jest chyba tajemnicą, jakie zdanie miał Luter w powyższych tematach i wątpię, byście je podzielali.

Może więc mów za siebie ok? A nie wypowiadaj się proszę za innych i inne wyznania.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3271
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez Robertamigo » So kwi 18, 2009 7:07 pm

abdehikopt napisał(a):Jestem pewien, że nie zgodziliby się z Waszymi poglądami nt. chrztu niemowląt czy rzeczywistej obecności Chrystusa w Wieczerzy Pańskiej.


To jakies nieporozumienie. Jest to forum otwarte na każdego. Dyskutują tu katolicy,protestanci ,prawosławni i ateisci.
Forum te nie reprezentuje żadnej nauki,mysli czy doktryny.
Wierzysz w moc zbawczą chrztu wodą, masz i tez prawo podyskutowac z ludzmi o odmiennym zdaniu. :)

Pozdrawiam. :)
Robertamigo
Aktywny
 
Posty: 301
Dołączył(a): So gru 27, 2008 8:05 pm
Lokalizacja: BRD / Zory

głosić prawdę katolikom-nawrócona katoliczka

Postprzez Violetta Matusiak » Pt cze 12, 2009 11:13 pm

Witam wszystkich:-)Chciałabym odnieść się do wypowiedzi "Katarynki",w której stwierdziła,że żaden katolik nie będzie jej bratem w Chrystusie,nawet nawrócony.Skoro jesteś chrześcijanką,jak możesz potępiać kogokolwiek, Jezus Chrystus powiedział"Miłujcie nieprzyjaciół waszych,bo jeślibyście miłowali tylko tych,którzy was miłują,jakąż nagrodę mieć będziecie".Jakie dajesz świadectwo ludziom,którzy szukają Boga,pałając taką wściekłością,bo nie chciałabym użyć słowa nienawiścią,chcę wierzyć,że mimo wszystko,nie masz takich odczuć.Tym bardziej jest mi przykro,gdyż ja jestem dopiero na początku tej cudownej drogi,która wskazał mi Pan,jestem nawróconą katoliczką w sierpniu będę przystępować do Chrztu,od ponad roku chodzę na Nabożeństwa do Kościoła Wolnych Chrześcijan i nie spotkałam się tam z tak negatywną reakcją na moją osobę,jaką ujrzałam w twojej wypowiedzi.Jestem żywym świadectwem na to,że Bóg kocha również katolików,byłam katoliczką przez 36 lat mojego życia,ale byłam również kobietą upadłą,alkoholiczką na którą pluł cały świat,do której świat czuł odrazę i którą świat odrzucił,ale nie odrzucił mnie Bóg.Przez 16 lat mojego pijanego życia,zawsze wołałam do Boga,czasem może za cicho,czasem może za mało,ale nigdy nie przestałam wierzyć.Nie będę pisać mojego życiorysu,bo wyszła by z tego książka,a tu nie o to chodzi.Skoro jesteś chrześcijanką mniemam,że znasz Słowo Boże i powinnaś wiedzieć,że Bóg nie ma względu na osobę.Będąc katoliczką,uczęszczając na msze wciąż mi czegoś brakowało,wciąż miałam niedosyt Boga,czułam,że to nie to.Bóg jest wielki,widział moje skaleczone serce i pragnienia,wiedział czego a właściwie Kogo potrzebuję-właśnie Jego.KK nie dawał mi tego czego szukałam,a Bóg to widział.Wyrwał mnie z otchłani,z piekła, bo ja już za życia zafundowałam sobie piekło.Ale Wszechmogący dlatego jest Wszechogącym bo nas kocha i widzi czy szukamy Go szczerze,tak właśnie pokierował moim życiem,że dostałam mieszkanie tam gdzie nie chciałam mieszkać,nie bardzo było mi to na rękę,ale w sumie dziękowałam i za to,nie więdząc,że to był plan naszego ukochanego Ojca.Poznałam wspaniałą sąsiadkę która dziś jest moja matką duchowa,dzięki której poznałam Słowo Boże.Mam cudowne "trzyletnie Błogosławieństwo Boże",które właśnie za tydzień będzie miało trzy latka,mam dobry kontakt z 20 letnią już córka(ja mam 38 lat),której nie wychowywałam z powodu picia,przeprosiłam każdego o kim pamiętam kogo skrzywdziłam okłamałam,Doznaję codziennie łaski Bożej ,dzięki ukochanemu Jezusowi Chrystusowi,który za niedługo dzięki temu,że przystąpię do Chrztu będzie prawdziwie moim osobistym Zbawicielem.Więc za nim w kogoś rzucisz kamieniem,sprawdz czy sama jesteś bez grzechu.Mimo wszystko pozdrawiam Cię Katarynko i wszystkich na forum w Imieniu naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa:-)
Violetta Matusiak
 
Posty: 11
Dołączył(a): N lut 22, 2009 2:40 pm

Postprzez rybak » So lip 25, 2009 11:14 pm

Violetko, poruszyła mnie Twoja wypowiedź i bardzo się cieszę, że dołączyłaś do grona zbawionych. Myślę jednak, że zaszło pewne nieporozumienie. Nie sądzę żeby Katarynka miała nienawiść w swoim sercu, czy chociażby niechęć do katolików, ja tego tak nie odebrałem. Spotykam się z katolikami, ŚJ, prawosławnymi, ateistami...na rozmowach o Bogu i wielu z nich jest wspaniałymi ludźmi. Rozmawiam, zachęcam, wszystko po to, żeby każdy kto nie przeżył nowonarodzenia mógł przynajmniej o tym pomyśleć a najlepiej zapragnąć.
Nie odważyłbym się jednak zwiastować ludzim ewangelii z kimś, kto ma odmienne zdanie na fundamentalne prawdy które głosił Jezus lub apostołowie i nie ma to nic wspólnego z nienawiścią lub niechęcią do nich, wręcz przeciwnie.
Jestem przekonany, że Duch Święty, który przekonuje o grzechu, sądzie i sprawiedliwości może działać gdzie chce i jak chce.
Jn 16:8
8. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie.(BT)

Na tym jednak się nie kończy, zaczyna się okres wzrastania, uświęcania (to słowo jest bardzo bliskie memu sercu, gdyż znam jego znaczenie ) i nie wyobrażam sobie aby ktoś, kto przeżył nowonarodzenie (w pelnym znaczeniu tego słowa) pozostał w kościele gdzie praktykuje się bałwochwalstwo lub organizacji (ŚJ), gdzie Jezusa uważa się za anioła. Wcześniej czy później oczy się otworzą.
2 Kor 3:16-17
16. A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada.
17. Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański - tam wolność.
(BT)

Wolność nie tylko od grzechu ale od martwych religii i ich anatem.

Mam nadzieję Violetko, że doświadczysz nie raz " jaka jest nadzieja, do której cię(was) powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego, i jak nadzwyczajna jest wielkość mocy jego wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły jego" (Efez.)

Pozdrawiam
rybak
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz lip 16, 2009 11:46 pm

głosic prawdę katolikom

Postprzez Violetta Matusiak » N lip 26, 2009 9:43 pm

Witaj Drogi "rybaku",czyżbyś był rybakiem dusz?jeśli tak to życzę Błogosławieństwa Bożego w połowach dla Pana.Dziękuję za miłe słowa,być może zle zinterpretowałam post "katarynki",ale tak go odebrałam.Pozdrawiam w Imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa:-)posyłam Ci coś co czasem robię zamiast modlitwy,gdy są chwile zwątpienia łapie za coś do pisania i w ten sposób rozmawiam z Panem Bogiem."Tak to pięknie poukładałeś,księżyc i gwiazdy na niebie rozsiałeś,by wędrowiec nie zabłądził w ciemną noc,jak wielka jest Twa moc...Za dnia dajesz nam słońca blask,by nas ogrzewał,by wszelki owoc w jego cieple dojrzewał...byśmy chłodu nie czuli,gdy nas swymi promieniami tuli...Ptaki...drzewa...motyle...czystych wód ruczaje...oliwne gaje...Góry ...wzgórza i doliny...morskich toni rozpadliny...To wszystko sprawiłeś ku naszej uciesze,a ja człowiek nie zawsze dostrzegam te cuda...wciąż gdzieś się śpieszę...W posiadanie ziemię nam dałeś czy dziękuję za to usłyszałeś?czy potrafimy dziękować za te cuda?czy też mieszka w nas obłuda?...Przebacz nam Boże,prosimy w pokorze niewdzięczność serc naszych...i uwielbienie samych siebie...Pomóż odwrócić się od zła i pychy,bo czymże byśmy byli bez Ciebie...?Nie mielibyśmy życia,ni tego pięknego świata,nie mielibyśmy Ciebie Boże,a to byłaby największa strata...Bądz wywyższony Boże Izraela dzięki Twej łasce i miłości,me serce jest pełne wesela...Chwała Ci Ojcze wszechmogący,że Syna Swego nam ofiarowałeś,bo dzięki Niemu szansę na życie nam dałeś...Pozdrawiam:-)
Violetta Matusiak
 
Posty: 11
Dołączył(a): N lut 22, 2009 2:40 pm

Postprzez merkaba » Pn maja 16, 2011 8:37 pm

a mnie utwierdził w katolicyzmie Scott Hahn

Scott Hahn, urodzony w tradycyjnej protestanckiej rodzinie odkrył, że Kościół katolicki jest jego rodzinnym domem, w którym Jezus Chrystus zaprasza do wspólnoty ze sobą wszystkich bez wyjątku grzeszników.
Według protestantów przymierze rozumiane jest jako kontrakt. Natomiast w Piśmie św. przymierze tworzy świętą, duchową, rodzinną więź. Jest to jedność głębsza aniżeli naturalne pokrewieństwo. Przymierze Boga z Narodem Wybranym w Starym Testamencie oznaczało, że Bóg stał się Ojcem dla Izraelitów, a oni Jego rodziną. Dzięki Nowemu Przymierzu, które zawarł Chrystus z całą ludzkością, ludzie stali się dziećmi Bożymi, a cała ludzkość jego rodziną.

Luter i Kalwin twierdzili, że usprawiedliwienie dokonuje się tylko przez samą wiarę, a nie przez wiarę, która działa przez miłość, wyrażającą się w uczynkach, jak naucza Kościół katolicki. Luter dokonał manipulacji w swoim niemieckim przekładzie Listu do Rzymian 3,28. W tekście oryginalnym czytamy bowiem: "człowiek osiąga usprawiedliwienie na podstawie wiary", a Luter dodał "samej" wiary, co jest oczywistym nadużyciem i zafałszowaniem tekstu. Usprawiedliwienie nie jest prawnym dekretem. Bóg jest przede wszystkim Ojcem, a nie sędzią. W Chrystusie daje nam uczestnictwo w swoim życiu i czyni nas swoimi dziećmi. Święty Paweł podkreśla w Ef 2,8-10, że wiara jest całkowicie niezasłużonym przez nas darem Boga, nie pochodzi z uczynków, ale daje nam możliwość czynienia dobra. Nasza wiara jest tylko wtedy żywa, gdy pełnimy dobre uczynki. Bez nich jest ona martwa. W Piśmie św. nie ma nigdzie mowyo tym, że jesteśmy usprawiedliwieni tylko przez wiarę. Jedna z najważniejszych zasad w protestantyźmie okazała się niebiblijna. W tej kwestii Luter się pomylił. Biblia wyraźnie uczy, że "człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie tylko samej wiary" (Jk 2,24). Święty Paweł podkreśla, że wiara ma działać przez miłość (por. Ga 5,6). "Gdybym(...) posiadał wszelką wiedzę i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przynosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym" (1 Kor 13,2). Wiara jest więc całkowitym darem Boga oraz naszą odpowiedzią na ten dar wyrażoną w konkretnych uczynkach.


Podczas dogłębnego studium tekstu Mowy Eucharystycznej (por. J 6,22-71) Scott zrozumiał, że Jezus nie posłużył się co do Eucharystii przenośnią, jak cały czas był przekonany. Świadczą o tym Jego słowa oraz wielkie oburzenie i zgorszenie słuchaczy, którzy mówili: "Jak on może nam dać swoje ciało do jedzenia?" (w.52);"Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?" (w.60). Wymowa słów Jezusa jest jednoznaczna: "Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim" (ww. 55-56). Jezus w sposób jednoznaczny mówił o sowjej rzeczywistej obecności w Eucharystii. Przez pierwszych tysiąc lat nikt z chrześcijan tej prawdy nie kwestionował, wszyscy w nią wierzyli. To również doktryna Kościoła katolickiego. Liturgia i sakramenty powinny odgrywać pierwszorzędną rolę w Kościele.

Jedna ze sztandarowych zasad Kościołów protestanckich to sola fide, czyli twierdzenie, że zbawia nas tylko sama wiara (co już omówiłem wyżej) oraz sola scriptura, czyli że jedynym autorytetem i źródłem wiary jest samo Pismo Święte bez tradycji. Zasady sola scriptura nie można uzasadnić w oparciu o Biblię. Nie ma tekstu biblijnego, który mówi, że Pismo św. jest jedynym autorytetem. Zachęca natomiast, abyśmy trzymali się tradycji, ustnej i spisanej: "Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o której zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu" (2 Tes 2,15). Uświadamia, że podporą prawdy jest Kościół (por. 1 Tm 3,15). Tylko który Kościół?

Scott Hahn i Gerry Matatics próbowali znaleźć jakieś błędne punkty katolickiej doktryny, ale za każdym razem znajdowali odpowiedź, której nikt nie mógł zakwestionować. Doszli do wniosku, że cała doktryna Kościoła katolickiego ma biblijne uzasadnienie, a katolicka wiara jest bezcennym skarbem dla każdego człowieka.

Scottowi w KK przeszkadzał jeszcze jedynie kult maryjny. W tym czasie ktoś przesłał mu pocztą plastikowy różaniec. Scott w ciszy własnego gabinetu zwrócił się w modlitwie z serdeczną prośbą, aby mógł zrozumieć to, czego uczy KK o Maryi, Matce Chrystusa, a następnie odmówił swój pierwszy w życiu różaniec, prosząc w pewnej intencji, która po ludzku była beznadziejna. Po trzech miesiącach jego prośba została wysłuchana. Uświadomił sobie, że modlitwa różańcowa całą swoją moc czerpie z tajemnicy Wcielenia i że jest ogromnie skuteczną bronią przeciwko siłom zła. Bóg wybrał Maryję, aby w Jej łonie druga Osoba Trójcy Świętej stała się prawdziwym człowiekiem i dokonała dzieła naszego zbawienia. Katolicy nie wielbią Maryi, tylko ją czczą. Jezus żył zgodnie z przykazaniami Dekalogu, a więc także wypełniał przykazanie "czcij ojca swego i matkę swoją". Hebrajskie słowo "czcić" oznaczadosłownie "oddawać chwałę". Jezus Chrystus czcił zarówno Ojca Niebieskiego, jak i swoją ziemską matkę, Maryję. Jest oczywiste, że wszyscy wierzący w Chrystusa powinni Go naśladować, oddając cześć Maryi tak, jak On to czyni. Taki jest główny motyw kultu maryjnego w KK. W Biblii czytamy: "Oto bowiem błogosławić Mnię będą odtąd wszystkie pokolenia" (Łk 1,48). Modlitwa różańcowa jest tylko wypełnianiem tych słów Ewangelii.

Teraz czas na biblijne umotywowanie instytucji papiestwa. W Mt 16,17-19 Jezus nadaj Szymonowi nowe imię - Piotr i stwierdza, że na nim zbuduje swój Kościół, oraz przekazuje Piotrowi klucze Królestwa Niebieskiego. Kiedy Jezus mówi o "kluczach królestwa", to nawiązuje do tekstu Iz 22,20-22, w którym czytamy, że król Ezechiasz, mianując Eliakima nowym zarządcą swojego pałacu, przekazuje mu "klucze królestwa". Kiedy Jezus przekazał Piotrowi "klucze królestwa", ustanowił wtedy urząd prymatu Piotra, aby w Jego imieniu kierował Kościołem, który jest Jego królestwem na ziemi. Urząd prymatu Piotra jest przekazywany kolejnym następcom.

W centrum Pisma św. jest przymierze rozumiane jako święte rodzinne więzy Boga z ludźmi i dlatego biblijna koncepcja Bożej rodziny przymierza nadaje sens całej nauce KK. Mówi ona o Maryi jako o matce wszystkich wierzących, o papieżu jako o ojcu, że święci są naszymi braćmi i siostrami, a liturgiczne święta to są rodzinne uroczystości.



Od czasu kiedy Luter zerwał więzy z KK powstało przeszło 25000 różnych protestanckich denominacji, a według opinii ekspertów każdego tygodnia wyodrębnia się pięć nowych. Każdy z tych odłamów twierdzi, że jedynym ich autorytetem jest Biblia i że mają asystencję Ducha Świętego.

Kiedy powstawało USA, jego założyciele nie ograniczyli się do napisania konstytucji, ale utworzyli rząd, który składa się z prezydenta, senatu, kongresu i sądu najwyższego. Zadaniem rządowych instytucji jest interpretowanie konstytucji i wcielanie jej zasad w życie. Jeżeli coś takiego jest potrzebne do zarządzania jednym państwem, to tym bardziej są potrzebne odpowiednie struktury do kierowania społecznością Kościoła, która obejmuje cały świat. Oprócz Pisma św. i swego Ducha Jezus dał nam Kościół, a w nim urząd nauczycielski z papieżem, biskupami i soborami, których zadaniem jest właściwe interpretowanie tekstów Pisma św. oraz wcielanie ich w życie.

Dlaczego papież jest nieomylny? Chrystus zapewnił Piotrowi (pierwszemu papieżowi) nieomylność, o czym świadczą dwa listy Piotrowe, które znalazły się w Nowym Testamencie. Nie ma więc podstaw, aby kwestionować, że tę nieomylność miał Piotr i mają ją jego następcy, którzy w imieniu Chrystusa nauczają w sprawach wiary i moralnosci. Jeżeli wierzymy, że księgi Nowego Testamentu są nieomylnym słowem Bożym, to absurdalne jest twierdzenie, że zostały one ustalone przez sobory i papieży, które w tych sprawach nie mają udzielonego im przez Boga daru nieomylności.

Biblia mówi: "Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój" (Ef 4,3) oraz "A przeto upominam was bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni i by nie było wśród was rozłamów; byscie byli jednego ducha i jednej myśli" (1 Kor 1,10). Jak to się dzieje, że "biblijne" Kościoły nie zauważają tego prostego nakazu i mnożą podziały?


[Link Spam usunięty przez moderatora]
merkaba
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): Pn maja 16, 2011 7:24 pm

Postprzez admin » Wt maja 17, 2011 7:18 am

Z twoje wypowiedzi widać, że chciałeś bardzo coś napisać a nie podyskutować. To jest zaś forum dyskusyjne.
admin
Aktywny
 
Posty: 1529
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez merkaba » Wt maja 17, 2011 8:14 am

admin napisał(a):Z twoje wypowiedzi widać, że chciałeś bardzo coś napisać a nie podyskutować. To jest zaś forum dyskusyjne.



pół na pół jest prawdy w tej wypowiedzi
merkaba
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): Pn maja 16, 2011 7:24 pm

Postprzez hungry » Wt maja 17, 2011 10:08 am

Więc proszę Cię merkaba o zapoznanie się z zasadami na forum.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3271
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ewangelizacja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron