Teraz jest Wt gru 18, 2018 2:25 pm Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

jakiej muzyki nie powinienem słuchać?

Co i dlaczego warto posłuchać?

jakiej muzyki nie powinienem słuchać?

Postprzez szymon » Pn sie 30, 2010 11:55 am

Witam wszystkich!
Niedawno się nawróciłem i powoli zaczynam sobie układać życie jak chciał Jezus Chrystus. Dowiedziałem się ostatnio, że istnieje muzyka „zakazana”( przez kościół, zielonoświątkowców itd.) i chciałbym prosić was o pomoc . Wymienię wszystkie swoje zespoły/kapele ( oprócz muzyki klasycznej, bo tam się niczego nie da dopatrzeć), a Wy byście powiedzieli mi które zespoły mają przesłanie, sposób życia antychrześcijański,
antyklerykalny bądź stricte satanistyczny wynikający z tekstów, okładek płyt, zachowania na scenie, wideoklipów, wypowiedzi dla czasopism, oraz sposobu życia.
Zacznę od tych zespołów, które wiem, że nie powinienem słuchać:
1. Apocalyptica
2. Korn
3. Marylin Manson
4. Metal lica... [cięcie moderatora]
Reszta to muzyka klasyczna m.in. Mozart Discography, J S Bach, [cięcie moderatora] – Discografia I wiele wiele innych, do których nie mam najmniejszych zastrzeżeń.
Proszę was o pomoc w tej dziedzinie, bo ja nie mam kompletnie pojęcia o „muzyce szatana” . Z góry Wam dziękuję i liczę na waszą pomoc
Pozdrawiam Szymon
szymon
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 11:53 am
Lokalizacja: z Łodzi

Postprzez admin » Pn sie 30, 2010 1:07 pm

Nie ma muzyki zakazanej np. przez zielonoświątkowców. Robienie listy przez ciebie tutaj mija się z celem. Jak moderator ją skróci ;) to nic nie powiem.
Możesz sam osunąć te listę i zostawić pytanie.

Nie problem w muzyce tylko w inspiracji i celach.

Chrześcijanin jeśli chce wielbić Boga będzie słuchał takiej muzyki, która to czyni a dokładnie wykonawcy.

Muzyką można wielbić diabła i możną oddawać hołd Zbawicielowi.

Należy zwracać uwagę na teksty i życie muzyków. Jeśli muzyk śpiewa kolędy bo to popularne a zarazem ma swastykę ( czy inne amulety) na szyi to jego czyny pokazują, że to tylko puste śpiewania. Może dla popularności albo pod publikę ale na pewno nie na Bożą chwałę.
admin
Aktywny
 
Posty: 1533
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez hungry » Pn sie 30, 2010 8:25 pm

rety brzmi to jak jakaś playlista, tylko gdzie jest play? ;)
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez Orion2 » Cz wrz 09, 2010 9:14 am

Szymon - na pewno byłbym ostrożny wobec pozycji 54-57. Z opisów wynika że jest to muzyka new age (która ma na celu pomóc użytkownikowi w uzyskaniu zmienionego stanu świadomości czyli tzw. transu)
Na przykład nr 54 - już sam tytuł wskazuje na tzw "synchronizację półkul mózgowych". Pod tym szyldem (rzekomego np ułatwienia uczenia się) kryją się techniki z pogranicza hipnozy (oddziaływanie na podświadomość - czyli całkowity brak kontroli nad tym co wpuszczasz do swojego umysłu). Nie jest wykluczone, że tego typu nagrania zawierają ukryte przekazy i sugestie....
Nr 55 - sam tytuł wskazuje na powiązanie tej muzyki z okultystyczną techniką reiki..
Orion2
 

Postprzez Kira » Cz paź 14, 2010 2:28 pm

jejku....
no bez przesady z tym wszystkim... faktycznie, brzmi to jak jakaś playlista po prostu... dlaczego niby miałbyś nie słuchać Michaela Jacksona? i w ogóle o co w tym wszystkim chodzi? w końcu muzyka to tylko muzyka, dopóki się z nią nie identyfikujesz i nie zaczynasz np. naśladować jej wykonawców, to nie masz się czym przejmować... i już i tyle w tym temacie tak naprawdę.

najważniejsze to zachować umiar, czyli po prostu unikać fanatyzmu, ot i co.
Kira
 
Posty: 9
Dołączył(a): Cz paź 14, 2010 2:12 pm

Postprzez eldamianos1980 » Wt lis 02, 2010 11:23 am

nic nie wolno
proponuje wychłostac swoje plecy
a radio spalić w ogniu gorejącym siarka

:)
eldamianos1980
 
Posty: 11
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 8:40 am

Postprzez hungry » Śr lis 03, 2010 9:04 am

eldamianos1980 napisał(a):nic nie wolno
proponuje wychłostac swoje plecy
a radio spalić w ogniu gorejącym siarka
:)

Można słuchać muzyki w radiu ale czy zawsze się powinno (1 List do Koryntian 6:11-12 )? Sprawa dziś dotycząca słuchania w radiu muzyki imho ma się podobnie jak w czasach nowotestamentowych sprawa spożywania pokarmów koszernych i niekoszernych. Czy więc należy słuchać każdej i zawsze muzyki świeckiej? Czy nie powinien raczej chrześcijanin dbać bardziej o swój stan duchowy? Bo dlaczegóż Paweł zalecał aby wierzący przemawiali do siebie w poprzez hymny i pieśni pełne Ducha, stale napełniając się Duchem Świętym (List do Efezjan 5:19; List do Kolosan 3:15-17 )?
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez Elizeusz » Śr lis 03, 2010 12:34 pm

Powtórzę tylko, że jeśli staramy się o coś walczyć aby zachować dla własnej przyjemności, to jesteśmy tą rzeczą związani. Po co szukać wytłumaczenia czy można słuchac muzyki, oglądać filmy, grać na komputerze, wypic jedno piwo etc. skoro można po prostu tych rzeczy nie robić. Zaprzyj się samego siebie i żyj dla Jezusa, bo tyle jesteśmy Mu winni.

A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Gal. 5, 24

hungry napisał(a): Sprawa dziś dotycząca słuchania w radiu muzyki imho ma się podobnie jak w czasach nowotestamentowych sprawa spożywania pokarmów koszernych i niekoszernych.

Niezupełnie. To była sprawa ideologiczna i w sumie ciągnie się do dziś- chociażby słynna kaszanka. Kaszanka (jeśli jest dobrze przygotowana) nie szkodzi człowiekowi, natomiast muzyka owszem. Nie dość że steruje naszymi emocjami i kreuje nasze myślenie, to nawet uzależnia. Bo dlaczego tak zawzięcie niektórzy stają w jej obronie?
Czy nie lepiej skierować nasze wysiłki na ważniejsze rzeczy?
A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej; o tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi.Kol. 3, 1-2
Elizeusz
 
Posty: 23
Dołączył(a): Cz kwi 20, 2006 6:30 pm

Postprzez admin » Śr lis 03, 2010 9:01 pm

admin napisał(a):Dla porządku naprawiam podzielenie wątku, ktory uważam należy jednak traktować całościowo.


Elizeusz napisał:


Dziwne odpowiedzi czytam. Odpowiedzi pochodzące z przekonań opartych na własnym "widzimisię". Jako chrześcijanie (narodzeni na nowo) swoją wiedzę opieramy na objawieniu Boga zapisanym w Biblii. Niestety, mamy takie czasy, że powyższe zdanie brzmi tak przestarzale i konserwatywnie, że pewnie wielu zaśmieje się pod nosem i nie doczyta tekstu do końca. Świat się zmienia, a wraz ze światem, zmienia się nasze myslenie a co za tym idzie, zmienia się także kościół, który staje się coraz bardziej liberalny i pobłażliwy na to, co świat oferuje.
Nie oszukujmy się! Muzyka (jakakolwiek) ma wpływ na człowieka. Właśnie dlatego chcemy jej słuchać. Gdyby było inaczej, nie mielibyśmy problemu z całkowitym zaprzestaniem słuchania i grania muzyki (nawet w naszych zborach). Muzyka podoba się naszej cielesności i kontroluje naszą duszę wraz z emocjami i rozumem. Zrób małe doświadczenie i po prostu nie słuchaj muzyki. Jeśli nic się nie zmieni, to już nigdy z własnej woli nie włączaj muzyki, no bo po co słuchać, skoro i tak nie ma to żadnego wpływu (wątpię aby choć jedna osoba się taka znalazła). Jeśli natomiast po pewnym czasie abstynencji muzycznej, poczujesz głód słuchania, wtedy masz odpowiedź-jesteś (twoje ciało i dusza) uzależniony od muzyki i potrzebujesz jej, by "lepiej" funkcjonować. Ciekawe jakich argumentów użyjesz, aby znowu muzyki słuchać:
-wypełnienie ciszy w domu
-uprzyjemnienie podróży (radio w samochodzie, słuchawki w autobusie itp)
-pomoc w uwielbieniu (!!!??? o zgrozo!!!)
-cokolwiek innego

Pytanie nie powinno zatem brzmieć jaką muzykę mogę słuchać, tylko czy jako chrześcijanin MUSZĘ słuchać muzyki?
Nie musisz. Pójdę dalej, wiedząc, że muzyka ma wpływ na nasz mózg i "serce", to nie powinniśmy słuchać muzyki. Kropka.
Wszelkie próby usprawiedliwienia twoich cielesnych pożądliwości, będą próbami usprawiedliwienia grzechu. Twarda to mowa ale prawdziwa.

Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe. Albowiem zamysł ciała, to śmierć, a zamysł Ducha, to życie i pokój. Dlatego zamysł ciała jest wrogi Bogu; nie poddaje się bowiem zakonowi Bożemu, bo też nie może. Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą.Rzym. 8, 5-8

Mamy poprzestawać na małym (wyżywienie, dach nad głową i ubranie) a na pierwszym miejscu szukać Królestwa Bożego. Nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego.(1 Kor 6, 19) Spytaj się więc Jego, czy ma ochotę razem z tobą słuchać twojej muzyki.
Bóg pragnie od każdego swojego ucznia posłuszeństwa i życia zgodnego z Jego wolą. A jak jest Jego wola względem naszego życia? Ano taka, że mamy odradzać się w duchu i nie żyć już według ciała.
2 Kor. 10, 2-5;

...obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie czyńcie starania o ciało, by zaspokajać pożądliwości.Rzym. 13, 14

Chcesz żyć według ciała? Proszę bardzo. Wiedz tylko jedno, że takie życie Bogu się nie podoba i cielesna ścieżka prowadzi w drugą stronę, na zatracenie.
Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego, co chcecie.Gal. 5, 17
Kilka wersetów wcześniej jest mowa o naszej wolności, ale nie po to abyśmy usługiwali naszemu ciału, ale po to abyśmy służyli sobie nawzajem miłością. A miłość Boża nie jest miłością do samego siebie, tylko czynienie tego innym, co chcielibyśmy czynić sobie. Zatem po co skupiać się na swoich pragnieniach i dylematach związanych z muzyką, skoro Bóg oczekuje od nas zainteresowania innymi ludźmi (w szczególności braćmi i siostrami).

PS
Nie będę uczestniczył w kłótni i polemice. Odpowiem na rzeczowe pytania (bo pewnie wiele rzeczy napisałem niejasno) by raczej zbudować a nie zniszczyć.
admin
Aktywny
 
Posty: 1533
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez admin » Śr lis 03, 2010 9:02 pm

Elizeusz: Pójdę dalej, wiedząc, że muzyka ma wpływ na nasz mózg i "serce", to nie powinniśmy słuchać muzyki. Kropka.


A ja ci powiem jeśli muzyka ma wpływ na twój mózg i serce to słuchaj - byleby był to wpływ pozytywny. Taki, który pozwala ci wzrastać duchowo i mieć dobrą relację z Bogiem.

Jeśli pomaga ci w uwielbieniu Boga, to słuchaj jej jak najczęściej. Nie to będzie tylko taka, która pozwala ci wzrastać duchowo i mieć dobrą relację z Bogiem.

Nie daj się tylko uzależniać niczemu.
admin
Aktywny
 
Posty: 1533
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez admin » Śr lis 03, 2010 9:03 pm

Elizuesz odpisał, więc cytuje przenasząc z innego miejsca:

Jeśli mamy prowadzić dalej rozmowę, to musimy ustalić, czym dla nas jest uwielbienie. Jeżeli przyjrzymy się kartom Biblii, znajdziemy wiele wersetów, w których chwała, cześć i uwielbienie utożsamiane jest z wypowiadaniem słów o Stwórcy i Jego dziełach.
I błogosławili chwalebne imię Tego, który jest wzniosły ponad wszelkie błogosławieństwo i uwielbienie, mówiąc: Ty jedynie jesteś Panem! Ty stworzyłeś niebiosa, niebiosa niebios i cały ich zastęp, ziemię i wszystko, co jest na niej, morza i wszystko, co jest w nich, Ty też wszystko to utrzymujesz przy życiu, a zastęp niebieski oddaje ci pokłon.Ty, Panie, jesteś tym Bogiem, który wybrał Abrama i wywiodłeś go z Ur chaldejskiego, i nadałeś mu imię Abraham. Neh. 9, 5-7
Niechaj w pląsach chwalą imię jego, Niech grają mu na bębnie i na cytrze, Bo Pan upodobał sobie lud swój, Pokornych ozdabia zbawieniem! Niech wierni radują się z chwały, Wesoło śpiewają na swym posłaniu! Niech w ustach ich będzie uwielbienie Boga, A miecz obosieczny w ich ręku Ps. 149, 3-6
I zaraz z aniołem zjawiło się mnóstwo wojsk niebieskich, chwalących Boga i mówiących: Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie. Łuk. 2, 13-14

Słowa jakie wypowiadamy uwielbiając Pana, powinny wychodzić z czystego, nieskalanego grzechem serca. Dlatego ważne jest aby najpierw pokutować i wyznać grzechy Bogu oraz naszym przyjaciołom w Panu. Jak. 5, 16

Czy Bóg oczekuje od nas muzyki? Czy Bóg jest melomanem delektującym się graną przez ludzi muzyką?
Możesz upierać się przy swoim, ale niech to będzie znak dla ciebie, że jesteś po prostu muzyką związany i nie potrafisz w pełni uwielbiać, gdy ogarnia cię cisza. Skoro uwielbienie dla Boga ma płynąć z czystego serca i uwielbieniem jest wypowiadanie słów, to co stoi na przeszkodzie aby robić to w ciszy? Czy skrucha i pokuta też ma się odbywać z towarzyszeniem subtelnej gry instrumentów aby pobudzić wiernych? Czy mamy pokutować bo działają w nas emocje, czy dlatego , że Bóg grzechu nienawidzi i nie toleruje. Gdy wybielisz swoje szaty duchowe we krwi Baranka, nie będziesz potrzebował muzyki czy czegokolwiek innego do pomocy w oddawaniu Bogu czci.
Forsowanie otwartych drzwi jest oznaką braku myślenia (głupota?).

Ja osobiście nie potrafię prowadzić rozmowy z człowiekiem czy Bogiem, przy akompaniamencie muzyki. Ciężko jest się skupić na zebraniu myśli.

Pewne niebezpieczeństwo wiąże się z tzw "uwielbieniem" podczas spotkań wierzących. Owe "uwielbienia" -szczególnie w dużych społecznościach- przybierają formę świeckiego koncertu. Zespół gra perfekcyjną muzykę, która porusza uczestników spotkania. Odwiedziłem wiele zborów charyzmatycznych w Polsce i za granicą, i muszę przyznać, że widziałem różne, dziwne rzeczy, dziejące się w trakcie uwielbienia. Od manipulowania emocjami po niezrozumiałe wyśpiewywanie słów o wątpliwej treści (np. przyjdź/zstąp/wylej się Duchu Święty). Zamiast w Duchu i prawdzie jest w ciele i fałszywym nauczaniu.
Uwielbienia w zborach są coraz dłuższe i coraz wymyślniejsze aby nasze ciało się nie nudziło. Natomiast głoszone słowo jest krótkie i o "niebieskich migdałach".
Jak można wzrastać w takiej społeczności?
Nie ważne. Ważne, żeby było przyjemnie.

Przemawiając bowiem słowami nadętymi a pustymi, nęcą przez żądze cielesne i rozwiązłość tych, którzy dopiero co wyzwolili się od wpływu pogrążonych w błędzie, obiecując im wolność, chociaż sami są niewolnikami zguby; czemu bowiem ktoś ulega, tego niewolnikiem się staje. 2 P. 2, 18-19
admin
Aktywny
 
Posty: 1533
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez admin » Śr lis 03, 2010 9:05 pm

Elizeusz, trzymaj się tematu albo załóż osobny wątek.
admin
Aktywny
 
Posty: 1533
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez Elizeusz » Cz lis 04, 2010 9:37 am

Kochany adminie :-)
ależ trzymam się tematu, jednakże sprawa muzyki jest tak złozona, że nie sposób odpowiedzieć jednym zdaniem, nie poruszając podstaw.
Żeby odpowiedzieć na zadane pytanie, muszę najpierw wskazać szymonowi, że pytanie jest źle postawione. Powinno ono raczej brzmieć: czy muszę słuchać muzyki? Ale jeśli mam być szczery to odpowiem na pytanie główne: żadnej muzyki nie powinieneś słuchać. Dlaczego? Bo to jest zbędny dodatek do naszego codziennego życia aby nie było zbytnio przykre. Bóg oczekuje od nas skromności (Flp. 4, 5), także w kwestii naszego postępowania codziennego. Są chwalebniejsze rzeczy do robienia przez chrześcijan (nie wiem czy mogę wymienić, bo moderatorzy przesuną post w inne miejsce z racji nie trzymania się tematu ;-)). Muzyka jest muzyką; nie ma podziału na świecką i chrześcijańską. Jeśli to zrozumiemy, to łatwiej nam będzie pojąć dlaczego człowiek tworzy muzykę i dlaczego pragnie jej słuchać. Nie chodzi także o szkodliwość muzyki, bo wtedy wpadniemy we własny dołek który wykopaliśmy, tzn. uważając pewien rodzaj muzyki za nieszkodliwy (np. lekki pop, muzyka poważna, worship, smooth jazz w radiochrześcijanin.pl) to jak kupowanie piwa z małą ilością alkoholu. To nie szkodliwość jest istotą sprawy ale sam fakt chęci słuchania i pobudek. Zamiast składać nasze ciała jako żywą ofiarę, miłą Bogu, wolimy naszemu ciału i cielesności ulegać.
Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza. Rzym. 12, 1
Następny werset mówi abyśmy nie upodabniali się do tego świata, ale przemienili nasze myślenie. Zatem przemieńmy i od dziś złóżmy Bogu w ofierze naszą potrzebę słuchania muzyki i bądźmy wolni postępując od dziś nienagannie.
Czyńcie wszystko bez szemrania i powątpiewania, abyście się stali nienagannymi i szczerymi dziećmi Bożymi bez skazy pośród rodu złego i przewrotnego, w którym świecicie jak światła na świecie. Flp. 2, 14-15

Może niektórym nie podobać się forma moich postów jak jakiegoś fanatycznego pieniacza. Cóż, wystarczy wyciąć moje słowa i przeczytać jedynie wersety z Biblii. Niech one was kształtują, pouczają, napominają, pocieszają, zachęcają aby nasza miłość wzajemna była znakiem rozpoznawczym na świecie.
Elizeusz
 
Posty: 23
Dołączył(a): Cz kwi 20, 2006 6:30 pm

Postprzez admin » Cz lis 04, 2010 10:07 am

idąc tym tokiem rozumowania

żadnej muzyki nie powinieneś słuchać. Dlaczego? Bo to jest zbędny dodatek do naszego codziennego życia aby nie było zbytnio przykre.


nie powinieneś
- czytać gazet, książek
- mieć w domu toaletę, ubikację
- korzystać z taxówek i komunikacji miejskiej
- mieć Biblię z zakładkami lub oprawioną w skórę
- golić się (może niech to dot. mężczyzn)
- posiadać magnetofon, DVD, komputer gdyż i on (cytuje: to jest zbędny dodatek do naszego codziennego życia aby nie było zbytnio przykre.)
itp.

Dlaczego? Bo to jest zbędny dodatek do naszego codziennego życia aby nie było zbytnio przykre.


Przyznaj bracie, że są to zbędne dodatki do Twojego życia codziennego. Istnieją tylko aby nie było ono zbyt przykre dla ciebie.

Nie mogą pochodzić od Boga bo czy Bóg chciałby aby nasze życie "nie było ono zbyt przykre".
admin
Aktywny
 
Posty: 1533
Dołączył(a): Cz wrz 20, 2001 1:00 am

Postprzez Elizeusz » Cz lis 04, 2010 11:16 am

Lubisz szukać dziury w całym, nie zwazając na to w czym ta dziura tkwi. Ok. Obronię moją myśl Twoim sposobem.
- czytanie gazet, książek (też forum) jeśli buduje, czemu nie. Jeśli czytasz dla "zabicia" czasu, lub dla zbędnej wiedzy to uwązam to za zbyteczną stratę czasu.
- toaleta jest niezbędna do zachowania higieny- więc ten przykład nie pasuje
-komunikacja również jest niezbędna i nie możesz stawiać jej na poziomie przyjemności
- droga (w sensie ceny) Biblia- tu się zgodzę- niepotrzebny wydatek. Mam dwudziestoletnią "brytyjkę" dużego formatu za 30 zł. wygląda na strasznie zniszczoną ale z drugiej strony ma to swój urok. Skórzana okładka to ekstrawagancja związana z pychą.
-golić się- czy to może uzależnić? czym to szkodzi (nie wspominam bynajmniej o zacięciach)? Zdaje się , że nie zrozumiałeś istoty muzyki i jej wpływu
-nazwijmy te rzeczy "zdobyczą techniczną naszej cywilizacji". Niektóre są pożyteczne ale niektóre demoralizują (np telewizja- nie telewizor, internet- nie komputer). Możesz śmiało zrezygnować z tych rzeczy. A jak boisz się wytykania palcami z powodu swoich wyrzeczeń to udaj się w tej sprawie przed Boży tron.

Od momentu naszego narodzenia na nowo, to Jezus jest naszym Panem, bo to On nas WYKUPIŁ swoją krwią ze smierci i grzechu. Jesteśmy Mu winni nasze życie, więc dlaczego marnujemy czas na te błahostki i nawet je bronimy. Jezus w wolnym czasie nie oglądał telewizji, nie grał na komputerze, nie podróżował do ciekawych i egzotycznych miejsc by wypocząć tylko udawał się w samotności na górę aby przebywać ze swoim Ojcem.

Pewnych rzeczy nie da się ominąć, ale niech one nie zawładną naszym życiem i czasem, bo nie wiemy ile czasu nam zostało. Czuwać znaczy mieć skierowany wzrok na Jezusa w każdej chwili i pozostawić zbędne rzeczy jak muzyka, filmy, zabawy, nieprzyzwoite żarty i wszystko inne co marnotrawi nasz czas. Jeśli nie chcesz być radykalnym chrześcijaninem, to będziesz bronił tych rzeczy, które są miłe dla twojego ciała i oka. Bycie letnim na nic się zda. Nikt przez taką postawę nie zbuduje drugiego.

Ja bym muzykę wrzucił do worka razem z narkotykami, alkoholem, papierosami, filmami, grami, pornografią, okultyzmem, pychą, egoizmem etc.

Od Boga mamy rozum i Ducha, więc używajmy go pytając się Ducha, co jest właściwe a otrzymamy poznanie.

I właśnie dlatego dołóżcie wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą, cnotę poznaniem, poznanie powściągliwością, powściągliwość wytrwaniem, wytrwanie pobożnością, pobożność braterstwem, braterstwo miłością. 1 Piotra 1, 5-7
Elizeusz
 
Posty: 23
Dołączył(a): Cz kwi 20, 2006 6:30 pm

Następna strona

Powrót do Muzyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wymiana:

pozdrawiamy

cron